88 obserwujących
543 notki
1666k odsłon
  172   1

Manga vs komiks, Damon Slayer vs transpłciowa Amazonka

Superman biseksualny ... to nie jest obecnie nic niezwykłego w amerykańskim komiksie. Mam coś dużo lepszego - wśród Amazonek (sióstr Wonder Woman), na ich wyspie Temiskirze, pojawiła się właśnie pierwsza transpłciowa Amazonka ... tak, Amazonka kobieta w ciele mężczyzny. Oczywiście zadbano tu o pełną dywersyfikację - Bia (tak ma na imię) jest też ciemnoskóra i otyła .. zgodnie z modą na body positive. Każdy, kto wie kim były Amazonki, jak traktowały nawet małych chłopców, czy to w mitologii, czy też w komiksie, powinien zauważyć absurd tej całej sytuacji.

Czy wiecie, że jedna japońska manga (Damon Slayer) w 2020 roku sprzedała się w większej liczbie egzemplarzy niż cały amerykański przemysł komiksowy? Z tego powodu nazywa się ją Comics Slayer:) Inną ciekawostką jest to, że prawie od dwóch lat, niemal w każdym miesiącu, 20 miejsc najlepiej sprzedających się komiksów w USA jest całkowicie obsadzonych przez japońską i czasami koreańską mangę (koreańska to chyba man-hua)?


Damon Slayer to nie tylko manga. Jest też jeden sezon anime (np. na Netflix), no i pełnometrażowy film (obecnie na CDA), który mimo iż jest to rysunkowy film w kategorii R (dla dorosłych!), który w zasadzie nie miał akcji promocyjnej i wyświetlany był znacznie krócej i w dużo mniejszej liczbie kin, to zdołał zarobić 452 mln, czyli więcej niż Black Widow i Shang Chi.

Mówienie, że manga wygrywa z zachodnim komiksem to ogromne niedopowiedzenie. Doszło do całkowitej dominacji, zwłaszcza na amerykańskim rynku i to w czasach, gdy opowieści graficzne, dzięki filmowemu wsparciu, sprzedają się bardzo dobrze. Najlepiej to określił pewien rozgoryczony amerykański artysta komiksowy: japońska manga wyciera gębą amerykańskiego komiksu posadzkę.

Dlaczego manga wygrywa z komiksem?

Oczywiście można napisać, że japoński komiks jest lepszy technicznie (zazwyczaj) od amerykańskiego, że jest relatywnie tańszy (za tą samą cenę otrzymujemy dużo więcej), że idealnie współgra z anime. Że ma fajniejsze historie z fajniejszymi postaciami. Bardzo ważne jest też to, że japońscy artyści mają całkowitą swobodę twórczą. Nikt im niczego nie narzuca (jak to jest w Marvelu i DC), nie zabiera im ich historii, rozpoczynają i kończą swoje opowieści tak jak chcą i w tym samym składzie (zazwyczaj). Ale to tylko część prawdy.

Najważniejszym powodem porażki amerykańskiego komiksu jest idiotyczna polityka, jaką prowadzą sfeminizowane Marvel i DC, polegająca na bezsensownych zamianach płci, rasy czy też orientacji seksualnej głównych bohaterów, na budowaniu nowego typu historii, w których większe znaczenie od walki ze złem mają np. problemy LGBTQ+, czy ich działalność w mediach społecznościowych.

Manga również porusza problemy związane z płcią, seksualnością, itd., tylko że Japończycy rozgraniczają poszczególne gatunki mangi i ich czytelnicy doskonale wiedzą, co wybierają. Miłośnicy mangi Damon Slayer nie zostaną zaskoczeni nagłą zmianą orientacji seksualnej głównego bohatera, ponieważ jest to shonen manga, skierowana do chłopców w wieku 12-18 lat i nie ma tam miejsca na takie rzeczy. Jeśli jakiś czytelnik mangi szuka treści homoseksualnych wybiera yuri lub yaoi.

Tymczasem czytelnik amerykańskiego komiksu może się niespodziewanie przekonać, że jego ulubiony superbohater został ni z tego, ni z owego, osobą biseksualną ... Gdyby Marvel i DC tworzyli nowe historie z nowymi postaciami, transseksualnymi czy też biseksualnymi, to byłoby nawet OK. Pod warunkiem oczywiście, że wszystkie pozostałe historie i pozostałych bohaterów zostawiliby w spokoju. Jednak nie, oni bezczelnie przerabiają uznanych superbohaterów, licząc naiwnie na to, że popłyną na fali ich popularności. Nic z tego. Biseksualny Superman jest z góry skazany na porażkę, tak jak karykaturalna She-Hulk, dziwaczny Aquaman, czy też żenująca Captain Marvel (kiedyś to była fajna postać).

Kolejnym, bardzo ważnym powodem komiksowej porażki DC i Marvela jest to, że ich najnowsze komiksy są ostatnio wyjątkowo tandetne. W obu tych firmach dokonano wymiany, zwłaszcza wśród scenarzystów, i efektem tego było gwałtowne obniżenie merytorycznego i technicznego poziomu komiksów. Ale czego się spodziewać, jeśli uznani artyści uciekają z Marvela i DC, czy też są zamieniani na pseudoartystów, zatrudnianych ze względu na płeć, kolor skóry lub orientację seksualną.

Przykład: Jose Luis Garcia, legendarny artysta komiksowy, został zwolniony z pracy nad Batgirl, ponieważ jest ... mężczyzną, zaś taka wada uniemożliwia mu zrozumienie charakteru Batgirl. A do pracy nad komiksem America Chavez została zatrudniona Gabby Rivera, mimo iż nie miała ona żadnego, absolutnie żadnego doświadczenia (samo to przyznała), ale za to miała odpowiedni kolor skóry, płeć i orientację seksualną.

Tymczasem japońscy artyści od zawsze utrzymują bardzo wysoki poziom profesjonalizmu. Nie ważne, czy jest to opowieść o graczach w baseball,  inwazji z kosmosu, walce z demonami, czy rywalizacji łyżwiarzy figurowych. Zawsze są to bardzo ciekawe i oryginalne historie z rewelacyjnymi postaciami. Z takim przeciwnikiem nie wygra się przy pomocy biseksualnego Supermana, czy też transseksualnej Amazonki, obdarowanej nieśmiertelnością przez Studnię Dusz, która wyłapuje kobiety pomordowane przez mężczyzn ... 

Jeśli nic się nie zmieni, a pewnie nic się nie zmieni, to zarówno Marvel jak i DC czeka finansowa katastrofa. W chwili obecnej główną bazą czytelniczą amerykańskich komiksów (która się kurczy z miesiąca na miesiąc) są mężczyźni po 40-tce, głównie poprzez nostalgię do czasów swej młodości. Marvel i DC już nie potrafią przyciągnąć do siebie młodzieży. A jakby tego było mało, to zrażają do siebie nawet swych najbardziej wiernych czytelników ... a ci po odejściu już nie wrócą, chyba że wszystkich obecnych "artystów" powyrzuca się na bruk i to z najwyższych pięter.

Niektórzy zauważają, że Marvel i DC mają silne wsparcie (Disney i Warner), które może ich wyciągać z tarapatów. Problem jednak w tym, że wspomniane firmy również borykają się z finansowymi problemami ... i też z tych samych powodów:) Disney zalicza w tym roku jedną porażkę po drugiej. I końca nie widać:)

Osobiście mam tylko nadzieję, że ta nieuchronna katastrofa przyjdzie jak najszybciej.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura