Tworzą bezładną plątaninę chamstwa i plugawości, żałosnego dawania upustu głębokim własnym urazom, poczuciu niedowartościowania, żalów i pretensji – oraz szalonych nadziei, że uda im się skrzywdzić, zniszczyć, pokonać lepszych od siebie.
A to po prostu jest niemożliwe.
Z każdym dniem przybywa ludzi, których do niedawna uważali za swoich, a którzy stają się z dnia na dzień uznani przez nich za wrogów.
Z każdym dniem, im głośniej i głupiej wrzeszczą, stają się coraz bardziej zepchnięci na gwałtownie kurczący się margines.
Odwracają się od nich także ci, którzy dali się w minionych latach nabrać na ten udawany antykomunizm, patriotyzm, katolicyzm i polskość – w istocie przykrywające prawdę o komunistycznym rodowodzie.
Najpierw Obama, teraz Romney publicznie ich zlekceważyli..
Już nawet Kościół, nawet biskupi, którzy myśleli, ze zrobią interes na popieraniu bezczelności i głupoty – widząc dramatycznie złe skutki własnej polityki, odwracają się z napomnieniem rzuconym na pożegnanie, jak arcybiskup Michalik.
Jednym odezwaniem stary generał Ścibor-Ryski pozbawił ich prawa przypinania się do Powstania Warszawskiego i wszelkich uroczystości patriotycznych podkreślając, że są jedynie gapiami na tych uroczystościach, a i to zachowującymi się bez godności i honoru.
Nie wystarczy tez podpierać się uczestnictwem w tymże powstaniu ojców, wszak i córka Bieruta brała w nim aktywny udział.
Świat ich nie zauważa.
Europa się nimi brzydzi.
I tak powoli, pranie za praniem – już przetarcia, już dziury widoczne gołym okiem…
Mocno sprane te flanelki
Za chwilę wyrzucą na śmietnik.
*Flanelka – określenie zapożyczone z języka środowiska pisowskiego.
2930
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (170)