Krzysztof.Wajhajmer Krzysztof.Wajhajmer
48
BLOG

Kolejna porażka Układu

Krzysztof.Wajhajmer Krzysztof.Wajhajmer Polityka Obserwuj notkę 3

"W moim przekonaniu, przypadek pana Kaczmarka to jest przypadek długoletniej zorganizowanej, bardzo przemyślanej, rzeczywiście zręcznej operacji, zmierzającej do tego, żeby wprowadzić do struktur formacji, która chciała i chce w dalszym ciągu zmieniać kraj, a szczególny nacisk kładzie na walkę z patologią społeczną, człowieka, który będzie tę patologię ochraniał. I to było rzeczywiście zrobione dobrze, ze znajomością psychologii, portretów psychologicznych poszczególnych osób, z bardzo dużym wysiłkiem, żeby zbliżyć się, także w sensie towarzyskim, do prezydenta. Krótko mówiąc, profesjonalna akcja "- oznajmił premier Jarosław Kaczyński w "Sygnałach dnia".

Z przykrością muszę przyznań, iż premier ma rację. Tak, to prawda, Kaczmarek był tajnym agentem Układu, wprowadzonym do rządu Prawa i Sprawiedliwości. Premier nas rozgryzł i tyle.

"(...) przypadek pana Kaczmarka to jest przypadek długoletniej zorganizowanej, bardzo przemyślanej, rzeczywiście zręcznej operacji..." - długoletniej akcji to mało powiedziane. Operacja rozpoczęła się 25 grudnia 1961 roku- w dniu w którym Janusz Kaczmarek przyszedł na świat. Już wtedy planowaliśmy umieścić go jako wtyczkę w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. I proszę mi tu nie pukać się w czoło      i nie wypisywać bredni, że niby skąd mogliśmy wiedzieć, iż kiedykolwiek taki rząd powstanie, skoro komunizm w Polsce miał się wtedy świetnie a okrągły stół kojarzył się wszystkim z Arturem i jego zakutą w blachy kompanią. Spokojnie, spokojnie- Układ ma swoje źródła informacji a planujemy wszystko z 50 letnim wyprzedzeniem.

Tak więc Janusz Kaczmarek od najmłodszych lat przygotowywany był do swojego wielkiego zadania. Poddaliśmy go morderczego treningowi. Zaplanowaliśmy cała jego karierę. Zbudowaliśmy od podstaw kilka gangów, by jako prokurator mógł je rozbić, czym zyskał sobie szacunek w środowisku i rozgłos. Wszystko tylko po to, by wprowadzić go do otoczenia najpierw prezydenta, potem premiera. Został członkiem rządu i wydawało się, że już nic nie powstrzyma nas przed przejęciem władzy nad światem. Niestety, Jarosław Kaczyński potrzebował zaledwie kilku miesięcy, by Kaczmarka zdemaskować. Znów nas pokonał, ale to jeszcze nie koniec...

Tajny agent Piekła, Krzysztof Wajhamer, pseudonim Krzysztof Wajhajmer 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka