93 obserwujących
564 notki
1722k odsłony
  3172   8

Włócznia - broń niedoceniana i niezrozumiana (recenzja walk z filmu Troja)

Nie tylko ja uważam, że włócznia jest zdecydowanie niedocenianą bronią w różnych serialach i filmach historycznych. W antyku i średniowieczu, a nawet później, była to w Europie broń znacznie ważniejsza od miecza.

Zaletą włóczni jest łatwość jej wyprodukowania, w zestawieniu do miecza (czy nawet tarczy), no i zdecydowanie łatwiej wyszkolić wojownika, który potrafi posługiwać się włócznią, w porównaniu do miecza (czy też łuku). Oczywiście, by opanować tą broń w sposób mistrzowski potrzeba było dużo ćwiczeń, konieczne było wyrobinie dynamicznej siły, która była niezbędna przy pchnięciu, a zwłaszcza przy rzucaniu włócznią. Ta sztuka była bardzo ceniona w antyku, Grecy doprowadzali ją wręcz do doskonałości, Rzymianie zaś uczynili z niej ważny element ich strategii (rzymskie pilum, które wbijało sie w tarczę wroga, po prostu zmuszło do jej porzucenia). Również w średniowieczu nie brak było wojowników, którzy popisywali się takimi umiejętnościami.

Dobrze ciśnięta włócznia o wadze nieraz do 2 kg zamieniała się w straszliwy pocisk. Mogła bez problemu przebić grecki pancerz z brązu, rzymską loricę, czy też rozpruć kolczugę. A nawet niewielka rana, czy uszkodzona/rozbita tarcza mogła zdecydować o wyniku dalszej walki.

Film Troja to jedna z najbardziej znanych produkcji opowiadających o czasach antycznych, dlatego wziąłem go na celownik.

Achilles vs Boagrius


Najpierw trzeba zauważyć, ze aktor grający Boagriusa został dobrany znakomicie. Jest nie tylko wielki i potężny, ale też porusza się całkiem sprawnie (np. w odróżnieniu od Góry z Gry o Tron, który był po prostu chodzącym klocem). Jednak jego strój, czyli brak porządnej zbroi, jest wręcz absurdalny. Każdy wojownik nosił zboję!

Zaczyna się źle - Achilles przed przystąpieniem do walki ... wbija swoją włócznię w ziemię. Jest to rzecz absolutnie nie do pomyślenia i żaden grecki wojownik nigdy by tego nie zrobił. Nigdy! Jasne, scenarzyście chodziło zapewnie o to, by pokazać umiejętności Achillesa w walce mieczem, jednak mógł się bardziej postarać.

Boagrius rzuca pierwszą ze swoich włóczni i ta wbija się w tarczę Achillesa. Sam rzut był nawet OK. Boagrius zrobił nawet dwa kroczki, by ułatwić sobie przeniesienie ciężaru ciała, jednak nie wykonał dynamicznego rzutu całym ciałem. I jeszcze jedno - nie używa amentum (prawidłowa nazwa - ankylos), rzemiennej pęli pośrodku włóczni, w którą wsuwano dwa pierwsze palce, by wzmocnić siłę rzutu (testy wykazały, że można uzyskać co najmniej 50 % większą siłę). Takie pętle były wówczas standardem wśród Greków, no i były naprawdę skuteczne. Sam tego próbowałem i mogę zaświadczyć, że poprawa jest znaczna.

Z punktu widzenia Achillesa jednak przyjęcie uderzenia włóczni na swoją traczę to śmiertelny błąd, ponieważ tak potężny wojownik jak Boagrius mógłby cisnąć swą włócznią wystarczająco mocno, by przebić nie tylko tarczę, ale też zbroję. To naprawdę jest możliwe, nawet Iliada wspomina o kilku takich zdarzeniach. W przypadku Boagriusa, który nosił dwie włócznie, co jasno wskazuje na to, że był doskonale obeznany z tą bronią, należało się tego spodziewać. Achilles powinien tą włócznię zbić, poprzez zmianę nachylenia swojej tarczy, ewentualnie po prostu uchylić się.

Następnie Achilles odrzuca tarczę z wbitą włócznią ... dość niezręczne. Tarcza była niezwykle ważnym, wręcz najważniejszym elementem wyposażenia greckiego wojownika. Tarcza, później włócznia, no i w końcu miecz, taka była gradacja broni. Można to jednak zaakceptować, ponieważ Achilles chciał szybko dotrzeć do przeciwnika, po prostu nie zamierzał tracić czasu.

Boagrius ciska zatem drugą włócznię ... i tu jest dużo gorzej, nawet jego chwyt jest kiepski. Ale tak naprawdę ... nie powinien tego w ogóle robić. Najlepiej dla niego byłoby przyjąć walką z włócznią i taczą, co zapewniło by mu dużą przewagę w starciu z przeciwnikiem uzbrojonym jedynie w miecz i nie posiadającym tarczy:)

Achilles uchyla się przed drugą włócznią i rusza z samym mieczem. Unik przed rzuconą włócznią jest jest oczywiście możliwy, zwłaszcza w przypadku wojownika nie skrępowanego walką w szeregu. Ostatni atak Achillesa, po szybkim biegu, zmianie konta natarcia i wyskoku, jest po prostu rewelacyjny i chociaż wygląda nieco zbyt ekstrawagancko, naprawdę bywał stosowany, zarówno z mieczem jak i włócznią. Chodziło o to, by ominąć tarczę. Bradzo fantazyjna technika, jednak absolutnie prawdziwa.

Reasumując - pojedynek, chociaż zawiera kilka błędów (z punktu widzenia antycznej sztuki walki), jest całkiem nieźle pokazany i na duże uznanie zasługuje tutaj Brad Pitt, który niewątpliwie ciężko trenował do tej roli i doskonale zaprezentował szybkość i zręczność Achillesa, który w Iliadzie był nazywany szybkostopym:)

Lubię to! Skomentuj54 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura