rzezioo rzezioo
140
BLOG

Inicjatywa - moja wizja Polski

rzezioo rzezioo Polityka Obserwuj notkę 36

1. Co mamy?

1.1 Społeczeństwo

Nasze społeczeństwo to jakaś zupełna pokraka. W wyniku niemieckiego i rosyjskiego ludobójstwa straciliśmy lwią część elit oraz mieszczaństwa. Zniszczona w ten sposób struktura społeczna odbudowana została wedle wymysłów tow. Stalina. Następnie przez 40 z górką lat każda możliwość awansu społecznego zależała wyłącznie od PZPR. Dzięki temu mamy mocno zaburzone proporcje ludzi o różnych osobowościach we wszelkiego rodzaju elitach. Po okrągłym stole doszły całe te różne uwłaszczenia nomenklatur i inne afery i podobne dysproporcje mamy w biznesie.Cała ta pokraczność nie oznacza broń boże, że pozbyliśmy się swoich tradycyjnych wad takich jak głupawy pacyfizm czy kompleksy wobec zachodu.

1.2 Gospodarka

Stan polskiej gospodarki przedstawia się kiepsko. Mamy co prawda przewagę nad Białorusią czy Rumunią, ale to chyba nie jest poziom, z którym chcemy się porównywać prawda? Dwoma najważniejszymi słabościami naszej gospodarki są: nastawienie na zły rodzaj działalności oraz zaburzone proporcje na szczytach biznesu, o których już wspominałem. Zły rodzaj działalności - polskie prawo gospodarcze faworyzuje duże firmy nastawiając się na inwestycje zagraniczne, co znacząco ogranicza poziom jaki mogą osiągnąć płace(inwestycje idą przecież tam, gdzie siła robocza jest tania). Złe proporcje w biznesie - na całym świecie w czołówkach najbogatszych ludzi znajdują się biznesmeni "polityczno-kombinajcyjni" tzn. tacy, którzy swoją działąlność prowadzą głównie na styku polityki z biznesem. W Polsce ci ludzie SĄ czołowką najbogatszych, w rezultacie czego znaczna częścią majątku zarządzają ludzie, którzy gospodarki kapitalistycznej nie rozumieją wystarczająco dobrze. To z kolei sprawia, że jako duży, 40 milionowy kraj nie produkujemy dosłownie niczego, nie mamy również własnych sieci marketów, a więc ze wszystkich pieniędzy wydawanych na konsumpcję w kraju zostaje tyle co taki market za prąd i lokal, i kasjera zapłaci. A mniej pieniędzy w obiegu to niestety mniejszy popyt, mniej szans rozwoju dla nowych firm i w rezultacie bieda i zacofanie.

1.3 Polityka

Totalne dno. Nie ma w tej chwili na polskiej scenie liczącego się gracza, którego bym szanował. Przepychanka o władzę jest ostra, ale polityki jako takiej po prostu nie ma. Jest doraźne klajstrowanie wszystkiego na zasadzie "oby się za mojej kadencji nie rozwaliło bądź też głośne acz powierzchowne "reformy".

1.4 Sytuacja geopolityczna

Jesteśmy członkiem NATO i UE. Ma to ten plus, że w pewnym niewielkim stopniu chroni nas przed Rosj. Z drugiej strony zaś członkowstwo w UE zmusza nas do podążania w tym samym kierunku co wspólnota. Kierunku, który z fajnymi i słusznymi ideami kryjącymi się za jej powstaniem ma niestety coraz mniej wspólnego. Pozostaje jeszcze aspekt historyczno-etniczny. Tutaj stoimy podobnie jak Czechy. Z jednej strony jako słowainie jesteśmy obcy dla zachodu, z drugiej jako że przyjmując katolicyzm wybraliśmy przynależność do łacińskiej grupy kulturowej, jesteśmy nieco obcy również dla innych ludów słowiańskich. Mamy historyczne powiązania z narodami Bałtyckimi oraz z Litwą i Białorusią. Aspekt ten w dobie demokracji ma jeszcze większe znaczenie niż kiedykolwiek.

2.Cele

Jako podstawowy cel wymieniłbym zmianę celów naszej gospodarki. Mamy bardzo pomysłowy naród, wielu zdolnych naukowców, brakuje tylko komercyjnego wykorzystania ich zdobyczy.

Drugim celem na pewno będzie restauracja naszych elit. Drugim, bo bez osiągnięcia celu pierwszego ciężko jest o tym marzyć.

Następne w kolejce będą cele polityki zagranicznej. Należy zbudować silne partnerstwo i solidarność państw Europy środkowej będących w UE. Następnie wspólnymi siłami ograniczać wpływy Rosji na Białorusi i Ukrainie.

3.Jak to osiągnąć

Nasze cele są dosyć mocno rewolucyjne. Daleko zbyt idące by dało się je osiągnąć w granicach istniejącego porządku. Z drugiej strony taka explicite rewolucja udaje się rzadko. Ostatnio miało to miejsce bodajże w starożytnym  Rzymie. W większości przypadków takie ruchy są albo dławione albo zamieniają się w program "jak oni mordują". Albo i to i to. Należy zatem znaleźć inną drogę. Skoro nie chcemy być przywódcami wściekłych mas z widłami ani nie mamy środków na działanie wewnątrz systemu - zbudujmy własny system. Drogą do osiągnięcia celu mogło by być niejawne(przynajmniej do czasu) stowarzyszenie. Coś na kształt masonerii. Jego początkowym zadaniem byłaby praca organiczna a więc organizowanie zbiórek na środki oraz regulacje prawne potrzebne do wykorzystania nowych technologii. Gdy urosłoby to trochę w siłę powinno otworzyć własne uniwersytety, przydałby się też własny wymiar sprawiedliwości. Do tego dorzućmy parę kontrolowanych przez nas nagród, parę mediów i możemy seryjnie produkować własne autorytety. Stąd już tylko krok do realizacji pozostałych zamierzeń.

rzezioo
O mnie rzezioo

24 lata. Tradycjonalista i zwolennik wolnego rynku. Wolnego. Bez patologii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Polityka