Ryszard Czarnecki Ryszard Czarnecki
42
BLOG

ROK 2025 W POLITYCE MIĘDZYNARODOWEJ

Ryszard Czarnecki Ryszard Czarnecki Polityka Obserwuj notkę 0

„O roku ów” - można by powtórzyć za Adamem Mickiewiczem, który w "Panu Tadeuszu" opisywał szczególny dla Polaków rok 1812, a więc czas wojny Francji Napoleona - wspieranej rzecz jasna przez nas - z carską Rosją.

Mijające 12 miesięcy to przede wszystkim rok Donalda Trumpa. W jego cieniu kolejne „bazy”, mówiąc językiem bejsbola, zdobywały Chiny prezydenta Xi . Na pewno nie był to rok Unii Europejskiej, która w sposób spektakularny pokazywała swoją bezradność i faktyczną nieobecność w procesie decyzyjnym dotyczącym, bądź co bądź, wojny toczonej na jej terytorium. Jednak po kolei...

47 prezydent (jednocześnie 45 też) w dziejach Stanów Zjednoczonych Ameryki do polityki międzynarodowej wszedł z przytupem, nawet nie czekając na swoją styczniową inaugurację. Pewne posunięcia zaczął przygotowywać od razu po wygranej w wyborach w pierwszy wtorek listopada 2024. Jedną z nich była efektowna ofensywa gospodarczo- dyplomatyczna w kierunku postsowieckiej Azji Środkowej. Spotykając się jesienią 2025 z prezydentami pięciu państw tego regionu i podpisując umowy z Uzbekistanem oraz Kazachstanem wartości niemal 140 miliardów USD zaprzeczył stereotypowi o swojej rzekomej „prorosyjskości”. Jego stosunek do Moskwy jest funkcją interesów ekonomicznych przede wszystkim, ale też i politycznych USA. Trump nie uważa Rosji Putina za „Imperium Zła”, jak Ronald Reagan, ale chce maksymalizować amerykańskie zyski także w tradycyjnej strefie wpływów Rosji.

To był niezły rok dla Rosji, bo Putin przeniósł na wyższe piętro relacje z Białym Domem. To oczywiście miało reperkusje międzynarodowe i wzmocniło Moskwę w stosunkach z państwami szczególnie dwóch kontynentów: Azji i Afryki. Dodatkowo Rosjanie systematycznie posuwają się naprzód militarnie i realna jest obawa, że faktycznie kontrolować będą nie jedną piątą, tylko jedną czwartą terytorium Ukrainy.

Niemcy wydały w tym roku dziesiątki milionów dolarów na lobbing w Waszyngtonie, aby - mówiąc Kissingerem - amerykański telefon do Europy dzwonił w Berlinie. Nowemu kanclerzowi RFN udało się uzyskać znacząco lepsze relacje personalne z prezydentem USA niż to było udziałem Merkel i Scholza. 

Trawiona największym od dziesięcioleci kryzysem gospodarczym i politycznym Francja potrafiła jednak w polityce zagranicznej „uciec do przodu” . To przecież nie kto inny,jak Macron był organizatorem szeregu szczytów i inicjatyw dotyczących wojny w Europie Wschodniej, a nie np. Polska.

UE dalej zjeżdżała po równi pochyłej swojego znaczenia w świecie.

To, co najbardziej znamienne ,gdy chodzi o Stary Kontynent Anno Domini 2025 to stworzenie niechętnego Ukrainie trójkąta Budapeszt-Praga -Bratysława . Jest on dodatkowo w sferze werbalnej wspierany przez prezydentów Bułgarii i Chorwacji, wprost, publicznie negujących wejście Kijowa do NATO (tak, jak prezydent Polski) i szybki akces Ukrainy do UE.

*Artykuł ukazał się na portalu "DoRzeczy.pl"

historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII, VIII i IX kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister - członek Rady Ministrów, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka