Ryszard Czarnecki Ryszard Czarnecki
24
BLOG

Ekscytacja i smuteczek

Ryszard Czarnecki Ryszard Czarnecki Sport Obserwuj notkę 0

W sporcie, jak w życiu warto wyciągać wnioski. W zeszłym roku halowy mistrz Europy w biegu na krótkich płotkach popełnił błąd w końcówce półfinału 110 metrów przez płotki na mistrzostwach świata na i sensacyjnie skończył na 9 miejscu,a był niewątpliwie faworytem- jeśli nie do "złota" to na pewno do medalu. W tym sezonie odrobił lekcję : w finale halowego Mundialu "Królowej Sportu" ,który przecież odbywał się w Polsce zachował najbardziej zimną głowę i usłyszeliśmy "Mazurka Dąbrowskiego". Po biegu mówił wprost,że był pewny ,iż jego główny rywal-Amerykanin - "spęka" na finiszu. Nasz nie spękał ,Jankes i owszem - i tak wToruniu usłyszeliśmy "Mazurka Dąbrowskiego". 

To był naprawdę dobry występ Biało-Czerwonych na HMS na polskiej ziemi. Oczywiście nie wykorzystaliśmy wszystkich szans medalowych (choćby przesympatyczna wicemistrzyni świata na stadionie w skoku wzwyż Maria Żodzik) czy finałowych(sprinter Jakub Wdowik),ale wydaje się ,że medalowy kryzys w naszej lekkoatletyce - z igrzysk olimpijskich przed dwoma laty i mistrzostw globu przed rokiem wracaliśmy ledwo z jednym medalem - mamy już chyba za sobą . 

Niedługo będziemy mieć za sobą również najbardziej pasjonujajaca piłkarską ligę w Europie, jeśli nie na swiecie czyli swojską Ekstraklase. To nie był żart ,ironia czy kpina. Nie napisałem,że polska najwyższa klasa rozgrywkowa jest najlepsza ,tylko że jest najbardziej ekscytująca,bo nie wiadomo kto nią wygra,kto zagra w pucharach,kto spadnie. Ba,drużyna,która jest na miejscu spadkowym teoretycznie może zagrać jeszcze w pucharach. Zresztą każda kolejka przynosi sytuację w której klub broniacy się przed spadkiem ,a conajmniej będący w drugiej połówce tabeli po jednym dosłownie meczu wskakuje na miejsce gwarantujące grę w europucharach (w Lidze Europejskiej konkretnie). W związku z tym o naszej Ekstraklasie piszą dosłownie na całym świecie - a przynajmniej po obu stronach Atlantyku. Dobre i to zważywszy ,że mamy jednak regres ,gdy chodzi o polskie kluby w rozgrywkach europejskich w porównaniu z ubiegłym sezonem. Wtedy dwa polskie kluby grałynw ćwierćfinale . Teraz coprawda aż trzy nasze drużyny grały po zimie,ale żadna z nich nie weszła do pierwszej "ósemki". Zatem ekscytacja nieprzewidywalną ligą miesza się ze smuteczkiem.

*Artykuł ukazał się w tygodniku "Gazeta Olsztyńska"

historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII, VIII i IX kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister - członek Rady Ministrów, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Sport