23 obserwujących
262 notki
309k odsłon
  2754   0

Dlaczego Trzaskowski Prezydent, jest złym scenariuszem dla Polski?

Trzeba wiedzieć na początek, że Konstytucja Polski z 1997, ogólnie tragicznie kiepski dokument, a przy tym prawdziwy potworek prawny, tak ustawiła prerogatywy Prezydenta, że ten skutecznie może tylko prowadzić obstrukcję działań rządu i robi to jeśli jest z ugrupowania wobec rządu opozycyjnego. Inaczej jest jeśli Prezydent jest z ugrupowania mającego większość sejmową, wówczas pełni rolę podobną do tej jaką pełni w Niemczech tamtejszy Prezydent, czyli rolę reprezentacyjną, a głównym narzędziem z którego Prezydent korzysta jest długopis do podpisywania ustaw. Wszyscy pewnie zaraz skojarzą obecnego Prezydenta, wobec którego utrwaliła się ksywa “długopis”, ale poprzednik, pan prezydent Komorowski był pod tym względem jeszcze bardziej spolegliwy i częściej niż obecny używał długopisu. 

Tu moja prywatna uwaga. Wcale nie uważam by postępowanie prezydentów Komorowskiego czy Dudy - jak to dowcipnie określił niegdyś Tusk - jako “żyrandoli” było negatywne. Dla kraju lepsza sytuacja jest wówczas, gdy władza skupiona jest w jednym ośrodku. Inaczej formułując, jestem za takim systemem władzy gdzie wybrane w demokratycznych wyborach polityczne ugrupowanie ma narzędzia do realizacji wyznaczonych sobie celów i weryfikacja następuje tylko poprzez demokratyczne wybory, a nie opozycję wewnątrz struktur władzy. Można się przy tym spierać czy ta władza powinna być skupiona w rękach wybranego głosami całego społeczeństwa Prezydenta, czy w rękach Premiera rządu, uformowanego przez zwycięskie ugrupowanie czy koalicję ugrupowań politycznych. Ale jeśli władza ma być skuteczna to musi mieć do tego narzędzia.

Po tej dygresji przechodzimy płynnie do pana Trzaskowskiego Prezydenta Warszawy. Pan Prezydent jest z ugrupowania opozycyjnego wobec rządzącej koalicji i to ugrupowania które przez jednego z jego prominentnych członków zostało oficjalnie nazwane “opozycją totalną”.

Jeśli zatem pan Trzaskowski wygra wybory prezydenckie należy się po nim właśnie spodziewać totalnych działań. A ponieważ jak żeśmy sobie na początku ustalili, Prezydent Polski opozycyjny wobec rządu może skutecznie tylko psuć, stawać okoniem, destruować, rozwalać i przeszkadzać, to nowy prezydent Trzaskowski wszystko to będzie robił na pewno.

Naiwny jest przy tym ten kto zakłada, że pan Trzaskowski wzniesie się ponad podziały i stanie się konstruktywnym elementem władzy, popierającym ją kiedy uzna jej działania to za słuszne, a wetujący, kiedy uzna je za szkodliwe dla Polski. To dziecinne postrzeganie polityki. Bynajmniej nie chodzi tu na razie tylko o samą osobę pana Trzaskowskiego, lecz o pewną zasadę polityczną, która w skrócie oparta jest na zasadzie “im w kraju gorzej, tym dla opozycji lepiej”. Ta zasada wymusza niejako - a w zasadzie jak najbardziej “jako”- na politykach określone działania destrukcyjne.

Ale w tym przypadku jako element negatywny dochodzi jeszcze i sama konstrukcja psychiczna kandydata. Otóż pan Trzaskowski dał się już poznać z bardzo złej strony. Nie wahał się podjąć na przykład współpracy z politycznymi ośrodkami w UE w celu ukarania finansowego Polski, tak, by poprzez obcięcie funduszy unijnych wymusić na Polakach zmianę wyborczych preferencji. Już samo to dyskwalifikuje go jako polityka mającego działać na rzecz ojczyzny, bo współpraca z ośrodkami zagranicznymi nigdy nie jest za darmo i za pomoc udzieloną ugrupowaniu pana Trzaskowskiego, trzeba będzie zapłacić. Zapłata zaś jest oczywista i polega na osłabieniu suwerenności Polski. A ugrupowanie kandydata, które samo siebie nazywa totalną opozycją, nie cofnie się przed zapłatą każdej ceny za obalenie rządu PiS.

Do tego dochodzi jeszcze współpraca z TSUE, która to współpraca osłabi nie tylko PiS, ale i samą Polskę, odbierając jej część suwerenności w stanowieniu prawa. Ale to zostawmy na inny czas.

Jest jeszcze jeden element który moim zdaniem, świadczy przeciwko kandydatowi. W Polsce trzeba wiedzieć są dwa głównie kierunki geopolityczne. Jeden, który opiera się na współpracy z Ameryką i budową międzymorza, oraz drugi, który opiera swoją politykę na współpracy z UE, ze szczególną rolą Niemiec i projektu mitteleuropy.. W zasadzie to wyczerpuje kierunki polityki, bo stronnictwo rosyjskie, trudno nawet traktować poważnie, a Chiny same na razie nie interesują się naszym regionem.

Nie jestem przy tym jakimś skrajnym wyznawcą jednej z opcji i co więcej uważam, że dla Polski z korzyścią jest istnienie tych dwóch pomysłów na geopolitykę. Zatem nie sama próba oparcia się na Niemcach jest tu dla mnie problemem, ile styl w jakim to się odbywa ze strony opozycji której członkiem jest kandydat. Polityk poważnie traktujący siebie i Polskę oraz jej interes nie może dawać sygnału Berlinowi, że nasze podporządkowanie jest bezwarunkowe, ogłaszając oficjalnie, że będzie próbował zatrzymać projekt CPK, bo mamy lotnisko w Berlinie. Przepraszam, ale to dziecinada, a nie polityka. Dziecinada groźna dla naszego kraju, bo oddająca nam nawet tę odrobinę argumentów w rozmowach z Niemcami które jeszcze mamy. Co więcej Niemcy będą świetnie potrafiły takiego Prezydenta wykorzystać do własnych celów i bynajmniej nie w celu umocnienia naszego kraju. Pan Trzaskowski zdaje się faktycznie nie pojmować, że udanie się do UE ( czytaj Merkel) po pomoc, jest tym samym co udanie się przez naszych przodków u schyłku I Rzeczpospolitej do rosyjskiej Carycy. Takie działania osłabiają naszą suwerenność i udowadniają na Zachodzie, że Polska nie zasługuje na własną państwowość.

Biorąc to wszystko pod uwagę, wybór pana Trzaskowskiego uważam za najgorszy możliwy dla Polski scenariusz.

PS. Konieczne wydaje się pewne dopowiedzenie. Z końcówki tekstu czytelnik może wywnioskować, że nie mam pretensji do polityki zagranicznej prowadzonej przez PiS. Otóż ja mam same pretensje i co więcej trudno mi znaleźć coś co mógłbym w tej polityce pochwalić. Problem w tym, że cała nasza polityka zagraniczna jest tragiczna. Nikt, żadne ugrupowanie w Polsce nie potrafiło prowadzić polityki w spodniach. Zawsze było to krótkie spodenki. Mnie chodzi w tym przypadku tylko o to, że Prezydent opozycyjny wobec władzy i w dodatku o takiej mentalności jak pan Trzaskowski, będzie wykorzystywany i rozgrywany ( to już widać po Marszałku Senatu) przez obce ośrodki. Pamiętajmy bowiem, że nikomu, prócz nas samych, nie zależy na silnej Polsce.


Lubię to! Skomentuj137 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka