Dyskurs na temat lustracji na łonie Kościoła Katolickiego trwa do ujawnia informacji o współpracy ojca Hejmo z tajnymi służbami PRL. Fakty okazały się być jednoznaczne, zatem przebieg wypadków wydawał się oczywisty. Tylko co w ogóle jakie znaczenie niesie z sobą słowo „oczywisty”?
W tym przypadku oczywiste oczywistym wydaje się fakt, iż współpraca z organami represji i inwigilacji nie przynosi nikomu chluby, wręcz jest godna potępiania, a w szczególności, kiedy dotyczy osoby duchownej piastujące władzę na tysiącami dusz. Pasterz donoszący SB informacje nabyte w czasie spowiedzi, spowiedzi w czasie, której ludzie wyznawali mu najgłębsze sekrety(grzechy), za które ów ksiądz zadawał pokutę.
Jest oczywistością, że taki duchowny sprzeniewierzył się wszelkim zasadą kanonicznym, ale i co ważniejsze i humanistycznym. Nie jest to rzeczą lewicy ani prawicy, bowiem Kościół jest powszechny. Powszechnie można zatem uznać, iż zdrajcy sumień co najmniej winni nie mieć nic wspólnego z człowiekiem wierzącym.
Tym czasem Kościół dławi się i krztusi ze szkodą dla swych elementarnych cząstek. Dostrzec można brak jednoznacznego stanowiska, a to błąd bardzo poważny. Kościół tak na dobrą sprawę nic nie postanowił przez ostatnie 16 lat jednocześnie wzywając niejednokrotnie do odnowy moralnej. Postępuje on identycznie jak partia polityczna broniąca swych towarzyszy. Wydaje się, że prawda nie ma tu żadnego znaczenia, została złożona na ołtarzu wyższego celu, zachowania pozycji Kościoła dla dobra większości, dla dobra czegoś nie wytłumaczalnego. Trudno bowiem wytłumaczyć jak ma się maskowanie działań sprzecznych z dekalogiem z reakcjami władz Kościelnych.
Nasuwa się jeden wiosek: Należy zrobić wszystko by Kościół nie stracił swej pozycji nawet za cenę sprzeniewierzenia podstaw wiary albowiem tego wymaga sytuacja, ponieważ ludzie nie pójdą w niedzielę na sumę. Kościół jest wartością najważniejszą niezależnie od kosztów poniesionych. Taka strategia wedle mego rozeznania jest zła i ze wszech miar błędna.
Jeżeli nie zostanie przeprowadzony bolesny proces samooczyszczenia Kościół opustoszeje.
Inne tematy w dziale Polityka