122 obserwujących
3644 notki
1707k odsłon
98 odsłon

Polska ma się tłumaczyć, że nie jest wielbłądem w czasie walki o budżet UE

Wykop Skomentuj2

Polecam lekturę zapisu mojego wywiadu radiowego ,poświęconego głównie polityce międzynarodowej ,który został wyemitowany przez Radio Wnet. Rozmowę przeprowadził ze mną red. Łukasz Jankowski. 

Gościem „Poranka WNET” Ryszard Czarnecki, poseł do Europarlamentu, Prawo i Sprawiedliwość, dzień dobry. 

 – Witam Pana, witam Pa

Poniedziałek to taki cudowny dzień, kiedy europarlamentarzyści jeszcze są w Warszawie, można ich zaprosić do studia i przepytać. Pan Poseł pojedzie do Brukseli albo do Strasburga. Do Warszawy jutro przyjedzie Vera Jourova i będzie rozmawiać z naszym rządem, nie tylko o reformie praworządności, czego się spodziewać? 

– Poniedziałek to w ogóle cudowny dzień. Ja bardzo lubię pracować, więc zawsze cieszę się na poniedziałek. Pewnie nie wszyscy się cieszą. Pani komisarz Jourova -po raz drugi już komisarz reprezentująca Republikę Czeską, skądinąd z frakcji liberałów, z frakcji premiera Andreja Babisza- i nie  wiem, jak się czuła, kiedy jej kraj i jej rząd grillowano w Parlamencie Europejskim, tego samego dnia i tego samego popołudnia, kiedy grillowano Polskę. Natomiast można powiedzieć, że kontynuuje twórczo linię pana Timmermansa, który teraz zajął się polityką klimatyczna. Zobaczymy czy z podobnym skutkiem jak praworządnością. Natomiast jeszcze raz podkreślam, czasookres, kiedy to się dzieje, a o tym się mało mówi, a ja na to zwracam uwagę. Mianowicie te wszystkie naciski, presję, stawianie Polski do kąta, pod ścianą, odbywają się w momencie, kiedy trwają - mają się zakończyć jesienią tego roku, ale to jest kulminacyjny moment- negocjacje w sprawie nowego siedmioletniego budżetu Unii Europejskiej. W moim przekonaniu te ataki na Polskę, inne kraje naszego regionu wynikają z tego, że Polska i inni mają się tłumaczyć, że nie są wielbłądami i mniej mieć argumentów w ręce do tej batalii budżetowej, kiedy chodzi o pieniądze w perspektywie nawet dłużej niż siedem lat, bo to jest budżet siedmioletni rozliczany przez 10 lat: 7 + 3 , a więc chodzi o duże pieniądze. Gdy nie wiadomo co chodzi to zwykle chodzi o pieniądze. Nie przypadkiem w tej chwili ten atak ze strony instytucji unijnych, czy Komisji Europejskiej szczególnie jest na Polskę, bo w moim przekonaniu mamy licznych konkurentów. Głównie w Europie Zachodniej, ale nie tylko, konkurentów , którzy chętnie by spojrzeli na pieniądze, które się Polsce należą, tak aby przeszły do nich. 

 Z drugiej strony jest „grupa przyjaciół spójności” powołana przez polski rząd między innymi. Tutaj dużo pracy zrobił były minister Jerzy Kwieciński, teraz szef PGNiG, który tą grupę reaktywował, tworzył i budował. 17 krajów jest razem z Polską, o tym, żeby, budżet na fundusze spójnościowe był jak największy. A Francja, Niemcy chcą i inne kraje, żeby był jak najniższy. Ale do tego jeszcze wrócimy. 

- Nie jest łatwo - od razu mówię. W moim przekonaniu będzie łatwiej Polsce uzyskać zwiększenie czy znaczące zwiększenie środków na CAP - na Wspólną Politykę Rolną. Gdy chodzi o fundusze spójności będzie z tym trudniej. Sprytny zabieg Komisji Europejskiej, niestety z udziałem pani Bieńkowskiej ,wicepremier rządu PO - PSL, który to zabieg polegał na tym, że te fundusze unijne właśnie przeznaczone na fundusze spójnościowe zostały, jak to określił jeden z europosłów Platformy, „rozsmarowane” po całej Unii. A więc nie tylko na tę naszą, biedniejsza część, mniej zamożną część Unii, ale w dużym stopniu na kraje Europy Południowej, a nawet na te najbogatsze kraje Europy Zachodniej , Europy Połnocnej. O to będzie trudniej walczyć. 

Jeszcze do budżetu wrócimy Panie Pośle. Wróćmy do tej praworządności. De facto miało być lepiej, ta Komisja miała być Polsce bardziej przychylna. Państwo mówili, że osią sporu jest osobista polityczna ambicja pana Timmermansa, że on atakuje Polskę, bo to daje mu paliwo w wewnętrznych wyborach socjalistów. Pan Timmermans teraz na inny obszar przeszedł, tak ,a kłopoty nie cichną. Chociażby to stanowisko rzecznika Komisji Europejskiej 

 – Wiganda 

 Tak, który dzieli Polskie sądy na dobre i niedobre. 

– Tak, po pierwsze co do pana Timmermansa, to jeszcze jedna uwaga – tak, to prawda sam mówiłem o tym, że atak na Polskę jest jego paliwem politycznym, żeby najpierw wygrać prawybory wśród socjalistów ,skądinąd z innym komisarzem , tyle że reprezentującym Słowację Marošem Šefčovičem, a potem wygrać wybory na szefa Komisji Europejskiej. To się omal mu udało, ale mu się jednak  n ie udało dzięki polskiej blokadzie. Tam był jeszcze jeden wątek, tylko jednym zdaniem o tym powiem. Mianowicie takie nasilenie ataku na Polskę ze strony pana Timmermansa, polityka holenderskiego przypomnę, nastąpiło po tym, kiedy premier Mateusz Morawiecki powiedział, że trzeba zlikwidować ulgi, czyli tak zwane rabaty w składkach członkowskich. Obok Wielkiej Brytanii to Holandia -ojczyzna pana Timmermansa, była i jest dalej tym krajem, który z tych rabatów najbardziej korzysta. Interesy narodowe w Unii Europejskiej odgrywają fundamentalną rolę. Pan Timmermans tutaj bronil także interesów swojego kraju. 

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka