Mając na uwadze zasadę pomocniczości państwa rekomenduję wpisanie do ustawy o pomocy społecznej (o oparciu socjalnym?) zobowiązania władz publicznych do przeznaczania co najmniej 1/5 środków przeznaczanych na zlecanie i powierzanie zadań pomocy społecznej podmiotom działającym w formule samopomocy, skoro ma mieć miejsce pomoc w samopomocy wynikająca z konstytucyjnej zasady pomocniczości państwa.
Zbyt dużo, jak się wydaje jest podmiotów działających „na rzecz…” przechwytujących znaczne środki finansowe na pomoc społeczną, których efektywność wykorzystania nie jest należycie kontrolowana. W związku z tym za nieodzowne należy uznać wyposażenie osób na rzecz których ma działać finansowany ze środków publicznych ngo i ich opiekunów w podmiotowe prawo do opiniowania wniosków o przejęcie przez ngo, czy podmioty prywatne zadań publicznych w sferze pomocy społecznej i wnioskowania o jego zmianę.
O tym jak niekompetentni, a być może aroganccy są urzędnicy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej może świadczyć m.in. brak odwołania się do idei samopomocy np. w treści rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie środowiskowych domów samopomocy (Dz.U.2010 nr 238, poz. 1586, z późn.zm.).
Samopomoc to pomoc wzajemna osób funkcjonujących w jakiejś grupie, ale także zrzeszenie udzielające swym członkom wsparcia. W żadnym z zapisów wyżej wymienionego rozporządzenie nie ma przywołania i operacjonalizacji tej idei.
Myślą przewodnią wyżej wymienionego rozporządzenia wyznaczającą cel i kierunek działania środowiskowego domu samopomocy jest idea instytucjonalnej odpowiedzi władz publicznych na potrzeby osób z zaburzeniami psychicznymi udzielanej przez specjalistów w ramach indywidualnego planu postępowania (w domyśle specjalistów) wspierająco-aktywizującego (?).
Urzędnikom jakby obce były współczesne osiągnięcia w zakresie dawania skutecznego wsparcia osobom znajdującym się w szczególnie trudnej sytuacji życiowej spowodowanej np. chorobą psychiczną (http://otwartydialog.pl/wydarzenia/otwarty-dialog-alternatywne-finskie-podejscie-do-leczenia-psychoz-2/)
Otwarty dialog, to m.in.:
„Udostępniamy siebie dla ludzi…”
„Pomyłką było, ż traktowaliśmy się jak uzdrowiciele, decydenci…”
„Dialog jako najważniejszy element leczenia…”
„Rozmowa bez tajemnic, bez hierarchii…”
„Wymieniasz idee z kolegami – i z rodziną, w obecności klientów…”
„Nasze myśli są nieustannie w ruchu…”
„Pacjent po raz pierwszy może powiedzieć o swoich doświadczeniach…”
„Nasze podejście pozwala nam także słuchać, kiedy inni mówią…”
„Otwarty dialog szanuje godność klienta…”
„Psychoza jest odpowiedzią na bardzo trudną sytuację życiową…”
„Chcę mieć dialog dla nadania znaczenia słowom…”
„Badania dają solidne podstawy do naszej pracy…”
„Jesteśmy zobligowani do uczciwości…”
„To dla nas bardzo ważne, że nasza przełożona wykonuje z nami pracę – ramię w ramię…”
Ale czy w czas kryzysu interesuje jeszcze kogoś los osób zależnych od wsparcia i skuteczne ich wspieranie?


Komentarze
Pokaż komentarze