Przy okazji antyizraelskiego marszu w Warszawie
(zalegalizowanego i nie odwołanego przez prezydenta Trzaskowskiego)
wybuchła histeria wokół jednej kobiety niosącej nie-taki transparent.
Kobietę zidentyfikowano i zlustrowano. Okazało się że to Norweżka
studiująca w Polsce, a do tego mająca męża Jordańczyka!
Ba! nawet wytropiono i zdemaskowano, że to
"Antysemitka w kozaczkach Coco Chanel (również antysemitki)."
Są postulaty by wywalić ją z uczelni i z Polski.
Prześledzono też jej aktywność w mediach społecznościowych
i znaleziono taką antyizraelską grafikę
(i ochoczo rozpropagowano):

I podniósł się krzyk wielki: faszyzm! antysemityzm! kłamstwo oświęcimskie!
Grafika klastyczna, klasyczny produkt antyizraelskiej propagandy.
Na tej wrzutce jest sześć punktów wymieniającychpodobieństwa miedzy 3rzeszą a Izraelem.
Zamiast histeryzować, wymachiwać faszyzmem und antysemityzmem,
domagać się pociągnięcia za końsekwencję z całom surowościom..
lepiej rzeczowo sfalsyfikować pięć pierwszych punktów,
dać merytoryczny odpór tej antyizraelskiej propagandzie.
punkt po punkcie..
A przy okazji:
Dlaczego należy tępić antysemitów, ścigać prawnie, eliminować..
natomiast antypolaków (a też antyniemców, antyrosjan i innych anty..) już niekoniecznie?
Dlaczego antypolacy mogą swobodnie i bezkarnie brykać to tu, to tam?
a szczególnie tu, w Polsce..
Tego też nie wiem.
-


Komentarze
Pokaż komentarze (27)