Realnie dysfunkcyjny mechanizm obsadzania stanowisk w administracji publicznej jest daleki od deklaratywnego ideału doboru uczciwych profesjonalistów. Jednak fakt, że "rząd fachowców" to w rzeczywistości wydmuszka, nie dotyczy wcale tylko ekipy Donalda Tuska. Przy koalicyjnej układance premier ma co najwyżej "średni" wpływ na dobór ministrów, a "mizerny" odnośnie podsekretarzy stanu czyli wiceministrów. Problem jest wielokadencyjny i obejmuje różne szczeble władzy - począwszy od Polski gminnej i powiatowej. Jednak skoro Polacy - mimo wszystko - w kolejnych wyborach wciąż głosują podobnie na "to, co znane", nie dziwi, że patologie w podziale stołków mają się wyśmienicie. Posłuchajcie kilkuminutowego podcastu: https://www.youtube.com/watch?v=JFkV62Xuq1E
Rafał Osiński



Komentarze
Pokaż komentarze (2)