Kurtuazji między kandydatami nie uświadczysz. Bo to nie są tylko konkurenci polityczni, ale przeciwnicy. Fasadowe uśmiechy przypominają raczej spojrzenie Bazyliszka niż przejaw jakiejkolwiek szczerej życzliwości wobec człowieka z innego ugrupowania. Kandydatem, który otwarcie najwcześniej deklarował start w tej kampanii prezydenckiej, jest Szymon Hołownia, choć jako pierwszy Sławomir Mentzen zaczął tzw. prekampanię (pojęcie nieformalne - stanowi próbę usprawiedliwienia dla działań podejmowanych przez oficjalną datą kampanii). Hołownia dość mocno uderza w Konfederację, krytykując ją za prawie każdy krok, a niedawno nazwał Mentzena nawet pasożytem. Kilka dni później Mentzen porównał Hołownię do piszczącego pieska. Powstała ciekawa zbitka słowna: pies z pasożytem.
Od dłuższego czasu Hołowni spada sondażowe poparcie, a Mentzenowi sukcesywnie rośnie. Hołownia zostaje coraz bardziej osamotniony, podczas gdy Mentzen zdobywa coraz więcej sympatyków. Głosy życzliwości wpłyną nawet od osób ze środowisk, w których jeszcze niedawno wstyd byłoby powiedzieć cokolwiek dobrego o ludziach z Konfederacji. O kogo chodzi? Odpowiedź w najnowszym podcaście na Wnikliwym Kanale na You Tube - bezpośredni link: https://youtu.be/EcjRsoWEfVk
Rafał Osiński




Komentarze
Pokaż komentarze (5)