ZROBIENI W BALONA
Tylko prawda jest ciekawa!
4 obserwujących
42 notki
56k odsłon
2292 odsłony

Aferka o futerka, czyli jak zestarzał się Prezes Kaczyński

Wykop Skomentuj47

Kryzys koalicyjno-rządowy, którego jesteśmy świadkami, niezależnie od tego czy Zjednoczona Prawica przetrwa, czy będziemy mieli rząd mniejszościowy, będzie kamyczkiem, który ostatecznie spowoduje lawinę i spadek PiSu z politycznego szczytu. Zwłaszcza, że tuż przed momentem, sam Prezes przy pomocy najmłodszych działaczy PiSu wtoczył na ten szczyt wielki głaz, który z hukiem spadnie z nadchodzącą lawiną jako pierwszy. Oczywiście mam na myśli tzw. „Piątkę dla Zwierząt”, która moim zdaniem jest po prostu minus piątką (minus pięcioma punktami procentowymi) do nadchodzących sondaży PiSu. PiS walczący niedawno z ideologią LGBT, broniący się przez pięć lat przed zabraniem zdania w kwestii ochrony życia poczętego, zapragnął polec na barykadzie ideologicznej, walcząc o nie swoje ideały. Chyba, że jesteśmy w tym momencie historii, która pozwala nam jasno powiedzieć, że skręt w lewo PiSu to nie jest tylko kwestia sfery gospodarczej, ale i światopoglądowej. PiS klasyczną partią prawicową nie jest i nie był nigdy. Solidaryzm społeczny, etatyzm, dbanie o równość społeczną są pojęciami stricte związanymi z lewicą i pod tym kątem PiSowi zawsze bliżej było do jakiejś hybrydy politycznej w stylu chrześcijańskiej socjaldemokracji. Odkąd jednak posłowie PiSu los norek w klatkach przedłożyli nad dzieci nienarodzone, PiS zaczyna niebezpiecznie skracać dystans do lewej strony sceny politycznej. Pogarda z jaką, w imię ideologicznego podejścia do zwierząt, członkowie tej partii wypowiadają się o rolnikach prowadzących biznes hodowli zwierząt na futra, czy działających w branży uboju rytualnego, sprawia, że PiS zawęża sobie mocno swój elektorat, znów idąc w stronę tylko swych twardych wyznawców, a i tu czyniąc sobie straty. I kompletnie nie zyskuje nic w zamian.

Prezes, w imię swojej miłości do zwierząt, zwiedziony dodatkowo zapewnieniami młodzieżówki, że to temat na czasie i dzięki temu PiS zyska wśród młodego elektoratu, przestał myśleć pragmatycznie. O ile bowiem ze zdroworozsądkowego punktu widzenia można zrozumieć czemu przez 5 lat PiS skutecznie zamrażał wszystkie inicjatywy ustawodawcze naruszające kompromis aborcyjny w kierunku Jego zaostrzenia, bo dla wyborców ponad twardy, katolicki elektorat nie było to tematem istotnym, a wręcz było to odstraszające od PiSu, o tyle zupełnie niezrozumiałe jest wkroczenie PiS na ścieżkę ideologiczną, którą kroczy skrajna lewica z panią Spurek na czele. W imię zwierząt można wojować ideologicznie, a w imię dzieci nienarodzonych już nie? Lepszego paliwa dla Konfederacji i policzka dla bardziej konserwatywnych wyborców PiS nie mógł nikt sobie wymarzyć. Procedowaną ustawą PiS nie tylko zniechęci rolników i przedsiębiorców udowadniając wszystkim, że można bez odszkodowania zlikwidować w Polsce każdą branżę, ale i nie zyska przychylności młodych zafascynowanych ideologią ekologiczną wyborców, bo w każdej innej sprawie jest im skrajnie daleko do PiSu. PiS ponadto, przez ostatnie zwłaszcza dwa lata, znów zaczął być partią kojarzoną z obciachem, dając sobie ponownie przykleić łatkę, która przez lata nie pozwalała im przebić szklanego sufitu pozwalającego na zdobycie władzy.

Kiedy wreszcie ktoś w PiSie zauważył po przegranych w 2011 roku wyborach, że czas na korektę swojej polityki, wynajęcie PRowców i zajęcie się Social Mediami profesjonalnie, kiedy wreszcie ktoś z PiSu zauważył, że Naczelnik, plus Antoni Macierewicz to nie są ludzie, którzy przyciągają tabuny nowego, niezdecydowanego elektoratu, a jedynie przekonują już przekonanych, kiedy PiS dogadał się wreszcie z potencjalnymi koalicjantami rozumiejąc, że nie ma sensu wzajemnie odbierać sobie choćby jednego głosu i kiedy wreszcie PiS zagrał nowymi, niezgranymi kartami w postaci Szydło, czy Morawieckiego, a do mediów poszli wygadani, inteligentni, merytoryczni, a zwłaszcza młodsi, niż zaciąg z zakonu PC, ludzie, tacy choćby jak Tarczyński czy Jaki, to odium obciachu odkleiło się od Prawa i Sprawiedliwości, by wobec nieudolności PO i Komorowskiego, ich przaśności (zwłaszcza w końcówce rządów), buractwa i coraz liczniejszych wpadek, przy wiecznym poczuciu bezkarności, przenieść się na Platformę Obywatelską.

PiS jednak chce być i po szkodzie Platformy głupi, nie wyciągając zupełnie wniosków z politycznych porażek Platformy. Najpierw, podobnie do PO, stał się partią ciepłej wody w kranie, nie wykorzystując do końca własnych sukcesów gospodarczych, potem zaczął się ośmieszać w realizacji rzeczy, które z punktu widzenia ich prestiżu politycznego były dlań istotne, takich jak zmiana ustawy o IPN, reforma sądownictwa (przy czym tu niestety negatywną rolę odegrały też prezydenckie weta), czy chociażby w kwestii opodatkowania sklepów wielkopowierzchniowych. Dziś PiS idzie na nie swoją wojnę, poświęcając dobro własnej partii w imię jawnie lewicowej ideologii, narażając się i rolnikom, którzy już wcześniej miewali za rządów PiSu powody do niezadowolenia, i przedsiębiorcom, bo taka ideologiczna ingerencja w wolny rynek jest po prostu niedopuszczalna, tym bardziej, że ustawa likwidująca branżę futrzarską i branżę uboju rytualnego nie zakłada żadnych rekompensat i sensownych rozwiązań na przebranżowienie się tych przedsiębiorców, a pozostawia tylko pytanie kiedy posłowie dobiorą się do hodowców drobiu, trzody chlewnej, a być może i innych branż niekoniecznie rolniczych, w imię jakiegoś widzimisię politycznego lub ideologicznego.

Wykop Skomentuj47
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka