temat wolny, bez zbędnej napinki,
do rozkminiania w ramach relaksu ;)
Dla bardzo dużej części elektoratu wybory
mają charakter selekcji negatywnej,
wyboru mniejszego zła..
A zatem.. gdyby tak zmienić ordynacje wyborczą w następujący sposób:
- komitety zgłaszają swoje listy, swoich kandydatów.
- wyborcy skreślają wszystkich tych (nie tylko jednego), którzy im nie odpowiadają.
- do parlamentu trafiają kandydaci najmniej skreśleni..
Mniejsza o technikalia.
Ciekawe, jaki sejm by się wyłonił z takich wyborów.
+ czy nie podbiłoby to frekwencji.
tag: gdybologia wyborcza
-



Komentarze
Pokaż komentarze (28)