Rafał Osiński Rafał Osiński
78
BLOG

"Odklejone" reformy. Co odpowiedzą lekarze?

Rafał Osiński Rafał Osiński Polityka Obserwuj notkę 1
Najpierw rozpasano towarzystwo w ochronie zdrowia, a teraz zapowiedziano nałożenie ostrego embarga. Owszem, 240 zł na godzinę – nawet brutto – to całkiem przyzwoita stawka w celu rozliczenia etatu i przyjąłbym bez krzty marudzenia. Jednak…. to stawka maksymalna, a zatem dostaliby ją tylko nieliczni – zgodnie z tzw. „krzywą Gaussa”. Inaczej dzierżące władzę w ochronie zdrowia „państwo profesorstwo” strzeliłoby mocnego focha. Pytanie, czy przecież oczekiwanie w samym środowisku zróżnicowania płac według różnych kryteriów nie doprowadziłoby do wypracowania następnych furtek, aby kombinować, w jaki sposób uzyskać dodatkowe środki, nadal realizując hasło „Polak potrafi”.

Warto uświadomić sobie, że w przypadku pełnego oskładkowania podana stawka maksymalna wynosi realnie około 160 zł netto. Podczas godzin dodatkowych w gabinetach rzetelni lekarze zarabiają obecnie co najmniej trzykrotność takiej kwoty (a nierzadko i więcej). Zatem nie przyjmą takich widełek ministerialnych i uciekną do sektora prywatnego, a wielu schorowanych ludzi wtedy i tak tam zapłaci, ile medycy ustalą… czyli zażądają. Kto straci? Pacjent.

Następny absurd w zaproponowanych receptach na rzekomą naprawę systemu ochrony zdrowia stanowi pomysł, aby od pierwszego pracodawcy lekarza zależała zgoda na podjęcie dodatkowej pracy w innym podmiocie. Lekarze nie są niewolnikami i taka uznaniowość rodzi układy „równych i równiejszych”. Co innego gdyby powstał wykaz, w którym na podstawie numeru prawa wykonywania zawodu widać by było w systemie, czy ktoś nie zaczyna korzystać  (bez ingerencji sił nadprzyrodzonych) z daru bilokacji...

Ciekawe, co powiedzą ministrze zdrowia przedstawiciele Naczelnej Rady Lekarskiej? Czy w celu ostudzenia nastrojów społecznych obłudnie przemilczą absurdy, licząc, że rozejdą się po kościach, czy też odważnie wyśmieją rozwiązania, których ta grupa zawodowa nie przyjmie – bo może sobie pozwolić na ich odrzucenie. Między centralistycznymi obostrzeniami a totalną partyzantką ostatnich wielu lat w finansowaniu ochrony zdrowia jest różnica – ostatecznie to kierownictwa poszczególnych podmiotów odpowiadają za podpisywane umowy i kontrakty. Ale skoro tam w wielu miejscach obowiązywały towarzysko-biznesowe układy, to bezkarność zarządzających nominatów trzeba ukrócić, zamiast kombinować kosztem uczciwych lekarzy. A tacy przecież też pracują. Nie ma czasu na drakońskie, lecz pozorne działania, gdyż to wręcz trująca kiełbasa antywyborcza.

Rafał Osiński

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

Sprawy społeczno-polityczne i kościelne, edukacja, ochrona zdrowia to bliskie tematy. Ale nie tylko. Jestem uważnym obserwatorem i pomagam, abyśmy nie utopili się w naszej rzeczywistości. Prowadzę kanały na You Tube oraz X: @RafalOsinski-WnikliwyKanal @RafalOsinski-psychoedukacja https://twitter.com/RafalOsinski_

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka