w krainie erka
"wszędobylski propagator strachu, czyli (e)rka 1 a właściwie karawan diabła"
62 obserwujących
2480 notek
2323k odsłony
  457   0

Spalenie Kota (wydanie II, niezmienione)

 

Teatr Narodowy w Warszawie zaprasza na sztukę "Spalenie Kota", w której nastąpi spalenie kota. Nic bowiem lepiej nie oddaje bólu egzystencji i nie nawiązuje do największych tragedii XX wieku, jak straszna śmierć w płomieniach faszyzmu. 

 

Teatr Narodowy w Warszawie poinformował media, że podpisał stosowną umowę ze schroniskiem na Paluchu na dostarczanie kotów do kolejnych przedstawień, bo zaprzyjaźnione koty odmówiły udziału.

.

.

.

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami protestuje przeciwko Sztuce Wysokiej
i urządza demonstrację by zapobiec premierze.
Minister zagroził cofnięciem dotacji dla Teatru.

.

.

.

Pojawiają się pierwsze wypowiedzi elity intelektualnej:

- Czy to miał być spektakl, do którego oglądania kogokolwiek przymuszano?
- Co kogo obchodzi, co sobie ludziska oglądają, zapłaciwszy uprzednio za bilet?
- Czy to są wasze koty?
- ...

.

.

.

Na premierze okazało się, że koty tylko przez minutę biegały
w krepinie imitującej płomienie piekelne i darły się jak opętane
(jak to koty).

.

.

.

Jak donosi Teesa:

- Sztuka wysoka spotkała się z przychylnym odbiorem elity intelektualnej,
zaś udana prowokacja ARTYSTYCZNA kolejny raz obnażyła
obskurantyzm TOnZu, kotofilów i pisowskiego ministra.

 

 

 

 

 

-

 

Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale