137 obserwujących
4476 notek
1899k odsłon
  176   0

Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem

Polecam lekturę zapisu mojego telewizyjnego wywiadu, które udzieliłem Telewizji Republika w ramach programu: „Polska na dzień dobry”. Rozmowę ze mną przeprowadził red. Aleksander Wierzejski. Emisja miała miejsce 11 listopada 2021 roku.


A my zaczynamy rozmowy poranne od tego, co słychać w Brukseli, jest tam Ryszard Czarnecki europoseł, dzień dobry, Panie Pośle.

– Witam Pana, witam Państwa, kłaniam się.

Wszystkiego najlepszego z okazji Święta Niepodległości, przy okazji.

– Dziękuję, nawzajem.

Taki pomysł, by służyć Polsce, pojawiał się w naszych dziejach, to pokolenie urodzone w latach sześćdziesiątych XIX wieku, miało szczęście być świadkami, uczestnikami wydarzeń w I wojnie światowej, cudu odtworzenia niepodległości i dla nich ta służba nie była trudnym wyborem, takim w zasadzie i praktycznie bezalternatywnym, bo jak się ktoś w to zaangażował, to już pracował, mimo że czasy były takie, że ci ludzie urodzili się pod zaborami i jeszcze tuż przed I wojną światową, kiedy nie było wiadomo, z perspektywy czasu wiemy, że była, ale kto wiedział wiosną 1914 roku, że za chwilę największe potęgi wezmą się za łby i skończy się to niepodległością dla Polski? Ta opcja niepodległościowa była taką malutką mniejszością na całej skali politycznej, większość polityków widziała swoją przyszłość w krajach zaborczych. Pan też urodził się w czasach, kiedy Polska nie była wolna, skąd pomysł, że właśnie trzeba się zająć sprawami Polski?

– Kiedyś prezydenta Rzeczpospolitej na uchodźstwie Edwarda Raczyńskiego, byłego ambasadora Rzeczpospolitej w Londynie i szefa MSZ , zapytano o to czym dla niego jest patriotyzm ? Prezydent odpowiedział, że to tak, jakby zapytać jaskółki, czym dla niej jest powietrze? Zatem myślę, że tak naprawdę dla bardzo wielu ludzi mojego pokolenia, pokolenia JP2 - Jana Pawła II, to był taki dosyć naturalny i oczywisty wybór. Pamiętam, że na moim roku historii Uniwersytetu Wrocławskiego, który wtedy nazywał się Uniwersytetem imieniem Bolesława Bieruta, to warto przypomnieć, konspirowali, działali w podziemiu prawie wszyscy, tam na palcach jednej ręki można by policzyć tych, którzy się nie angażowali, to było dosyć powszechne. Co do tego o czym Pan mówi powiem jako historyk, to o czym Pan mówi, o czasie przed niepodległością, przed rokiem 1914, było wtedy takie powiedzenie, które pokazywało wielką chęć, aby Polska była niepodległa, ale też nie do końca wiarę w to, że to się stanie, śmiano się: „Ni z tego, ni z owego, będzie Polska na pierwszego” każdego kolejnego miesiąca, ale jednak myślę, że nawet jeżeli tylko część ludzi bardzo aktywnie pracowała na rzecz niepodległości, to jednak olbrzymia i znacząca część polskiego społeczeństwa pracowała pozytywistycznie, tak bym powiedział, ta praca organiczna, a więc zwracam uwagę na lawinowy rozwój w XX wieku, przed wybuchem II wojny światowej, organizacji różnego rodzaju samokształceniowych, paramilitarnych, sportowych, bardzo duża aktywność na wsi, ta wieś, która jeszcze przy Powstaniu Styczniowym zachowała wierność a czasem wręcz przeciwna temu powstaniu, w niektórych wsiach, chłopi wyganiali powstańców, ta wieś gremialnie poparła już walkę o niepodległość w roku osiemnastym, tu się zmieniło? Może dlatego także, że potem przyszli bolszewicy na polskie ziemie i polski chłop też zobaczył, jaka jest alternatywa. Ostatnie zdanie. Myślę, że jednak powszechność chęci bycia na swoim, wolności i niepodległości była w moim pokoleniu, przy czym, zwłaszcza gdy chodzi o NZS, z którym się utożsamiam - Niezależne Zrzeszenie Studentów, myśli nie chcieli tej „finlandyzacji”, o której mówił Jacek Kuroń, takiego ułożenia się z władzami, takiej częściowej autonomii, nie wchodzimy w politykę zagraniczną, niech ten związek sowiecki dalej będzie, my sobie tam układamy sprawy wewnątrz kraju, to była koncepcja „finlandyzacji” Jacka Kuronia, NZS to odrzucał, chciał pełnej niepodległości i wyszło na nasze.

No to przechodzimy do roku 2021, Polska jest od 103 lat niepodległa, z przerwą, no właśnie, z przerwą na II wojną światową, z przerwą na 50 lat systemu sowieckiego w Polsce, my z tego systemu wychodzimy i mamy sytuację, w której wojsko stoi na granicy, żołnierze patrolują ten stu kilkudziesięciu kilometrowy odcinek granicy z Białorusią, informacje na ten temat, były przynajmniej w poniedziałek i wtorek na czołówkach mediów światowych. Wczoraj w Warszawie był Charles Michel przewodniczący Rady Europejskiej, oczywiście to wszystko wiadome, tylko mówię tytułem wstępu. Czy w Brukseli... jakie informacje po pierwsze dochodzą do Brukseli z polskiej granicy?

– Po pierwsze, to myślę, że Charles Michel pamięta, w jakich okolicznościach został szefem Rady Europejskiej, bo wtedy była rozgrywka, mało osób o tym może już wie, czy wspomina, ale w lipcu 2019 r., kiedy Frans Timmermans przestał mieć szansę na szefa Komisji Europejskiej, to zaczął mieć szansę na szefa Rady Europejskiej i bardzo taka zdecydowana akcja polskiego rządu właśnie i spotkania, co mogę teraz ujawnić po latach, w stałym przedstawicielstwie, w rezydencji polskiego ambasadora przy Unii Europejskiej, pana Andrzeja Sadosia, spotkanie właśnie Morawiecki i Michel dało impuls do tego, żeby Michel stał się kandydatem Grupy Wyszehradzkiej i potem w ogóle szerzej, na szefa Rady Europejskiej. Wracając do tego, na szczęście mamy tutaj, w tej kwestii wsparcie Unii Europejskiej, szeroko rozumianego Zachodu, przypomnę, oświadczenie bardzo zdecydowane, twarde Departamentu Stanu USA, to jest ważne, bo ja tylko przypomnę, że Rosja napadła na Gruzję w sierpniu 2008 r., po tym, jak na szczycie NATO w Bukareszcie, parę miesięcy wcześniej, okazało się, że tylko Polska i Ameryka popiera to, aby Gruzja uzyskała taką mapę drogową wejścia do NATO, a Francja, Niemcy i Włochy były temu przeciwne. Kiedy Rosja zobaczyła, że jest rozdźwięk, że są podziały w świecie zachodu odnośnie obecności, w tym świecie właśnie, w strukturach euroatlantyckich Gruzji, wtedy ją zaatakowała. Dzisiaj ta pewna solidarności jednak może niewerbalna, ale jednak świata Zachodu z Polską, jest dla nas bardzo ważna.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo