126 obserwujących
3786 notek
1741k odsłon
116 odsłon

Prezydent Duda nie boi się niczego i nikogo - poza Panem Bogiem...

Wykop Skomentuj7

Zapraszam do lektury zapisu mojego wywiadu dla TV Wirtualnej Polski Wp.pl. Było to w programie "Tłit”. Rozmowę poprowadził red. Marek Kacprzak.

To jest program „Tłit” w Wirtualnej Polsce, ja się nazywam Marek Kacprzak i zapraszam, dzisiaj naszym gościem jest Ryszard Czarnecki -„Prawo i Sprawiedliwość”, witam serdecznie.

– Witam Pana serdecznie, dawno Pana nie widziałem, nie słyszałem, trochę się stęskniłem.

No ,cieszę się, że możemy w takim razie porozmawiać. Proszę mi powiedzieć na dzień dobry, jak to jest wspierać prezydenta, wspierać kandydata, który boi się prawdziwej debaty prezydenckiej?

– To nieprawda, pan prezydent debat się nie boi.

To nieprawda, że Pan wspiera, czy nieprawda, że się boi?

– Panie Redaktorze, ja w takim razie wyznaczam Panu dzisiaj, w samo południe o godzinie 12:00, w Parlamencie Europejskim w Brukseli, przy Rue Wiertz debatę, jeżeli Pan się na nią nie stawi, to ja ogłoszę, że Pan stchórzył.

Panie Pośle, ale Pan wprowadza naszych widzów w błąd, dlatego, że zaproponowaliśmy konkretny termin debaty, ale też powiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie umówić się na dowolny termin, który będzie pasował prezydentowi Dudzie, ale sztab Andrzeja Dudy powiedział, nie i koniec.

– Debata nie polega na dyktacie medialnym, gdzie narzuca się kandydatom warunki, to jest kwestia uzgodnień, tych uzgodnień nie było. Mam wrażenie, że te media, które bardzo atakowały, mówiąc wprost, to jest powszechna ocena, obóz rządzący, w tym także pana prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej ,pana doktora Andrzeja Dudę, również teraz tę sytuację wykorzystują do ataku na Głowę Państwa - pan prezydent będzie miał dzisiaj obszerny wywiad w Polsat News, a więc stacji bardzo często krytycznej wobec Prawa i Sprawiedliwości i wobec pana prezydenta, także prezydent się tego nie boi.

Dlatego pytam, dlaczego boi się prawdziwej debaty, dlaczego sztab nie wyznaczy w takim razie daty na debatę i już?

– W Pańskim pytaniu, ważnym, ma Pan do niego prawo, oczywiście, jest zawarta teza, że się boi. Prezydent Duda nie boi się niczego i nikogo poza Panem Bogiem. Natomiast, co do kwestii debaty, to jest kwestia uzgodnień sztabów i mediów, właśnie w takim trójkącie : sztab prezydenta Dudy, sztab prezydenta Warszawy, pana Rafała Trzaskowskiego i media, jeżeli tych uzgodnień zabrakło, no, to cóż, mam nadzieję, że jeszcze do nich dojdzie, natomiast nie można powiedzieć, że ktokolwiek się tego boi, mam wrażenie, że jeżeli ktoś się boi, to pan Rafał Trzaskowski boi się gniewu swoich wyborców, bo obiecał 77 obietnic w kampanii na prezydenta stolicy i 72 nie zrealizował.

Jasne tylko, że o Rafale Trzaskowskim jeszcze za chwilę trochę porozmawiamy szczegółowiej.

– Proszę trochę głośniej, bo niestety nie do końca Pana dobrze słyszę.

O Rafale Trzaskowskim jeszcze na pewno porozmawiamy, ale chciałbym w takim razie zapytać, w takim razie jak sztab Andrzeja Dudy powinien poradzić sobie w takim razie z tym zalewem memów, bo internauci nazywają prezydenta wprost: „stchórzył”, albo nazywają nawet, wyzywają go od „cykora”, zabierając to słowo Andrzejowi Dudzie, który tak nazywał swojego czasu Donalda Tuska.

– Mam wrażenie, że tego typu komentarze, które są normą w sensie formy, na tym etapie rozwoju demokracji medialnej, jak to określam, są generowane przede wszystkim przez przeciwników pana prezydenta Andrzeja Dudy, nie sądzę, żeby miały wpływ na wynik wyborów. Ja analizowałem, z zacięciem może bardziej politologa niż polityka: siedmiokrotne wybory prezydenckie w Polsce w ostatnich 30 latach, sześć razy decydowała druga tura i żaden, nigdy kandydat nie odrobił przeszło 13% straty, jak to ma miejsce teraz, a więc...

Więc może o to chodzi, że prezydentowi Dudzie po prostu się taka debata nie opłaca, bo może za dużo stracić na niej, a chodzi tylko, żeby tylko ten wynik, który zdobył w pierwszej turze, po prostu dowieść do drugiej tury, i już, nazwijmy rzeczy po imieniu, a nie kluczenie, myślenie, wymyślanie, że kalendarz, że to, że tamto, że dyktat?

–Ja o kalendarzu nic nie mówiłem, nie jestem człowiekiem, który kluczy, zmyśla, raczej wali prosto w oczy, powiem w ten sposób, że akurat ja byłem zwolennikiem i dalej jestem i będę, udziału pana prezydenta w debatach, ponieważ pan prezydent, jest bardzo nie tylko dobrym mówcą, ale ma refleks, jest sprawny w tego typu polemikach, co pokazał w debatach prezydenckich, pięć lat temu i także w tej debacie obecnej, przed pierwszą turą, gdzie jako pierwszy urzędujący prezydent wystąpił w gronie wszystkich kontrkandydatów, a więc nie boi się debat, nie boi się ataków, nieraz takich nie fair, nie boi się trudnych pytań, zarzutów, natomiast zwracam uwagę, że on w tej debacie, myślę, że wypadł naprawdę całkiem dobrze, zyskał, nie stracił, jeżeli ktoś stracił, to Rafał Trzaskowski stracił ewidentnie na rzecz Szymona Hołowni w tej debacie i po części Roberta Biedronia.

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka