Większa squaw, to lepsza squaw, tak powiadają miejscowi Indianie Pueblo; i ta duża squaw wygrała.
Analiza tego meczu bezlitośnie odkryła kilka prawd: Po pierwsze i absolutnie najważniejsze – bez energii z taką „krazy Ari” nie da się wygrać. Prawda druga to albo było za dużo tiramisu albo raczej babska przypadłość, bo SubmarineBlue-Iga ruszała się jak… Zombie-Iga. Nie było w tym jej winy, ale ewidentnym się działo, że z jakiegoś powodu Iga straciła całe firmowe wqrwienie meczowe. Powód drugi to wspomniany serwis…, ten pierwszy serwis! Nie da się wygrać meczu na tym poziomie bez energii i mając tylko…
kontynuacja notki 363 słowa więcej



Komentarze
Pokaż komentarze (2)