Garść refleksji na przełom roku 2025 i 2026.I tak nasza Rzeczpospolita, może poniekąd siłą rzeczy, skupia się na wojnie w Europie Wschodniej oraz „Grze o tron” w Unii Europejskiej. Jednak musimy patrzeć szerzej. Inne kraje, także te nam bardzo niechętne, tak czynią. W ilu mediach w Polsce pojawiła się informacja - poza moimi artykułami na ten temat -"że już w trakcie wojny rosyjsko-ukraińskiej decyzją specjalnej komisji ONZ (są tam reprezentowane państwa- stali członkowie oraz inne kraje na zasadzie rotacji) nastąpiło, mimo trwającej wojny za naszą wschodnią granicą, poszerzenie strefy tzw. szelfu kontynentalnego ... Federacji Rosyjskiej ! Z niewiadomych przyczyn nawet Ukraina nie protestowała przeciwko temu!
Moskwa poprzez swoją politykę zagraniczną w ostatnich latach traci wizerunkowo w świecie , ale poszerza wpływy co najmniej w trzech obszarach. Są to wspomniana Arktyka, a także Afryka, gdzie Rosja w ostatnich kilkudziesięciu miesiącach wyparła Francję z jej kilku kolonii tworząc szeroki prorosyjski pas (Libia, Sudan, Sudan Południowy, Mali , Niger, Republika Środkowoafrykańska, Burkina Faso, Mozambik, a ostatnio również Madagaskar czyli czwarta co do wielkości wyspa świata) oraz Azja gdzie poczynając od roku 2022 Rosja zwielokrotniła obroty handlowe (2/3 jej handlu przypada6 właśnie na kontynent azjatycki). Rosja głośno rozpycha się łokciami na „Czarnym Lądzie” , jak kontynent afrykański powszechnie nazywano dopóki nie nastąpiła epoka oszalałej "politycznej poprawności " ,a tymczasem Chiny robią to po cichu, za to bardzo systematycznie i w skali znacznie szerszej niż Moskwa. Pekin konsekwentnie pnie się do pozycji „numeru 1” gdy chodzi o ranking gospodarek świata. Za pół wieku, według analiz Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF) w rankingu krajów o największym PKB prowadzić będzie Chińska Republika Ludowa przed Indiami ,a dopiero trzecie miejsce zajmować będą Stany Zjednoczone Ameryki. Prezydent Trump zapewne to wie , stąd usiłuje politycznie oderwać Rosję od Chin , aby osłabić swojego największego konkurenta - Pekin. Inna sprawa, że raczej mu się to, moim zdaniem, nie uda. Tymczasem Rosja swoją starą metodą gra powyżej tego co, mówiąc metaforycznie, "ma w kartach" czyli powyżej swoich aktywów gospodarczych i geopolitycznych. A Zachód daje się na to niezmiennie nabierać. Cóż,niewesołe to refleksje na koniec roku 2025. Czy Nowy Rok 2026 przyniesie otrzeźwienie Zachodu ? Wątpię. Pewnie chce być taki naiwny. Albo chce naiwnego udawać...
*Artykuł ukazał się na portalu "Innapolityka.pl"
historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII, VIII i IX kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister - członek Rady Ministrów, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka