Szanowni Państwo, kandydatura prezesa pozapartyjnego technicznego zarządu PiS została wyłoniona w drodze poszukiwania najlepszych rozwiązań służących przyszłości partii Prawo i Sprawiedliwość, co samo w sobie oznacza najlepsze rozwiązania dla Polski.
Nie może być bowiem tak, by wobec rosnącego zagrożenia nieudolnością, niesprawnością , powiedzmy to otwarcie, szkodnictwem politycznym, marnotrawstwem pieniędzy podatników obecnego zarządu PiS i jego prezesa - tolerować ten stan rzeczy nadal.
Należy dążyć do konstruktywnego wotum nieufności, które zostanie przedstawione w najbliższym czasie na forum naszego przyspieszonego, nadzwyczajnego Kongresu, którego zwołanie w tej sytuacji jest nieuniknione..
Wielokrotnie uprzedzaliśmy o katastrofalnej sytuacji i o tym mówiliśmy w naszych publicznych wystąpieniach, że obecny zarząd PiS i jego prezes podejmują niewłaściwe decyzje, które nie licząc się z potrzebami członków partii wiodą partię na skraj upadku.
Partia jest w rozpadzie. Partii już nie ma!
Czas na zmiany.
Obecny prezes podkreślający z haniebną butą „mówią o mnie zbawiciel i to jest prawda”- stracił swój mandat do sprawowania władzy i zaufanie członków, ale co gorsza zaufanie naszych wyborców.
Nowy kandydat na prezesa PiS jest człowiekiem wielkiego formatu, na wysokim poziomie i z wielką kulturą w przeciwieństwie do obecnego prezesa – a jak dobrze wiemy, także, niestety, przegrywającego wybory i otoczonego ludźmi dawnego komunistycznego układu, którzy tworzą obecny zarząd PiS.
Myśleliśmy, ze otrzymamy wsparcie około trzydziestu członków Platformy Obywatelskiej, których przejście do Prawa i Sprawiedliwości miało zapewnić nam nasze, często wbrew naszemu rozumieniu rzeczywistości i w drodze daleko posuniętych ustępstw ideologicznych, poparcie dla ministra Gowina – jednak okazało się, zresztą nie po raz pierwszy, że nie możemy liczyć na poczucie odpowiedzialności za PiS a więc i za Polskę u ludzi zdeprawowanych przynależnością do sitwy i zaprzedanych służbie obcych państw.
W obliczu kryzysu, pogłębiającej się biedy, niewydolności naszych służb, utraty wszystkich wcześniej odzyskanych ośrodków władzy, haniebnych zaniedbań – czujemy się w obowiązku stworzyć szeroką perspektywę dla rozwoju partii i zapewnić nam rządzenie w nieodległej przyszłości.
W tym celu postanowiliśmy i dzisiaj przyszedł czas na realizację naszych postanowień – powołać pozapartyjny, techniczny zarząd partii z nowym prezesem na czele.
Wierzymy głęboko, że kandydat, którego wybraliśmy w drodze usilnych poszukiwań, dokonując szczegółowej analizy możliwości realizacji programu, w tym głównie programu gospodarczego, który został przedstawiony na naszej debacie ekonomicznej z udziałem najwybitniejszych ekonomistów światowej klasy -będzie kandydatem, który zyska powszechne uznanie i akceptację.
Tu jest PiS! Tu jest PiS! Tu jest PiS!
Nie na darmo nasi wyborcy tym okrzykiem jednoznacznie i dobitnie dają nam do zrozumienia, ze to od nas zależy nasza własna przyszłość i że mamy obowiązek wobec pokoleń naszych przodków, tak oddanie służących naszej idei i władzy od 1945 roku, naszej historii, naszych bohaterów podejmować decyzje śmiałe i odważne, służące nam wszystkim.
Czas więc dokonać niezbędnych dla dobra PiS a więc i Polski zmian.
Podkreślmy jednak jasno i dobitnie, ze nie wycofujemy się z naszego programu, z naszego służenia naszym ideom, że przyświeca nam niezmiennie ten sam szlachetny i szczytny cel, który legł u podstaw powstania naszej partii – a jest nim dobro PiS a więc i całej Polski.
Dlatego z najwyższym zaufaniem i wiarą w słuszność wyboru, prezentujemy kandydata na nowego, pozapartyjnego prezesa technicznego zarządu PiS, którym jest......którym jest... jest... jest...
- Ty, Mariusz, zapytaj prezesa, jak się ten nowy nazywa?
1917
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (147)