195 obserwujących
2575 notek
5731k odsłon
  381   1

„Lance do boju, szable w dłoń, Bolszewika goń, goń, goń!”

Chyba nikt, od czasu zakończenia II Wojny Światowej, tak jak pan minister, - polskiej armii nie zdemoralizował
Chyba nikt, od czasu zakończenia II Wojny Światowej, tak jak pan minister, - polskiej armii nie zdemoralizował

Motto:
Trwoga, ludzie, wielka trwoga
Trzeba nam wyznaczyć wroga
Bo inaczej, Panie, Pany
Same się powyrzynamy

Oprawa muzyczna:  https://www.youtube.com/watch?v=Iu-3XNTxfeA&ab_channel=ZbigniewWodecki-Topic 

A teraz do rzeczy.

Portal internetowy Salon24, - vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1175956,kaczynski-rosja-chce-odbudowac-imperium-trzeba-wzmocnic-polska-armie informuje:

Kaczyński: Rosja chce odbudować imperium, trzeba wzmocnić polską armię. Państwo, które leży na granicy NATO i UE, musi mieć poważną siłę odstraszającą i możliwość skutecznej obrony przez dłuższy czas samodzielnie - mówił na wtorkowej konferencji wicepremier Jarosław Kaczyński, prezentując założenia nowej ustawy o obronie ojczyzny. – Państwo, które leży na granicy NATO, także UE, musi mieć poważną siłę odstraszającą, a w razie potrzeby, miejmy nadzieję, że nigdy do takiej potrzeby nie dojdzie, musi mieć też możliwość skutecznej obrony, i to przez dłuższy czas samodzielnie, bo mechanizm, który prowadzi do uruchomienia w pełni sił NATO, to są bardzo potężne siły, jednak trwa i to trwa nie krótko – mówił wicepremier. – Jeżeli chcemy uniknąć tego najgorszego, czyli wojny, to musimy działać zgodnie ze starą zasadą - chcesz pokoju, szykuj się na wojnę. Albo, żeby nie padała to wojna - chcesz pokoju, to buduj silne siły zbrojne – dodał…

Mój komentarz:

Niedawno przeprowadzono eksperyment w sprawie szans naszej armii w symulowanej wojnie z Rosją. Ćwiczenia wykazały klęskę w pięć dni. Wojskowe ćwiczenia "Zima-20" skończyły się blamażem i całkowitą klęską. Symulacja wskazała, że po pięciu dniach wojna była przegrana, a polska armia przestała istnieć – poinformowała Interia. W symulacjach uwzględniono zamówione przez Polskę - choć jeszcze niedostarczone - nowe systemy uzbrojenia. Zacięta obrona wschodu Polski spowodowała rozbicie znajdujących się tam jednostek i potężne straty. Według informatorów Interii już piątego dnia wirtualnego konfliktu przeciwnik dotarł do linii Wisły. "SE" dodaje, że czwartego dnia Warszawa znalazła się w okrążeniu.

Kancelaria Prezydenta i Ministerstwo Obrony Narodowej nie chciały (dlaczego?) komentować tych doniesień, powołując się na niejawność ćwiczeń.

Jak przekazała Interia, w ćwiczenia sztabowych wzięło udział kilka tysięcy oficerów. W symulacjach uwzględniono zamówione przez Polskę - choć jeszcze niedostarczone - nowe systemy uzbrojenia: zestawy przeciwlotnicze Patriot, artylerię rakietową HIMARS i wielozadaniowe samoloty F-35. Sprawdzano także rozwiązania, które wprowadziła reforma systemu kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi, obowiązująca od końca 2018 r.  

Więcej na ten temat tutaj:  https://wiadomosci.onet.pl/kraj/porazka-polskiej-armii-w-symulowanej-wojnie-cwiczenia-wykazaly-kleske-w-piec-dni/pmh647s               

Z tego, co mówiły media publiczne wynikało, że afera się zrobiła, bo wszyscy politycy i eksperci od obronności kraju byli zaskoczeni tak szybką i sromotną klęską polskiej armii w symulowanej komputerowo wojnie w obronie naszej wschodniej flanki.

Mnie to natomiast nie dziwi to ani trochę.

Dlaczego?

Bo, jak przeczytałem wiadomość o wspomnianej wyżej symulacji zakończonej spektakularną klęską armii polskiej, - przypomniały mi się chwackie poczynania byłego ministra obrony Antoniego Macierewicza, a konkretnie narodziny jego koronnego dzieła, jakim był zaciąg młodych Polek i Polaków do Wojsk Obrony Terytorialnej, które jak się chwalono uzyskiwały gotowość bojową w ciągu zaledwie 8 weekendów, zaś w razie wybuchu wojny miały zniszczyć lub zatrzymać siły militarne potencjalnego wroga, - co mi do dnia dzisiejszego po nocach spać nie daje.

Dlaczego?

Bo mi się śnią młodzi Polacy przerabiani przez rosyjską armię na mięso armatnie.

Mówicie Państwo, że przesadzam, że się czepiam i znów jątrzę?

No, to rzućcie Państwo okiem na zdjęcie tytułowe.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale