Krzysztof.Wajhajmer Krzysztof.Wajhajmer
42
BLOG

Agentura przejeła Internet

Krzysztof.Wajhajmer Krzysztof.Wajhajmer Polityka Obserwuj notkę 22

Free Your Mind odkrył spisek. Wszystko się wydało: Siły Ciemności przejęły serwery i zaatakowały jednego z najlepszych blogerów z wściekłością wprost niespotykaną.

"Nie obchodzi mnie też, czy ci pałkarze robią to na zamówienie Firmy, czy dla sportu" - pisze Free Your Mind. "Pałkarze" to oczywiście subtelne określenie wysłanników Zła, podłych siepaczy tajnej organizacji pod nazwą "Anty-Free Your Mind", będącą filią Piekła w Polsce.

"Nie obchodzi mnie też, czy pod tymi wszystkimi nickami kryje się o wiele mniej osób, czy nie, ani czy to jest jakaś młoda gwardia, która niedawno z wielkim trudem zrobiła maturę (określenie "zrobiła" jest trafniejsze w tej sytuacji aniżeli "zdała", wystarczy spojrzeć na sposób edytowania tekstu i ilość błędów wszelkiego rodzaju w tym, co usiłują napisać pałkarze), czy starzy funkcjonariusze, którzy może matury w ogóle nie musieli robić, bo ich partia-matka osadziła na tak odpowiedzialnych stanowiskach, że "inne wymagania" się liczyły bardziej niż jakiekolwiek wykształcenie."

Organizacja zatrudniła zaledwie kilkunastu ludzi (obcinamy koszty), którzy dzień i śledzą twórczość blogera i atakują go, posługując się różnymi nickami.

"Intryguje mnie raczej to, na ile tego typu zjawiska stanowią przejaw faktycznego monitoringu i przejmowania kontroli przez czerwoną agenturę. Czy zdiagnozowano już definitywnie, że "do cholery, coś z tym Internetem trza zrobić"

Naturalnie, monitorujemy cały Internet, a Salon24 jest tylko prowokacją. Wszyscy blogerzy z wyjątkiem bohatera tej notki, są tak naprawdę podstawieni. Nawet tak znane osobistości jak Krzysztof Leski i profesor Sadurski nie są tymi za których się podają. Prawdziwi Czerwoni siedzą w kazamatach ulokowanych na samym dnie Piekła, a blogi prowadzą ich klony.

"Czy po prostu w takich ćwiczeniach sprawdza się łamliwość blogerów, testuje się, czy łatwo da się ich zniechęcić, odstraszyć, zepchnąć gdzieś na peryferie - czy rzeczywiście dąży się do całkowitego wyeliminowania takich wyrazistych głosów z debaty publicznej."

Właśnie o to nam chodzi. Do tego zostaliśmy powołani.

"Kto by się przejął gdakaniem jakichś matołów między sobą. I to gdakanie mogłoby trwać bez końca. Natomiast gdyby taka debata przyjęła formę tak wysublimowaną intelektualnie, że wprost konkurencyjną wobec "opiniotwórczych mediów" mogłaby zacząć wpływać na kształtowanie opinii publicznej, czyli poglądów zwykłych ludzi (nie tylko tych, co czytują publicystykę w Sieci, bo przecież ci, co ją śledzą, rozmawiają potem z innymi osobami, niekoniecznie surfującymi po Internecie). Debata publiczna poza kontrolą zwrotnicowych kultury? Kto to widział? Nie było tak w Polsce już od ponad pół wieku - jakże więc miałoby być tak teraz?"

Pewnie, zwykli ludzie nie mają mózgów, więc co dopiero mówić o poglądach. Posłusznie robią to co przekazują im publicyści i blogerzy.

"O jakie tematy chodzi? Dajmy na to, że media i kampanie medialne są całkowicie sterowane. Co jeszcze, że stara agentura ma się całkiem dobrze i czeka końca rządów antykomunistów, jak wyzwolenia z rąk sowieckiej armii."

W Piekle zarówno ustala się ramówkę TVN24 jak i drukuje "Gazetę Wyborczą"

"Jeszcze coś? Że np. dobrze byłoby rozwalić Kościół - tak przynajmniej rozkruszyć na pół, bo w czasach komunistycznych się to nie udało, ale może z pomocą usłużnych (nie tylko w tej materii) mediów uda się dziś. "

Trudno oczekiwać by wysłannicy Piekieł nie planowali zniszczenia Kościoła.

"Jednym z "pomniejszych" tematów jest też chyba: dobrze byłoby "organizatorską funkcję prasy" wprowadzić w blogosferze, czyli spacyfikować politycznie niepoprawnych blogerów tak, by nie tworzyli opiniotwórczych wspólnot. Jak się takiej pacyfikacji dokonuje? Oczywiście poprzez pacyfikowanie tzw. liderów opinii."

Na tym właśnie opiera się nasz plan: chcemy zniszczyć ostatni bastion oporu jakim jest Pan Free Your Mind. Gdy tego dokonamy, Zło już na zawsze zatriumfuje.

"To już jest, naturalnie, działanie długofalowe, może jednak okazać się również nieskuteczne z tego choćby powodu, że tacy liderzy opinni mogą wysyłać przekaz jednoznacznie korygujący wszelkie próby dezinterpretowania. Jak to możliwe? Tak mianowicie, że liderzy opinii są bystrzejsi niż motłoch zajmujący się "podpuszczaniem dezy". Agentura nie jest w stanie przeskoczyć własnych ograniczeń intelektualnych i tu marksistowska ilość "za żadne skarby armii czerownej" nie przejdzie w jakość. Im więcej matołów, po prostu, tym nie zrobi się mądrzej. I, co gorsza, matoły mają tego świadomość. Być może to ich też doprowadza do tej szewskiej pasji. Kto by się nie wściekał, gdyby nagle odkrył, że nie tylko wszelkie jego wysiłki mogą się okazać daremne (a potem przyjdzie się tłumaczyć przed pracodawcą dlaczego takie słabe wyniku "na odcinku dezinformacji" się uzyskuje), ale i przeciwnik jest sprytniejszy i tak inteligentny, że można mu zwyczajnie "skoczyć". I jeszcze ta przeklęta "pewność siebie".

Niestety, to prawda. Jesteśmy beznadziejnie głupi i nic, absolutnie nic nie jesteśmy w stanie na to poradzić. Kretynizm nas jest absolutny i nasza walka z superinteligentnym blogerem przypomina konfrontacją oddziału arkebuzerów z kompanią marines.

"Można oczywiście krytykować taką demokrację, o ile wcześniej podpisze się zobowiązanie o świadomej współpracy z pałkarzami. Ale ja takiego oświadczenia nie mam zamiaru podpisać i mam nadzieję, że inni niezależni blogerzy tak samo. Dla kogoś zaś, kto obserwuje salon ta widowiskowa, przyznajmy, lekcja pałowania na rzecz demokracji niech stanowi wskazówkę do dalszych lektur i przemyśleń. "

Free You Mind to jedyny niezależny, wszyscy inni już dawno podpisali cyrografy. Ale będziemy próbować zmusić do tego także jego

Z poważaniem

Tajny agent Piekła, Krzysztof Wajhajmer, pseudonim Krzysztof Wajhajmer

 

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Polityka