137 obserwujących
4723 notki
1937k odsłon
  48   0

USA-Rosja: widmo finlandyzacji krąży nad Polską...

Zapraszam do lektury zapisu mojego radiowego wywiadu ,jakiemu udzieliłem Radiu Wnet. Miało to miejsce w audycji „Poranek Wnet”, a rozmowę przeprowadziła
red. Magdalena Uchaniuk
Emisja : 11.01.2022
Pewnie obudził się już nasz gość, mówię tutaj o Panu Pośle, Pan Ryszard Czarnecki, Prawo i Sprawiedliwość.
Dzień dobry Panie Pośle.
– Witam Panią, witam Państwa, obudził się rześki i gotowy do rozmowy.
Panie Pośle, jak Pan ocenia szczyt USA – Rosja w Genewie, bo to spotkanie bezprecedensowe i w ogóle ten cykl spotkań, który jest zaplanowany na ten tydzień, to wydarzenia, które od dwudziestu pięciu lat nie miały miejsca w Europie?
– No właśnie, cykl nie tylko w tym tygodniu, ale poczynając od szczytu w Genewie przed rokiem, potem dwie długie rozmowy telefoniczne, w tym ostatnia 30 grudnia dwugodzinna. To ewidentne zbliżenie Moskwy i Waszyngtonu, które tak naprawdę rozpoczęło się w listopadzie 2020 roku ,kiedy to wybory wygrał Joseph Robinette Biden. Demokraci operowali retoryką bardzo antyrosyjską, w kampanii oskarżali nawet prezydenta Trumpa, że jest rzekomo prorosyjski - a na tle Bidena, Trump był ,można powiedzieć, „małym Reaganem”, bo prowadził politykę powstrzymywania Rosji, był bardzo krytyczny w praktyce, przecież wprowadził politykę sankcji wobec firm, które są zaangażowane w Nord Stream-2. Biden dokonał resetu podobnie, jak w swoim czasie Obama, u którego  przypomnę, Biden był wiceprezydentem. Co to oznacza? To oznacza, że chodzi o nowy podział stref wpływów w Europie. Celem USA w tej chwili jest stawienie czoła Chinon, chcą w związku z tym Stany Zjednoczone Ameryki kupić neutralność Rosji dla siebie, tak aby Chiny zostały sam na sam z Ameryką, bez wsparcia w ostatnich latach bardzo takiego praktycznego i stałego ze strony Federacji Rosyjskiej. Ceną za pełna neutralność Moskwy  ma być ponowne oddanie niejako w strefę wpływów Rosji, w części, nie mówię, że w całej, ale w części, niemałej części dawnego Związku Sowieckiego, a więc obszaru, przestrzeni postsowieckiej. To bardzo przypomina ten reset sprzed dwunastu lat z 2009 roku, kiedy to również USA wycofały się niejako ze wschodniej Europy, odwołały instalacją tarczy antyrakietowej w Polsce i w Czechach. Za co? Za cenę, podobnie jak teraz,  neutralności Rosji w kwestii Iranu, Afganistanu i Bliskiego Wschodu. Sytuacja jest bardzo podobna i bardzo dla Polski niebezpieczna. Mówiąc krótko, nie grozi nam wojna Rosji z Ukrainą, grozi nam finlandyzacja.
Panie Pośle, a jak Pan się odnosi do tego spotkania, które odbędzie się w Brukseli, będzie narada NATO-Rosja, wiemy, że Stany Zjednoczone nie zgodziły się na żądanie Rosji dotyczące zakończenia polityki „otwartych drzwi” NATO. Czego tutaj możemy się spodziewać, my jako Polska po tych obradach, bo przecież wiemy, że przedstawiciele polskiego rządu także na tych obradach będą.
– Myślę, że to będzie próba powrotu do tego, co było przed podpisaniem traktatu: Federacja Rosyjska – Pakt Północnoatlantycki przed blisko trzydziestu laty. W praktyce będzie chodziło o to, aby nie było stałej obecności wojsk NATO na terenie dawnej sowieckiej strefy wpływów. Rosjanie zaakceptują żołnierzy Paktu w postaci obecności rotacyjnej, ale chcą wyeliminować już nie tylko przyjmowanie nowych członków do NATO, typu Ukraina, czy Gruzja, a więc dawnych republik sowieckich, ale również nie chcą dopuścić, aby obecność wojskowa Paktu była stała, żeby była infrastruktura np. na terenie Polski, czy innych krajów bałtyckich, choć buntownik byli  członkowie NATO. Tutaj ewidentnie chodzi o przesunięcie strefy wpływów Rosji za „wolną rękę” dla Ameryki w Azji.
Tutaj stawiamy kropkę. Dziękuję za ten komentarz, Pan Poseł Ryszard Czarnecki, Prawo i Sprawiedliwość, Europejscy Reformatorzy i Konserwatyści, dziękuję Panie Pośle.
– Dziękuję bardzo, kłaniam się, miłego dnia.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale