włąsne
włąsne
Ronin. Ronin.
247
BLOG

Linia Tuska czy Wielki Wał ?

Ronin. Ronin. Społeczeństwo Obserwuj notkę 7
#Bezpieczeństwo #Polityka #Wojsko

Od pewnego czasu, przestrzeń publiczna jest atakowana wizualizacją mapki wschodniej granicy RP z umownie zaznaczoną "Linią Tuska", czyli przyszłymi fortyfikacjami mającymi zabezpieczyć naszą granicę przed potencjalną agresją ze Wschodu.

Pominę fakt, że wspomniana mapa, ustanawia obronę na granicy z Litwą, pozostawiając ją bezbronną na wysokości Obwodu Królewieckiego.

Nie w tym rzecz. W sumie nie w tym rzecz nawet, czy owe umocnienia powstaną.

W mojej ocenie sama myśl założycielska, idea owych fortyfikacji jest błędna. Dlaczego ?

Ponieważ bardzo przypomina mi, forsowany jakiś czas temu pomysł umocnienia wschodniej granicy RP, poprzez wykonanie schronów dla czołgów z rotacyjnymi załogami.

Pamiętacie Państwo jeszcze ?

Polska "Linia Tuska" wydaje się mieć ten sam rodowód.

I dziwię się, że żaden z zatrudnionych w MON generałów, nie wskazał politykom bezsensowności takiego rozwiązania.

Choć może nie, po tym, co spotkało ostatnio generała Brysia, przestaję się dziwić.

Powiem to wprost i wyraźnie. Umocnienia mają sens, kiedy bronimy się przed nielegalnym przekraczaniem granicy państwa przez  imigrantów.

Wtedy zapora, drut kolczasty, bagna i mokradła mogą się sprawdzić. Choć grozi to stratami wizerunkowymi w postaci fotografii utopionych, czy wiszących na zaporze "nielegalnych"

Żadne fortyfikacje ( z wyłączeniem nowoczesnych systemów pól minowych) nie zapewnią bezpieczeństwa granicy w dobie nowoczesnych technologii, pozwalających błyskawicznie przenosić ciężar operacji o setki kilometrów w ramach teatru działań wojennych.

Jedynym, powtarzam z całą mocą, jedynym rozwiązaniem, jeśli chce się wydać miliardy na poprawę bezpieczeństwa granic RP, jest budowanie i podniesienie potencjału obronnego państwa.

Zamiast fortyfikacji, powinna powstać kolejna dywizja zmechanizowana.

Dwadzieścia tysięcy zawodowych, doskonale wyszkolonych i wyposażonych w ciężki sprzęt żołnierzy, kierowanych na konkretne kierunki operacyjne, sprawdzi się o wiele skuteczniej od betonowych jeży i rowów przeciwczołgowych. 

Przecież to oczywiste.

Chyba, że chodzi jedynie o propagandę ?


Ronin.
O mnie Ronin.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo