rolikman rolikman
572
BLOG

Dlaczego jesz to, co jesz

rolikman rolikman Rozmaitości Obserwuj notkę 3

 Nie od dziś pojawia się podejrzenie, że szeroko pojęta problematyka „zdrowego odżywiania” wykracza poza zagadnienia związane z obiektywną medycyną, dietetyką i w ogóle zdrowiem człowieka. Wynika ono z tego, że współczesna nauka, w tym dietetyka, zbyt często wikłana jest w różne pozanaukowe konteksty i układy (polityczne, ideologiczne, gospodarcze), o czym wielokrotnie pisaliśmy na Nowej Debacie. Mając to na uwadze, przyjrzyjmy się tym razem interesującemu zestawieniu pokarmów, które otrzymują najwięcej dotacji od rządu federalnego w USA w ramach amerykańskiej polityki rolnej. Ich listę opublikował magazyn „The Atlantic” w artykule pt. „The 9 Foods the U.S. Government Is Paying You to Eat” (pl. „9 pokarmów, za jedzenie których płaci Ci rząd USA”). Okazuje się, że duża część subsydiowanych pokarmów wchodzi jednocześnie w skład tzw. „piramidy zdrowego żywienia”. Ta zbieżność nasuwa wątpliwości, czy aby znalazły się w niej jedynie z powodu ich „prozdrowotnych” właściwości. 

 1. Kukurydza

  • Całkowita wartość dopłat (1995-2010): 77,1 mld dolarów
  • Zmiana wartości dopłat rocznych (1995-2010): +24%
  • Najwięksi producenci: Archer Daniels Midland

Uprawy kukurydzy w USA przewyższają pod względem wielkości wszystkie inne, otrzymują też największe dotacje z budżetu federalnego. Powyższe dane nie obejmują dopłat do etanolu produkowanego na bazie genetycznie modyfikowanej kukurydzy. Jednak, jak podaje gazeta, nawet bez subsydiów do etanolu, „za jedzenie kukurydzy rząd USA płaci Amerykanom najwięcej.”

2. Pszenica

  • Całkowita wartość dopłat (1995-2010): 32,4 mld dolarów
  • Zmiana wartości dopłat rocznych (1995-2010): +141%
  • Najwięksi producenci: Entenmann’s, Pepperidge Farm, Sara Lee

Obserwujemy stały wzrost popytu na pszenicę (oraz jej ceny), dzięki temu jej produkcja jest obecnie żyłą złota dla producentów. Co ciekawe, mimo stałego wzrostu produkcji zmartwieniem władz, są niedobory pszenicy, a nie jej nadmiar.

3. Soja warzywna

  • Całkowita wartość dopłat (1995-2010): 24,4 mld dolarów
  • Zmiana wartości dopłat rocznych (1995-2010): +1.047%
  • Najwięksi producenci: Cargill, Archer Daniels Midland

Soja to dziś jedna z głównych upraw rolnych nie tylko w USA , ale i na całym świecie. Choć USA późno dołączyły do grupy producentów soi, szybko odbiły to sobie z nawiązką – dziś ok. 75% światowych upraw soi pochodzi z USA.Na talerze konsumentów soja trafia pod dwoma postaciami: po pierwsze w mięsie – pasze sojowe to dziś podstawowy pokarm dla zwierząt; po drugie w różnych produktach sojowych, głownie oleju. Obie formy są bardziej związane ze sobą niż można przypuszczać. Olej sojowy, na którym smażysz bekon, mógł chwilę wcześniej karmić świnię od której ten bekon pochodzi.Tzw. „branża wytłaczania soi” (ang. „soybean crushing industry”) dostarcza olej, który jest głownie sprzedawany ludziom, ale jego niesprzedane pozostałości służą do karmienia zwierząt. Co roku branża ta zarabia 22 miliardy dolarów.(...)

 Mamy zatem sytuację, w której potrzeby gospodarcze poszczególnych grup interesów kształtują politykę państwa w zakresie dostaw żywności na rynek, będącej odbiciem potrzeb i siły przebicia poszczególnych lobby. W efekcie tego jedni urzędnicy (ci z USDA) określają, co ma być dotowane, a ich koledzy, pozujący na naukowców i dla niepoznaki zatrudnieni w różnych opłacanych przez USDA instytutach naukowych, generują popyt na te produktu. Jak to robią? Poprzebierani za „uczonych i ekspertów” , reklamują najmocniej dotowane pokarmy pod pretekstem ich „zdrowotnych” właściwości, przytaczając jako „naukowe fakty” jakieś nigdy nie udowodnione teorie i sprzeczne badania. Tym sposobem pokarmy objęte dotacją państwa automatycznie, „z mocy urzędu”, uzyskują status „zdrowej żywności”.

(...)

Przeczytaj cały artykuł w serwisie Nowa Debata

 

 

rolikman
O mnie rolikman

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości