Krzysztof.Wajhajmer Krzysztof.Wajhajmer
50
BLOG

Zazdroszczę

Krzysztof.Wajhajmer Krzysztof.Wajhajmer Polityka Obserwuj notkę 8

Zazdroszczę ślepym zwolennikom PiS, PO i SLD. Naprawdę. Nie tylko dlatego, że mają zdecydowaną przewagę liczebną choćby na Salonie, ale również z powodu tego, iż Ci ludzie nie mają żadnych wątpliwości. Wiedzą co jest dobre a co złe. Twardo opowiedzieli się za jedną ze stron, co w sposób wprost niewiarygodny ułatwiło im ocenę obecnej sytuacji. Kto atakuje moich liderów, ten musi być po stronie Ciemności, działa na zlecenie jeśli nie Szatana, to na pewno jakiegoś obcego wywiadu. Kto nie zgadza się ze mną z pewnością jest oszołomem, zdrajcą, ciemnogrodzianinem, heretykiem lub tajnym stronnikiem Żydów. Mój oponent stoi po prostu po stronie Zła ponieważ jest jest albo złodziejem, albo konfidentem, albo pałającym nienawiścią frustratem. Jest zaślepiony, przez co działa na szkodę państwa.

Lojalność wobec określonych stronnictw wciąż niezmiernie mnie zadziwia. Widocznie ze mną jest coś nie tak, pewnie to ja jestem cynicznym [tu pada słowo niecenzuralne], który uznaję, że ślepa lojalność usprawiedliwiona jest tylko w stosunku do najbliższych. Jestem lojalny wobec osób które mi ufają, które na
mnie liczą. Staram się również być lojalny wobec kolegów, znajomych. Nie silę się na lojalność wobec osób których nawet nie znam, lub znam tylko z telewizji. Nie jestem im nic winien. Moja lojalność wobec samego siebie nie pozwala mi ślepo popierać ludzi o których wiem, iż nie są lojalni wobec swoich wyborców. Nie staję murem za człowiekiem mi obojętnym jeśli widzę, że kłamie, gra nieczysto, bezwzględnie eliminuje swoich wrogów i usprawiedliwia to wszystko dobrem Ojczyzny. Mogę go oczywiście poprzeć w wyborach, jeśli uznam to za mniejsze zło niż zwycięstwo jego oponenta, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, by kogoś takiego bronić, szukać dla niego usprawiedliwienia. Jestem człowiekiem rozsądnym, zdaję sobie sprawę na czym polega gra w której nasi politycy biorą udział, co nie oznacza, że mogę przejść nad tym do porządku dziennego, bowiem choć wierzę w mniejsze zło, uważam jednocześnie, że cel bardzo rzadko uświęca środki.


Jestem w stanie zrozumieć ślepą lojalność wobec jakiejś idei, choć sam bardzo sceptycznie podchodzę do wszelkiej maści ideologii. Nie można jednak moim zdaniem stawiać znaku równości między określoną ideologią a stronnictwem które ją wyznaje. Idea sobie praktyka sobie, a wszelkie formacje działają przecież w określonej rzeczywistości. Są przez to skazane na stopniowe odchodzenie od postulowanych przez siebie haseł. Nie ślepy wyznawca lecz obiektywny, uważny i racjonalnie myślący obserwator jest w stanie to zauważyć oraz prawidłowo ocenić Tylko ktoś taki może spostrzec, że idea wprowadzana w życie stała się śmieszną i smutną zarazem karykaturą tego w co wierzył.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka