Ariel C. zasztyletował z zimną krwią matkę
i zostawił przy zwłokach miesięczne dziecko.
Morderca w śledztwie przyznał się
do popełnienia zbrodni i podtrzymał to w sądzie.
Sąd pierwszej instancji skazał go na 16 lat więzienia.
Jak zwykle apelacje zgłosiły zarówno prokuratura jak i obrońcy.
Sąd Apelacyjny jednak apelacji merytorycznie nie rozpatrzył,
a skupił się na obsadzie sądu okręgowego i ją zakwestionował
SA wyrok uchylił, bo aktywistka sędziowska ze stowarzyszenia „Iustitia”
Piekarska-Drążek nie uznaje sędziów nominowanych
po zakończeniu rządów PO.
Iustitiowy zarzut: Sędzia Agnieszka Brygidyr-Dorosz, która skazała Ariela C.,
zdaniem Sądu Apelacyjnego „bezrefleksyjnie” przyjęła nominację sędziowską.
Przewodniczący składu SA sędzia Rafał Kaniok w zdaniu odrębnym napisał:
„Na podstawie przebiegu dotychczasowej służby Pani sędzi, uznać należy,
iż brak jest jakichkolwiek danych, które w tej konkretnej przedmiotowej
sprawie uzasadniałyby uznanie, że Pani sędzia nie daje gwarancji
bezstronności niezawisłości”.
https://wpolityce.pl/polityka/615309-wyrok-na-morderce-uchylony-bo-sedziom-nie-podoba-sie-krs
https://www.rp.pl/przestepczosc/art37096711-zabojstwo-i-spor-o-sady
a to Marzanna Iustitia Piekarska-Drążek z wczoraj:
https://twitter.com/MarcinHenka/status/1604862602215292928
a to już..
brak słów
hej deMOkraci!
nadal chcecie bronić takich "wolnych-sądów" i takich "niezależnych sędziów"?
-


Komentarze
Pokaż komentarze (16)