inskrypcje
W poszukiwaniu woli mocy...
6 obserwujących
199 notek
24k odsłony
67 odsłon

74 Kryzys

Wykop Skomentuj

Gdy patrzę na „real” na sam przód widzę murszejącą potęgę starego. Czy zawładnie nią nowe, zdrowe życie? 

Prawdopodobnie Polska stoi na rozdrożu. Albo nadal będzie brnąć w kierunku kształtowanej przez rządzące partie polityczne kultury cechującej się wrogością wobec „innych”, przez toksyczne osoby, stare wampiry, marabuty żerujące na tym, co wytworzą inni albo otworzy się na wytyczane racjonalnie, demokratycznie (deliberatywno-partycypacyjnie) nowe kierunki rozwoju. Czy nastąpi zmiana, czy na sprawy publiczne tracić będą wpływ toksyczne osoby i ich zrzeszania „cieszące się swoim syndromem gburii-furii”, którego jednym z objawów jest gaslighting – jedna z form przemocy charakteryzująca się m.in. przedmiotowym traktowaniem innych osób, przejmowaniem nad nimi kontroli, np. przez poddawanie w wątpliwości wszystkiego co mówią, czynią, a nade wszystko deprecjonowaniem ich. Gaslighting stosowany jest nie tylko przez psychopatów, osoby zaburzone psychicznie, ale co gorsze przez totalną, autokratyczną władze, w tym polityków i osoby będące na ich służbie realizujące projekt „trash society”. 

„Trash-society jest, uzyskiwanym przez możnych tego świata celowo i świadomie, produktem przemian zwanych „demokratycznymi”. Tak zwani decydenci „wycenili”, że łatwiej i taniej jest zdołować tych, którzy z trudnością usiłują się znaleźć oraz malkontentów – niż zawracać sobie głowę różnorodnościami, pluralizmami, wiecznie brykającymi i wiecznie marudzącymi egzemplarzami nie dającymi się „przystosować” do oczekiwań władzy. 

Więcej: https://publications.webnode.com/news/polska-%e2%80%9e%c5%9b%e2%80%9d-trash-society/ 

A ja, jak zdarta płyta o wartości współdziałania, o podmiotowości każdego z nas, o godności, o dialogu, o tym co jest dobrem wspólnym… Czy w poddawanym coraz silniej mechanizmom rynkowym świecie nie jest to przejaw jakiejś obsesji, zwłaszcza jeśli twierdzę, iż ważniejszym od pieniądza może być idea miłości mogąca silniej niż pieniądz kształtować relacje międzyludzkie.  

Czy młode duchem pokolenia Polaków będą miały wolę wykluczenia z życia publicznego psychopatycznych ludzi władzy, którzy w pogardzie mają Innych, obcych „totalnie opozycyjnych”, wykluczenia różnych gburii-furii pastwiących się nad podległymi im pracownikami? Jeśli tego nie uczynimy (co jest możliwe, bowiem sprawy publiczne jakby nas nie interesowały – gdyż nie chcermy dostrzec swojego interesu w zajmowaniu się sprawami publicznymi), a np. wejdą w koleiny dróg, którymi gburie-furie podążały przez tysiąclecia w Polsce – przegramy nie tylko swoją pomyślność, ale i swoją ojczyznę…  

Obecny model polityki, w tym polityki społecznej, w tym pomocy społecznej to owoc z drzewa posadzonego jeszcze przez stare sługi oligarchów - gburie-furie, stare wampiry, marabuty, hieny zdejmowanego, by oligarchowie i gburie-furie mogły żerować na tym, co wytworzą inni. Nie ma żadnej pewności, iż stare drzewo zostanie wycięte przez obywateli, w tym przez nowe pokolenia, bowiem mogłoby to nastąpić tylko wówczas, gdyby z życia publicznego byli usuwani nie, nie starzy ludzie, a osoby o mentalności pana będącej wytworem obecnej kultury, której jednym z głównych rysów jest niewolnictwo (brak woli dokonywania racjonalnych, potrzebnych wspólnocie zmian). Czy znajdziemy w sobie wolę mocy, by posadzić nowe drzewo dające zdrowsze, smaczniejsze owoce?  

  

 

00000

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale