8 obserwujących
282 notki
457k odsłon
  399   0

Jak pandemia wpłynęła na czytelnictwo w 2020? Jest raport Biblioteki Narodowej

W pandemii Polacy czytają więcej.
W pandemii Polacy czytają więcej.

42 proc. badanych przeczytało w 2020 r. w całości lub fragmencie jedną książkę. 

To Najlepszy wynik od 6 lat - Biblioteka Narodowa opublikowała raport o stanie czytelnictwa w Polsce w 2020 r.

Na zadawane od blisko trzech dekad pytanie o czytanie w całości lub fragmencie co najmniej jednej książki w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie twierdząco odpowiedziało 42 proc. respondentów. To najlepszy wynik od 6 lat - napisano.

Biblioteka Narodowa wskazała, że wynik ten "oznacza wzrost o 3 proc. w skali roku i o 5 proc. w skali dwóch lat". "Na razie można mówić o powodach do ostrożnego optymizmu" - zaznaczono.

Z raportu BN wynika, że czytanie książek nadal częściej i chętniej praktykowane jest w formie papierowej niż cyfrowej.

Jak czytają Polacy?

Jako podstawowe źródła pozyskiwania książek czytelnicy wskazali: zakup (45 proc., wzrost o 4 proc.), pożyczenie od znajomego (32 proc., spadek o 3 proc.), prezent (34 proc., wzrost o 3 proc.). Na następnych pozycjach znalazło się wypożyczenie z bibliotek (23 proc.) i własny księgozbiór (20 proc.). Zauważalny jest relatywnie wysoki odsetek czytelników korzystających z książek udostępnianych w formie streamingu w ramach opłaty abonamentowej (28 proc.).

Najczęściej czytana jest tzw. literatura sensacyjno-kryminalna (24 proc.), popularna (20 proc.), ale też biografie, wspomnienia czy książki historyczne dotyczące XX wieku (19 proc.).

Ranking autorów

Oceniając wybory lekturowe 2020 roku widoczna jest kontynuacja trendów z lat wcześniejszych. Dwoje polskich autorów – Olga Tokarczuk i Remigiusz Mróz – już drugi rok z rzędu otwiera listę najpoczytniejszych autorów, mając najwięcej czytelników.

Mróz lokuje się już czwarty rok w pierwszej piątce najpopularniejszych pisarzy i jest obecnie bezkonkurencyjnym liderem. Jest to autor najchętniej czytanej przez Polaków i bardzo bogato reprezentowanej w wyborach czytelniczych literatury sensacyjno--kryminalnej. Na mapie czytanych tytułów zwraca uwagę obecność kilkudziesięciu rodzimych pisarzy i pisarek, z których wielu dopiero niedawno pojawiło się na rynku wydawniczym.

Autorzy ci potrafią rywalizować z literaturą obcą, nie obawiając się modnych ostatnio odmian gatunku: kryminału noir, thrillera psychologicznego, powieści sensacyjno--szpiegowskiej, kryminału podejmującego problemy społeczne itp.Równolegle ujawnia się coraz wyraźniej swoiste osamotnienie Olgi Tokarczuk, jako autorki mającej masową publiczność czytelniczą i jednocześnie przypisywanej do literatury uznawanej przez znawców za wysokoartystyczną.

W pierwszej piątce znaleźli się też Stephen King, Harlan Coben i Adam Mickiewicz.

„Mała książka – wielki człowiek”

Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu przypomina w swoim komunikacie, że wspieranie rozwoju czytelnictwa jest jednym z ich priorytetów.

– Rozbudzanie zainteresowań czytelniczych jest ważne już od najmłodszych lat. Dlatego od kilku lat realizujemy takie projekty jak „Mała książka – wielki człowiek”, które przybliżają najmłodszym bogactwo i piękno literatury, wspierając ich rozwój intelektualny, emocjonalny i społeczny – powiedział wicepremier, minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu prof. Piotr Gliński.

– Na Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa na lata 2021-2025 z budżetu państwa planujemy przekazać o 180 mln więcej w stosunku do poprzedniej edycji. Rozbudowujemy i modernizujemy biblioteki, wspieramy wydawanie wartościowych pozycji literackich – polskich i tłumaczeń. Te wszystkie działania przyczyniają się do tego, że mamy dziś powody do ostrożnego optymizmu. Nie oznacza to jednak, że możemy spocząć na laurach. Wręcz przeciwnie, widzimy wyraźnie, ile jeszcze pracy nas czeka w obszarze promowania czytelnictwa, rozbudzania mody na czytanie. Natomiast te wyniki wskazują, że nasze działania mają sens i przynoszą efekty – podkreślił minister kultury.

PIW uratowany

Zwrócił uwagę, że w ciągu ostatnich sześciu lat MKDNiS „uratowało przed likwidacją dwa bardzo ważne polskie wydawnictwa – Państwowy Instytut Wydawniczy oraz Polskie Wydawnictwo Muzyczne - które zostały przekształcone w państwowe instytucje kultury”. – PIW pozostaje jednym z najważniejszych na krajowym rynku wydawców polskiego i światowego piśmiennictwa, eseistyki, pozycji historycznych oraz dzieł krytycznych. PWM wydaje przede wszystkim dzieła muzyki dawnej i współczesnej, repertuar polski i światowy, nuty przeznaczone dla amatorów i specjalistów, ale również publikacje o charakterze pedagogicznym, naukowym i popularnym – przypomniano w komunikacie MKDNiS.

W 2019 r. minister kultury powołał Instytut Literatury, którego zadaniem jest wspieranie twórców literatury niekomercyjnej i który wydaje pozycje z zakresu wysokoartystycznej prozy i poezji polskiej i światowej. – Także inne instytucje kultury poprzez swoje pozycje wydawnicze, które często prezentują najwyższy poziom merytoryczny i edytorski, również pozytywnie oddziałują poziom czytelnictwa – ocenił wicepremier Gliński.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura