Określane przez PiS jako "podły i nikczemny atak" słowa posła Halickiego pod adresem Marty Kaczyńskiej padły 7 grudnia. Parlamentarzysta Platformy stwierdził w swojej wypowiedzi, że córka Lecha i Marii Kaczyńskich"jeśli wierzy w zamach w Smoleńsku, to oznacza, że wyłudziła trzy miliony złotych, jakie otrzymała z tytułu ubezpieczenia za śmierć rodziców".
Stefan Niesiołowski w wywiadzie dla Onet.pl mówi m. inn.„Marta Kaczyńska nie powinna była w ogóle brać tych pieniędzy, ale jak już wzięła, to nie odda. Apelowanie do honoru Marty Kaczyńskiej jest jałowe”
Kim jest dla partii politycznej „Prawa i Sprawiedliwości” Marta Kaczyńska? Nie jest członkiem PiS, a mimo to, utrzymywany z naszych PUBLICZNYCH pieniędzy PiS jej służy, jakby był jej prywatną własnością.
Jak na dworze królewskim dworacy – tak posłowie PiS atakują posła PO Andrzeja Halickiego, broniąc „czci i godności” bratanicy króla, mimo że to ona sama twierdzeniem, ze w Smoleńsku doszło do zamachu, podważa zasadność wypłacenia jej odszkodowania za śmierć rodziców.
Zadanie dla prokuratury:
Sprawdzić czy mamy do czynienia z wyłudzeniem lub bezprawną wypłatą ubezpieczenia, a więc także działaniem na szkodę firmy ubezpieczeniowej, jej udziałowców i pozostałych ubezpieczonych, ponieważ wypłaty dokonano PRZED ustaleniem końcowym Prokuratury Wojskowej co było przyczyną katastrofy smoleńskiej i KTO PONOSI WINĘ za nią..
Sprawdzić czy opłacanie składki ubezpieczeniowej (ze środków publicznych przez Kancelarię Prezydenta RP) było zasadne co do żony prezydenta Kaczyńskiego, która nie była pracownikiem państwowym.
O wynikach tych dochodzeń należy bezzwłocznie poinformować opinię publiczną by przeciąć wszelkie spekulacje na ten temat.
Osobnym jest pytanie o zasady moralne Lecha Kaczyńskiego, który zamiast z własnej prywatnej kieszeni składkę ubezpieczenia opłacić sobie i żonie, jak to robi obecny prezydent Bronisław Komorowski, wolał drzeć pieniądze nawet na to z kieszeni podatnika.
Myślę, ze warto to sprawdzić i wyciągnąć wnioski, zanim „królewska bratanica” od swojej i swojego wuja prywatnej partii PiS otrzyma w poddańczym geście, wraz z milionami na kampanię wyborczą, pierwsze miejsce na liście wyborczej PiS do parlamentu europejskiego a następnie zostanie kandydatką PiS na urząd Prezydenta RP (nieważne, że to urząd w III RP – PiS pogardzając obecną Polską, nie gardzi przecież lukratywnymi w niej stanowiskami) i sięgnie po państwową kasę.
2819
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (68)