122 obserwujących
3603 notki
1697k odsłon
262 odsłony

Bez debaty o Francji, gdzie policja bije sędziów - ale z debatą o Polsce

Wykop Skomentuj7

Wczoraj byłem gościem prestiżowych „Sygnałów Dnia” w Polskim Radiu Program 1. Oto zapis tego wywiadu, w całości poświęconego sprawom międzynarodowym. Rozmowę przeprowadził red. Krzysztof Świątek.                  


Krzysztof Świątek. Gościem „Sygnałów Dnia” w naszym studiu w Strasburgu Ryszard Czarnecki, europoseł Prawa i Sprawiedliwości. Dzień dobry, Panie Pośle. 


- Witam Pana, witam Państwa. 


Panie pośle, burzliwa debata w Parlamencie Europejskim, sprawa praworządności w naszym kraju i wypowiedź na przykład europoseł niemieckiej. Katarina Barley z SPD, była minister sprawiedliwości, co warto podkreślić, mówi tak: „Działania polskiego rządu niczym nie różnią się od działań władzy komunistycznej, bo podejście: »Tylko ja mam rację« jest typowe dla władzy totalitarnej”.


- Wczoraj były aż trzy debaty o trzech krajach członkowskich Unii z naszego regionu. Przed Polską debata o Węgrzech, po Polsce debata o Czechach, a więc widać, że ta tak zwana... 


Ale o Francji nie było. 


- ...ta stara Unia grilluje nasz region Europy, ale w poniedziałek ci sami europosłowie, którzy chcieli, żeby była debata o Polsce, a także o innych krajach Grupy Wyszehradzkiej, odrzucili wniosek o debatę na temat Francji i pobiciu w Paryżu przez policję sędziów Sądu Apelacyjnego. Bo tym się różni polska policja od francuskiej, że polska policja ochrania legalne demonstracje sędziów czy części sędziów, a francuska policja tychże sędziów bije, i to nawet w gmachu sądu, więc... 


Ale czy padły jakieś argumenty, Panie Pośle, dlaczego o Francji nie możemy podebatować w Parlamencie Europejskim? 


- Nie, zero argumentów merytorycznych: „Nie, bo nie”. Tutaj się kłania Jean–Claude Juncker, były szef Komisji Europejskiej, który zapytany, dlaczego Portugalia i Włochy, a konkretnie ówczesny eurosceptyczny rząd Włoch, były atakowane za przekraczanie deficytu budżetowego, a Francja za to samo, chociaż miała ten deficyt budżetowy przez lata całe, atakowana nie była, odpowiedział: „A bo to Francja”. Ale to jest sytuacja podwójnych standardów, to jest bardzo widoczne. I akurat dzieje się to w miesiącu, Panie Redaktorze, w którym Wielka Brytania oficjalnie opuszcza Unię Europejską. Ona ją opuszcza właśnie także dlatego, że ze strony Unii było dużo hipokryzji, arogancji i traktowania nierównego także Wielkiej Brytanii. W związku z tym jeżeli Unia Europejska będzie fundować kolejne tego typu spektakle jak wczoraj w Parlamencie Europejskim, no , to wzrost eurosceptycyzmu nie tylko w Polsce, ale w wielu innych krajach europejskich będzie oczywisty... 


 Panie Pośle... 


-  ...i Unia Europejska znajdzie się na równi pochyłej. 


 ...czy była jakaś odpowiedź? Bo cytuję słowa byłej minister sprawiedliwości Niemiec, czyli polityk bardzo wpływowej, pani Barley, która mówiła też tak: „Podważasz wyroki niezależnego sądu, nie jesteś lepszy od komunistów”. Ona porównuje władze polskie do władz komunistycznych. 


-  No, więc bardzo dobrze, że Pan o tym wspomniał. Oczywiście, była odpowiedź ze strony naszego kolegi, europosła Patryka Jakiego. Zwracam uwagę i on też na to zwrócił uwagę, że wpływ polityków w Niemczech, a więc w ojczyźnie pani... 


Pani Barley. 


- ...europoseł i wiceprzewodniczącej Parlamentu skądinąd, jest znacznie w sensie ustawowym większy i na poziomie krajów związkowych, czyli landów i na poziomie federalnym czyli całego państwa. To po pierwsze. Ja już nie mówię o sytuacjach takich, że w Bremie, a więc landzie Brema, szefem sądu została urzędniczka ratusza z legitymacją partyjną SPD czy sytuacja, w której nawet ostatnio wiceszef Trybunału Konstytucyjnego poucza Polskę za to, że politycy mają wpływ na powoływanie sędziów, gdy tymczasem sędziów w Polsce wybierają sędziowie, jak wiadomo, natomiast akurat wiceprzewodniczący Trybunału Konstytucyjnego, który wlasnie poucza, do niedawna był przez 11 lat posłem do Bundestagu, wiceprzewodniczącym frakcji chadeckiej ,CDU w izbie niższej niemieckiego parlamentu. No, przecież ta hipokryzja jest niesłychanie widoczna. Wczoraj w debacie występowały dwie pani z Holandii, jedna z frakcji Liberałów, druga z frakcji Zielonych, nawet się nie zająknęły, pouczając Polskę, że u nich na przykład w ogóle nie ma Trybunału Konstytucyjnego, a europosłowie z Holandii atakowali nas, że my zmieniamy prawo dotyczące Trybunału Konstytucyjnego w sytuacji, gdy tam w ogóle tej instytucji nie ma i z tego powodu Unia Europejska jakoś nie płacze, tak samo jak Unia Europejska nie reagowała, gdy Luksemburg, ojczyzna pana Junckera, Trybunał Konstytucyjny likwidował. 


Panie Pośle, ale Vera Jurová, wiceszefowa Komisji Europejskiej, stawia poważny zarzut, mówi, że nowy system dyscyplinarny nie zapewnia ochrony sędziów przed polityczną kontrolą ich decyzji. To był argument, który się wczoraj pojawiał w tej debacie. 

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka