191 obserwujących
2729 notek
5930k odsłon
  487   0

Gnoza dydaktyczna ministra Czarnka

Skromność zdobi mężczyznę

Portal internetowy FAKT, - vide: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/czarnek-pochwalil-sie-internautom-mam-wspaniale-zycie-malzenskie/z4cm5f8?utm_source=fpfakt&utm_medium=social&utm_campaign=fanpage&fbclid=IwAR0TgibNssKjgaWhjK5HAaK_aChfJWgrmcW-uB2-zVsqUl9W05e301OKmc8 informuje:

Przemysław Czarnek (44 l.) spotkał się z internautami na Twitterze. Szef resortu edukacji i nauki we wtorek (18 stycznia) odbył ożywioną dyskusję z internautami (…)

Od tysięcy lat, żeby nie powiedzieć miliardów, żeby nie powiedzieć od stworzenia człowieka, ludzie dokładnie wiedzieli, jak to wygląda i jak wygląda życie seksualne człowieka i myślę, że nie trzeba tego zbyt mocno rozbudowywać w szkole - przekonywał polityk PiS.

Ja uczyłem się dokładnie takiej samej edukacji, dochowałem się dwójki dzieci, mam wspaniałe życie małżeńskie, wszystko umiem, niczego mi nie brakuje - pochwalił się Przemysław Czarnek w rozmowie z internautami…

Mój komentarz:

Będąc pod przeogromnym wrażeniem szczerego wyznania zarządzającego resortem edukacji i nauki ministra Przemysława Czarnka, jako emerytowany nauczyciel akademicki, chciałbym się przy okazji podzielić z panem Ministrem wiedzą o tym, jakie cechy powinien posiadać utalentowany dydaktyk.

Otóż, blisko 40 lat pracy na uczelni nauczyło mnie, że prawdziwy dydaktyk to nie tylko specjalista w swojej dziedzinie naukowej. Bo równie ważnym, a po prawdzie stokrotnie ważniejszym jest, by miał przyrodzoną charyzmę, uwarunkowaną genetycznie kulturę osobistą, zakodowaną w genach miłą powierzchowność, przyjazny ludziom sposób bycia i magnetyczną osobowość, która pozytywnie wpływa na jego uczniów, poprawia im samopoczucie, poszerza wyobraźnię, a co najważniejsze budzi w nich ochotę do zdobywania wiedzy oraz poszerzania życiowych horyzontów.

Powiem więcej. Utalentowany dydaktyk musi mieć jeszcze samorodny polot, wrodzony instynkt aktorski, odrobinę malarskiej fantazji, poczucie humoru oraz cały ocean zakodowanej w genach skromności.

Ale to jeszcze nie wszystko. Bowiem, godny zaufania dydaktyk musi bezbłędnie wyczuwać świat, w którym żyją jego studenci i uczniowie, - a co się z tym wiąże musi znać kody porozumiewania się z młodym pokoleniem, a także umieć trafiać w gusta młodej generacji Polek i Polaków. Musi rozumieć, iż młode pokolenie chce, żeby wreszcie było normalnie.., a przekaz był zgodny z formami komunikacji jakie ono preferuje. Bez odstręczającego dla niego systemu wszechobecnych nakazów, zakazów, kar oraz restrykcji i bezustannego bogoojczyźnianego pouczania i moralizowania, - co z natury przekorne młode pokolenie odrzuca tak, jak organizm ciało obce.

No i rzecz najważniejsza. Doświadczony dydaktyk musi się umieć  "bawić" tym, co robi.

I tylko nie mówcie, że znowu się czepiam.

Na wszelki wypadek podaję wybrane synonimy słowa "gnoza":

erudycja,  kwalifikacje, mądrość, obeznanie, oczytanie, opanowanie,  orientacja, przydatność, przygotowanie, uczoność,  umiejętności, uzdolnienie, wiedza, wykształcenie, zasób wiedzy, znajomość problemu...

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Post Scriptum

@ALL

Rozkład łapek oraz treść znakomitej większości komentarzy to świadectwo, że gnoza ministra Czarnka sympatykom partii Jarosława Kaczyńskiego jak najbardziej odpowiada. Ba! Że to dla nich wręcz wymarzony minister szkolnictwa i nauki.

Lubię to! Skomentuj43 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale