19 obserwujących
253 notki
294k odsłony
2529 odsłon

W obronie Franciszka

Wykop Skomentuj141

Być może kilka lat wstecz nigdy bym się z tym nie zgodził. Ale miałem to szczęście przeczytania książki Beaty Wieczorek o homoseksualizmie. Ta książka, znienawidzona przez aktywistów LGBT, pozwala sobie uświadomić, że nasi homoseksualni bracia obciążeni taką przypadłością, przecież nie ze swej winy, mają trudniej niż przeciętny katolik który powinien się powstrzymać na przykład tylko od gniewu. Niejeden z nich chętnie by się zamienił z kimś kto musi tylko zapanować nad swoją pychą. Jeśli to wziąć pod uwagę, to homoseksualiści bardziej zasługują na szczególną troskę, niż na szczególne potępienie.

Podsumowując, tak jak ja rozumiem motywacje Ojca Świętego, uważa on, że tym głównym zagrożeniem dla Kościoła, dla wiary, w końcu dla człowieka i jego zbawienia, jest nie tyle tęczowa rewolucja, ile brak chrześcijańskiej miłości. To brak miłości powoduje, że rewolucje typu “butleryzm” ( od Judith Butler twórczyni idei) mają swoją szansę. Ludzie z zaburzeniami seksualności czują się odrzuceni i dlatego stają się podatni na wpływy tęczowych mafii. Czemu się zresztą nie dziwię. Drogą zaś odnowy nie jest według Franciszka opór, potępienie i odrzucenie, ale odwrotnie, przygarnięcie tych zagubionych owieczek.

Co by o takim podejściu nie myśleć, to jest ono bardzo jezusowe. No, a jaki ma być Kościół Katolicki? Chyba jezusowy, prawda?

 Ale nie ma róży bez kolców. Kolcem tutaj jest, jak się wydaje, być może nieuświadomiona ale jednak, pycha Ojca Świętego. O ile jestem w stanie zrozumieć jego intencje, to nie jestem w stanie zrozumieć sposobu ich komunikowania. No nie, film dokumentalny naprawdę nie jest miejscem na ogłaszanie tego rodzaju sensacji. To jest oczywiste lekceważenie wiernych. Oni nie zrozumieją i słusznie tego sposobu komunikacji. Troska o jednych nie może skutkować odrzuceniem drugich.Tu uważam, że ktoś życzliwy powinien papieża upomnieć po bratersku.

Jeszcze mała uwaga na koniec. Problemy Kościoła Katolickiego, to część problemów cywilizacyjnych. Niezależnie od tego czy ktoś jest katolikiem, protestantem, prawosławnym, muzułmaninem, buddystą, czy ateistą, zapłaci on i jego potomstwo dużą cenę za idiotyzmy, jakie pod wpływem anaukowych, bzdurnych pomysłów usiłują wprowadzać w życie decydenci tego świata. Decydenci spod znaku “butleryzmu”. W obronie przed tym realnym i już dziejącym się złem, homoseksualiści w gruncie rzeczy są po naszej stronie. Oni jeszcze pewnie tego nie wiedzą, ale oni również zapłacą wysoką cenę. Być może wyższą niż przeciętny człowiek. Bo świat nie może istnieć zbyt długo w kształcie “róbta co chceta”. Ktoś musi do cholery robić. Wcześniej czy później zatem, homoseksualiści albo transwestyci podzielą los całej ludzkości. Zostaną stłamszeni tak jak robotnicy zostali stłamszeni przez komunistów. Taka jest bowiem praktyka dziejów.

edit z 9:30 UT

Marcin Przeciszewski Prezes KAI w wywiadzie dla RMF po konsultacji z hiszpańskimi jezuitami i prawnikami

Nie użył ( Franciszek przyp.moj.) terminu "związki partnerskie", ani "małżeństwa homoseksualne". Użył dosłownie stwierdzenia o "związkach obywatelskich" i z tego co prawnicy mówią, najbliższe jest to tłumaczeniu "wspólnego pożycia" (...) Była to wykładnia pozytywnego chrześcijańskiego stosunku do drugiego człowieka, także człowieka o orientacji homoseksualnej.(...) Można powiedzieć, że jest to przyznanie sytuacji aktualnej, przecież te osoby żyją w związkach i papież po prostu przyjmuje, że taka sytuacja jest.

Wykop Skomentuj141
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo