125 obserwujących
3749 notek
1731k odsłon
376 odsłon

O wielkiej wojnie o pieniądze UE i pochwałach Polski w „Die Welt”

Wykop Skomentuj4

A oto zapis fragmentów mojej telewizyjnej rozmowy w Fakt24.pl w programie „Raport Faktu”. Prowadziła ją red. Beata Grabarczyk  

  

Beata Grabarczyk, dzień dobry,  to jest program „Koronawirus raport Faktu”, witam Państwa, dzisiaj jest 4 czerwca, 31 rocznica wyborów z 1989 r. a pierwsza rocznica wyborów prezydenckich z tego roku będzie za rok, 28 czerwca, bo już wiemy, że w Polsce wybory w tym roku odbędą się 28 czerwca, przynajmniej pierwsza tura. Kampania w czasach zarazy rusza więc po raz drugi... 

A my sobie porozmawiamy nie o przyszłych wyborach, ale o teraźniejszych problemach. Naszymi gośćmi są teraz Ryszard Czarnecki europoseł Prawa i Sprawiedliwości oraz Marek Borowski senator, który kandydował z list Koalicji Obywatelskiej, ale jest senatorem niezależnym, dzień dobry Panom. 

- RCz. Dzień dobry. 

BG:Ja bym chciała troszkę o ministrze Szumowskim porozmawiać, ale na takim wyższym stopniu ogólności, ponieważ, to co się dzieje, to nie jest tylko problem ministra Szumowskiego, to jest chyba taki problem, że nasze prawo, prawo dotyczące polityków nie nadąża za rzeczywistością. Najpierw zacznę od Pana Posła Czarneckiego, który w PolsatNews ostatnio powiedział, że po wyborach może dojść do zmian w rządzie, padło zdanie, że „tak bym uczynił na miejscu premiera”, to kogo by Pan podmienił, Panie Pośle? 

- RCz. Witam Panią Redaktor, witam Pana Senatora, witam Państwa bardzo serdecznie, ukłony z Brukseli z gmachu Parlamentu Europejskiego, w którym teraz się znajduję. Trwa tu wielka wojna o unijne pieniądze, 19 czerwca szczyt Unii Europejskiej jednak się odbędzie, ale wbrew temu, co mówiono wcześniej będzie to szczyt zdalny, a na szczytach zdalnych żadnych finansowych deali się nigdy nie zrobi, bo tutaj potrzeba dziesiątek negocjacji bilateralnych, w ramach koalicji, w związku z tym tak naprawdę przesuwamy zapewne termin przynajmniej do momentu, kiedy Rada Europejska podejmie decyzję ws. Recovery Fund. Wracając do Pani pytania, bo od niego nie uciekam, to jest tak, że wybory prezydenckie, tak jak wybory samorządowe w wielu krajach w przeszłości bywały dobrym powodem albo pretekstem do tego, żeby zmienić skład rządu. Ja na ten temat żadnej wiedzy nie mam, zresztą pewnie Pani o to mnie nie podejrzewa, natomiast mam pewną intuicję, że na miejscu Prezesa Rady Ministrów, a także przede wszystkim na miejscu szefa zaplecza politycznego rządu, czyli prezesa Kaczyńskiego, bym to uczynił z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że trzeba, aby ten nowy-stary rząd zmierzył się z wielkim wyzwaniem, jakim będzie wychodzenie z kryzysu gospodarczego związanego z pandemią w sytuacji, gdy ta pandemia trwa i może być nawrót. W Belgii, w kraju, w którym teraz się znajduję, oficjalnie w mediach mówi się o tym, że może być szczyt tej pandemii właśnie we wrześniu. A po drugie, nie ma co ukrywać, że ponieważ też spodziewamy się tego, że mogą być kolejne ataki koronawirusa, to myślę, że tutaj rząd powinien przede wszystkim skupić się na tych dwóch wyzwaniach, które się ze sobą łączą. W związku z tym tutaj nie chodzi o personalia, ja od personaliów ucieknę świadomie, będę konsekwentny, natomiast chodzi o pewne kwestie strukturalne. Być może, to będzie powód czy pretekst, żeby dokonać pewnych zmian strukturalnych w rządzie, być może pewne resorty połączyć, chociaż podkreślam, nie jest to temat na dzisiaj, jest to kwestia raczej lipca. 

BG: No, to z tego, co mówi Pan Poseł Czarnecki, to można by wyciągnąć dwojakie wnioski. Jeden wniosek: zmieniamy premiera i zmieniamy  ministra zdrowia. Albo drugi wniosek Łukasz Szumowski powinien zostać jednocześnie i premierem i ministrem zdrowia. (...)

-RCz. Pozycja pana premiera jest niezagrożona według mnie. 

BG: Czyli ten wniosek odpada.  (...) To ja chciałam zadać kilka pytań w kwestii ministra Szumowskiego. To znaczy tak pierwsza uwaga, nie uważam... myślę, że wielu ludzie tez ma tę myśl z tylu głowy, że minister Szumowski przyszedł do rządu po to, żeby się nachapać, ponieważ jak przyszedł do rządu, to był już bardzo bogatym człowiekiem, pracował, miał udziały w filmie swojego brata, przepisał te udziały na żonę, więc niewątpliwie problemów z pieniędzmi nie ma i raczej nie potrzebuje ich więcej, ja w takim razie pytam i to chyba Pana Posła Czarneckiego. Dlaczego minister Szumowski nie może odpowiedzieć na takie proste pytania, to znaczy ile tych udziałów ma jego żona w firmie Szumowski Investment i ile pieniędzy inwestuje w te firmy biotechnologiczne, czy pan minister po opuszczeniu, po opróżnieniu stanowiska ministra zamierza wrócić do tego biznesu, czy nie zamierza wrócić do tego biznesu, czy będzie tylko politykiem, dlaczego wchodząc do rządu i to tuż przed wejściem do tego rządu przepisał swoje udziały z rodzinnej w spółce właśnie na żonę, dlaczego nie powiedział nam publicznie tego, że miał takie udziały ok, ale już się tym nie zajmuję? Panie Pośle to są w sumie proste pytania i myślę, że ministrowi w niczym te odpowiedzi nie zaszkodziły, więc dlaczego minister na nie nie chce odpowiedzieć?

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka