Czy znajdzie się ktoś, kto przeprosi za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, na temat gen Błasika? Czy znajdzie się ktoś kogo ruszy sumienie? Kto zechce poczuć się człowiekiem?
Ekspertyza fonoskopijna wykonana przez Instytut im. prof. Sehna, nie zawiera słów które można by przypisać gen Błasikowi. Tym samym upada wersja o wywieraniu nacisków, z bardzo prostego powodu, nie ma na to żadnych dowodów. Każda próba podtrzymania tej wersji, musi być uznana za sprzeczną ze zdrowym rozsądkiem i odrzucona jako zwykła konfabulacja.
No i tu moje pierwsze zdziwienie, konfabulujących ( zwykle tę skłonność przypisuje się głównie dzieciom) nam nie ubywa. Są tacy w wśród „ekspertów”, „dziennikarzy” no i blogerów. Niestety nie zapraszany do telewizji nie mogę zapytać np p Hybkiego czy nie czuje się świnią, pomawiając bez żadnych wiarygodnych dowodów gen Błasika o wywieranie nacisków. Ale tu w Salonie mogę to pytanie zadawać blogerom. I właśnie zacząłem to robić.
Blogerów którzy chętnie powielali kłamstwa pytam czy są w stanie za swoje pisanie dziś przeprosić. Ot coś takiego np.
Przepraszam za pomówienie gen Błasika w tekstach zamieszczonych na moim blogu ( lub w komentarzach), a szkalujących jego dobre imię. Choć opierałem/łam, się na oficjalnych informacjach opublikowanych przez MAK i powielonych przez PKBWL, uważam że mogłem/łam uczynić krzywdę rodzinie i przyjaciołom zmarłego.
Ponieważ najnowsze dane poddają w wątpliwość obecność gen Błasika w kabinie pilotów, wycofuję się ze wcześniejszych stwierdzeń.
Przyznaję że ta sprawa leży mi na sercu. Z łatwością mogę sobie wyobrazić co musiała przechodzić żona gen Błasika. Przypominam, pierwsze informacje o obecności gen Błasika w kokpicie Tu-154M pojawiły się bodaj 19 maja 2010. Od tej pory było już tylko gorzej, z raportu MAK p Błasik dowiedziała się że jej mąż pił alkohol podczas lotu ( w niektórych zagranicznych newsach określano to jako „ Andrzej Błasik was drunk in the cockpit” w innych łagodniej że pił, ale przy okazji, że naciskał). Przez 20 długich miesięcy zmuszona była stykać się z takimi informacjami. W dodatku tak mówiono i pisano o człowieku w którym mogła mieć oparcie.
Apeluję zatem do Was. Pytajmy blogerów którzy się do tego przyczynili, czy są gotowi przeprosić?
Nie dajmy im satysfakcji, postawmy im kłopotliwe pytanie!!!
Komentarze
Pokaż komentarze (4)