Obrona notki Reny Starskiej
Napisała Rena Starska notkę o Polsce pełnej bolków, ja dodałbym „cienkich”.
Agresywny emigrant Bob?
Widać chce zarobić kopa.
Ja politykę mam w zasadzie w duszy na dnie, dopóki mi ona na odciski nie nadeptuje. Trzeba by w takim razie czujnie zauważyć: gdzie ona (polityka) się szwenda i skoro mnie nie obchodzi, to po co drażnię (teoretycznie) wyrafinowanych dyskutantów wokół politycznych?
Pogadaliśmy sobie pod Reny notką, ktoś tam się prześlizgnął, coś bąknął, jeden nawet dosadnie napisał, ze Autorka się nie zna, bo niby skąd ma wiedzieć ilu bolków i czy w ogóle...są.
My za granicą często/gęsto opieramy swe opinie na opiniach salonowych, czyli jest to wyrabianie poglądów na podstawie cudzych obserwacji, które nie muszą i pewnie nie są obiektywne. Poza tym większość emigrantów nie czyta takiej pani RRK, czy Monety Józefa, którzy reprezentują wiadomo kogo.. i bardzo dobrze, ale..
Właśnie nasze, wtórne poglądy, opierane na innych, słusznych, choć subiektywnych, są może pełne luk informacyjnych, ale myślę, ze po Jasnej Stronie Mocy.
Dlatego proszę nas (emigrantów) trochę oszczędzać i zbytnio nie strofować, jeśli popełniamy jakiś błąd znaczeniowy, czy ilościowy.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)