Ryszard Czarnecki Ryszard Czarnecki
19
BLOG

POCZTOWKA Z AZJI

Ryszard Czarnecki Ryszard Czarnecki Polityka Obserwuj notkę 0

Z historii pamiętamy, że było już jedno państwo z olbrzymim rolnictwem, na którego terytorium miliony ludzi umierały z głodu. Chodzi oczywiście o Związek Sowiecki oraz o „Hołodomor” czyli „Wielki Głód” na Ukrainie oraz wielokroć mniej znany, dziś zupełnie wyparty z pamięci głód w Kazachstanie, który zresztą pochłonął - o czym doprawdy mało kto wie - jeszcze więcej istnień ludzkich niż ten ukraiński ! 

Jednak jest i dzisiaj państwo, które będąc niewątpliwie krajem rolniczym jednocześnie boryka się z trwałym brakiem bezpieczeństwa żywnościowego. Chodzi o Pakistan. Problem powszechnego głodu i permanentnego niedożywienia jeszcze nigdy nie był tam tak wyraźny jak obecnie. Z jednej strony ten wielki kraj liczący niemal ćwierć miliarda obywateli sam uznaje, że rolnictwo jest podstawą jego gospodarki, a z drugiej strony aż 40% (!) jego mieszkańców jest zagrożone brakiem bezpieczeństwa żywnościowego, a niemal 50% dzieci cierpi z powodu niedożywienia (!).

Skąd w kraju z wielkim sektorem rolniczym wziął się taki kryzys żywnościowy? Z.dekad niepowodzeń w zarządzaniu, błędnych decyzji politycznych, ale też wad strukturalnych. Obecnie kryzys ten dotknął również podstawę bezpieczeństwa żywnościowego czyli zbiory pszenicy. Decyzja rządu Pendżabu o interwencyjnym zakupie pszenicy pogłębiła obawy o wzrost cen i ograniczenie podaży. Obecnie słychać, niczym za „komuny” w Polsce, nieustające zapewnienia o wystarczających rezerwach. To „wirtual”, zaś „realem” jest niestabilność rynku spowodowana gromadzeniem zapasów (a to z kolei rezultat niepewności obywateli co do podaży), straty będące pokłosiem powtarzających się powodzi oraz przekierowanie zboża na paszę dla zwierząt. Media i eksperci pytają czy zapasy wystarcza do marca (pora kolejnych zbiorów) czy też rolniczy Pakistan znów będzie musiał importować zboże ?

Liczby nie kłamią. W roku 2024 kraj ten wyprodukował 25-27 milionów ton pszenicy, a tymczasem zapotrzebowanie na poziomie krajowym wynosi 30 milionów ton ! Stąd jeżeli jakieś widmo krąży nad Pakistanem to jest to widmo presji inflacyjnej, zakłóceń na rynku i paradoksalnego importu. Przecież państwo, które powinno opływać zbożem w tymże roku 2024 sprowadziło prawie 3.6 miliona ton pszenicy ! Była to interwencja rządu w Islamabadzie, która zalała rynek w sezonie żniwnym i spowodowała załamanie cen, co z kolei doprowadziło do ruiny rolników.

Do tego dochodzi makroekonomiczna interwencja zewnętrzna, która już przynosi opłakane skutki. W ramach reform czynionych pod dyktando Międzynarodowego Funduszu Walutowego Islamabad zlikwidował istniejący od dziesięcioleci system skupu pszenicy i wsparcia cenowego. Miało być lepiej, a tymczasem przejście do mechanizmu cen rynkowych w kraju, którego rolnictwo jest zdominowane przez kartele i "mafie spożywcze" oznaczało pozostawienie drobnych rolników na łasce , a raczej niełasce drapieżnych pośredników.

To spektakularny przykład zagranicznej presji nieuwzględniającej krajowe realia, a także strachu rządu, który bał się przeciwstawić zewnętrznym naciskom.

*Artykuł ukazał się w dwutygodniku "Prawda jest Ciekawa"

historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII, VIII i IX kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister - członek Rady Ministrów, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka