Portal internetowy Salon24, - vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1205594,tego-jeszcze-nie-bylo-szok-zmienil-sie-lider-rankingu-zaufania informuje:
„Tego jeszcze nie było. Szok! Zmienił się lider rankingu zaufania. Do tej pory na szczycie rankingu zaufania plasował się najczęściej prezydent Andrzej Duda. W ostatnim rankingu IBRiS dla Onetu pierwsze miejsce zajął Mateusz Morawiecki, ale to też już przeszłość. Polacy najbardziej ufają Rafałowi Trzaskowskiemu. Rafał Trzaskowski awansował na pierwsze miejsce rankingu IBRiS. Prezydent Warszawy cieszy się zaufaniem 38,8 proc. badanych. W poprzednim badaniu największym zaufaniem cieszył się premier Mateusz Morawiecki…”
Mój komentarz:
Przypomnę Państwu tedy, co w lipcu 2020 radziłem Rafałowi Trzaskowskiemu w notce pt. „Słowo do Rafała Trzaskowskiego w sprawie „Nowej Solidarności”", - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/1064358,slowo-do-rafala-trzaskowskiego-w-sprawie-nowej-solidarnosci , cytuję fragmenty:
„Szanowny Panie Rafale,
Polsce jest potrzebna „Solidarność” nowej generacji. Tamta, zrodzona w Stoczni Gdańskiej, walczyła z komuną. Ale krwawo okupione zwycięstwo dziesięciu milionów Polaków zdradliwie zniweczyli przy okrągłym stole Michnik, Kuroń, Mazowiecki i Geremek, układając się z Jaruzelskim i Kiszczakiem, by de facto ochronić wciąż niezweryfikowane służby (...)
Ale kto stanie na czele tej „Solidarności nowej generacji”???
Odpowiadam: Każdy, byle nie polityk PiS-u, bądź Platfformy obywatelskiej. Te dwie partie już się ostatecznie skompromitowały. Odradzałbym także profesorów, gdyż wiem z własnego doświadczenia, że im mądrzejszy uczony tym mniej się nadaje do rządzenia. Potrzebna jest nowa jakość polityczna. Potrzebny jest młody, nieumoczony w post-okrągłostołowe, uczciwy i twardy przywódca „nowej Solidarności”…”.
W roku 2015 Platforma przegrała wybory, a władzę przejęło Prawo i Sprawiedliwość.
I co?
Jaki jest koń każdy widzi. Partia Jarosława Kaczyńskiego popełnia takie same błędy, jakie przed nimi robiła partia Donalda Tuska, ba, PiS zrobił coś znacznie gorszego, bo wykorzystując przewagę sejmową zamachnięto się na konstytucję, a bezradny Sejm musiał cichcem i pod osłoną nocy zatwierdzać pisowską aneksję wszystkich kluczowo ważnych urzędów w państwie: Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa, kończąc na Sądzie Najwyższym.
I co?
Mamy rok 2020, a PiS znów, jak za komuny rządzi podług schematu, który się nie zmienił od czasów gomułkowskich, czyli: „Partia siłą przewodnią narodu ” – „Bezpardonowa propaganda sukcesu ” – „Chleba i igrzysk ” – „Cenzura zastąpiona terrorem tym razem prawicowej poprawności politycznej ” – „Demonstracja siły ” – „Front jedności narodu na straży polityki partii ”, i już niewiele nam brakuje do nowogrodzkiej dyktatury.
Słowem znów wszystko jak za komuny, tylko nowy sojusznik, ludzie przefarbowani i wystrój zmieniony.
A teraz Panie Rafale do rzeczy.
Co prawda przegrał Pan o włos wybory prezydenckie, ale paradoksalnie odniósł Pan przy okazji ogromny sukces, gdyż wygrana Andrzeja Dudy zalewie dwoma punktami to de facto porażka PiS-u, ponieważ zagłosowało na Pana prawie dziesięć milionów Polek i Polaków, - co najważniejsze młodych (!!!). Prawda zaś jest taka, że tylko młode pokolenie ma realne szanse na to, żeby rzeczywiście zmienić Polskę i raz na zawsze skończyć z błędnym kołem wyniszczających kraj przemiennych rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej.
I trzeba to wreszcie powiedzieć otwarcie, że zarówno PiS, jak Platforma są już doszczętnie zgranymi partiami kompletnie anachronicznymi, które będą zawsze zarządzane przez zainfekowanych starym myśleniem post-komunistów. Tak. Tak. Panie Rafale. Zarówno Donald Tusk, jak Jarosław Kaczyński są mentalnymi post-komunistami. Dlaczego? Bo stare nawyki i przyzwyczajenia są drugą naturą człowieka i nic tych nawyków i przyzwyczajeń nie jest w stanie zmienić. Przykładowo, w platformie Schetyna będzie zawsze Schetyną, zaś w PiS Terlecki Będzie zawsze Terleckim… - i tak dalej. A młodzieżówki zarówno PiS-u, jak Platformy to tylko atrapy wystawiane na pierwszą linię frontu, natomiast w obydwu tych partiach będą zawsze decydować „rady starców” nazywane Komitetami Politycznymi.
Panie Rafale. Mając za sobą młode pokolenie Polek i Polaków stoi Pan przed własną życiową szansą, stwarzając tym samym dziejową szansę dla Polski, jaką jest stworzenie zapowiedzianego przez Pana ruchu obywatelskiego nazwanego nową „Solidarnością”.
Ale warunkiem sine qua non powodzenia tego projektu byłaby Pańska zapowiedź publiczna, że odcina się Pan zarówno od PiS-u, co będzie dla Pana stosunkowo łatwe, lecz także musi Pan złożyć oświadczenie publiczne, że tworząc swój ruch obywatelski raz na zawsze i całkowicie odpędowi się Pan od Platformy Obywatelskiej, - nie połowicznie, lecz całkowicie, a to już będzie dla Pana zdecydowanie trudniejsze i wymagające ogromnej odwagi i determinacji.
Wiem, że to trudna decyzja, ale wspierające Pana w wyborach prezydenckich młode i średnie pokolenie Polaków nie wierzy już nie tylko PiS-owi, lecz także Platformie Obywatelskiej, która po roku 2015, jako wiodąca partia opozycyjna obnażyła swą kompromitującą mizerię polityczną. Powiem więcej. Młodych Polaków (w wieku 20 do 50 lat) historyczne zaszłości i osobiste animozje panów Kaczyńskiego i Tuska obchodzą tyle, co niegdysiejsze śniegi, i co tu dużo mówić, dla nich Donald Tusk i Jarosław Kaczyński to już przepraszam za kolokwializm leśne dziadki.
Więc jeśli zamierza Pan powtórzyć solidarnościowy sukces Lecha Wałęsy musi Pan się całkowicie odciąć zarówno od partii rządzącej, jak od partii opozycyjnych. Wałęsa obalał komunę, Pan natomiast ma szansę skoczyć raz na zawsze z post-okrągłostołowym układem post-komunistycznym. Musi Pan skończyć z PO-PIS-em. A jeśli Pan tego nie zrobi, albo zrobi to połowicznie, to z Pańskiego ambitnego planu nic nie będzie, - bo młode i średnie pokolenie takiego półproduktu nie kupi.
Dlatego na wstępie przypomniałem Panu protest młodych Polek i Polaków przeciwko ustawie ACTA, który rzucił Tuska na kolana. I na koniec jeszcze raz powtórzę. Panie Rafale. Jeśli nie chce Pan zmarnować zaufania, jakim przed wyborami prezydenckimi obdarzyło Pana młode i średnie pokolenie Polaków, musi Pan tak jak tamci „młodzi dwudziestoletni” unikać wchodzenia w jakiekolwiek związki, bądź układy z partiami politycznymi, bo Pana ograbią z pomysłów, które ogłoszą, jako swoje. Tu muszę panu powiedzieć, że popełnił Pan już dwa kardynalne błędy.
Pierwszym z nich był fakt, że gdy ogłaszał Pan publicznie swą chęć kandydowania na Prezydenta RP stali za Panem: przegrana Małgorzata Kidawa-Błońska i fizycznie podobny do Wiesława Gomułki poseł Borys Budka, - zaś drugim z tych błędów było to, że ogłaszając powołanie swojego ruchu obywatelskiego stali obok Pana kojarzący się ludziom nie z ruchem samorządowym (jak pan myślał), lecz z Platformą Obywatelską prezydenci: Gdańska pani Aleksandra Dulkiewicz oraz Sopotu pan Jacek Karnowski. Tak. Tak Panie Rafale. Zapowiadany przez Pana ruch obywatelski musi się ludziom kojarzyć wyłącznie z Panem. A samorządy, na których słusznie chce się Pan oprzeć muszą być w tle.
I jeszcze jedna ważna sprawa. Musi Pan dać sygnał Polakom, że w tworzonej przez Pana nowej Solidarności jest miejsce dla Polaków o poglądach zarówno liberalnych, jak konserwatywnych. Musi Pan też jak od zarazy stronić od „życzących Panu dobrze” pośredników i doradców partyjnych. Bo stać Pana na samodzielność, gdyż w kampanii prezydenckiej pokazał Pan, że w przeciwieństwie do skażonego komuną starszego pokolenia potrafi myśleć niezależnie! A jak się Panu uda, pokaże Pan Europie i Światu, że można skończyć raz na zawsze z Polską zarażoną myśleniem rodem z epoki minionej.
Bo prawda jest taka, że jeśli tylko są środki finansowe, zapóźnienia natury technologiczno gospodarczej można nadrobić w ciągu jednej dekady. Znacznie gorzej natomiast przedstawia się sprawa „przestawiania się” na tak zwane „nowoczesne myślenie”, gdyż zmiany ludzkiej mentalności mają ogromną bezwładność, a co więcej, tempo tych zmian zależy od wieku generacji takim zmianom poddawanych. I trzeba powiedzieć otwarcie, że obecne pokolenie „60 Plus” jest już mentalnie niereformowalne, bądź reformowalne w stopniu poważnie ograniczonym. Bowiem ludzie tej kategorii wiekowej nie są już w stanie dostosować do nienotowanego dotąd przyśpieszenia rozwoju cywilizacji, jakie nastąpiło w ostatnich dwudziestu latach i wciąż następuje.
Te nowe warunki pociągają za sobą konieczność, by ludzie kierujący naszym państwem charakteryzowali się idącym z duchem czasu nowoczesnym myśleniem, kompatybilnym z tempem i specyfiką dokonujących się zmian. A ten warunek spełniają tylko młode i średnie pokolenia Polaków, które, jak pokazały wyniki wyborów prezydenckich obdarzyło zaufaniem Rafała Trzaskowskiego, który ma realne szanse stworzenia z tym właśnie pokoleniem nowej Solidarności”, wszakże pod warunkiem, że Trzaskowski odetnie się całkowicie, powtarzam całkowicie, zarówno od PiS-u, jak Platformy Obywatelskiej.
A jeśli Rafał Trzaskowski przychyli się do reanimacji Platformy Obywatelskiej to z jego nowej Solidarności zostanie, że przywołam słowa klasyka: "Ch...j, dupa i kamieni kupa ", a hamująca rozwój naszego państwa wojna między wymieniającymi się władzą Platformą Obywatelską i Prawem i Sprawiedliwością nigdy się nie skończy, - zaś Polską nadal będą rządzić politycy podobni starszej pani, której zdjęciem zilustrowałem notkę…”, koniec cytatu z roku 2020.
...............
Jak Donald Tusk zdecydował się na włączenie do polskiej polityki był przekonany, że jego powrót z Brukseli do Warszawy spotka się z entuzjazmem nieprzebranych tłumów warszawiaków.
Niestety w Warszawie nikt na niego nie czekał i powitała go tylko wątła grupka najwierniejszych miłośników Platformy Obywatelskiej i KOD-u, co jest niepodważalnym świadectwem, że obecny Donald Tusk już nigdy nie będzie dawnym Donaldem Tuskiem. Koniec. Kropka.
Gorzej, świadomość poniesionej klapy doprowadza Donalda Tuska do stanu skrajnej desperacji, co skutkuje tym, że niegdyś koncyliacyjny Donald stał się niepanującym nad emocjami krzykaczem, a każdy taki krzyk na TT pogrąża go coraz bardziej.Tak. Tak. Panie Rafale. Donald Tusk to już przegrana karta, tak samo jak Kaczyński zresztą. Tusk już nie pociągnie za sobą Polaków.
Dzisiejszy sondaż pokazujący, że wyszedł Pan na pierwsze miejsce w rankingu polityków cieszących się największym zaufaniem obywateli, - jest dla Pana pierwszą i ostatnią szansą na odpępowienie się od partii Donalda Tuska i stworzenie własnej formacji politycznej, która miałaby szansę na odsunięcie PiS-u od władzy i przerwanie wyniszczania Polski przez Kaczyńskiego, Ziobrę, Morawieckiego, Kamińskiego et consortes.
Bo przy despotycznym Tusku wcześniej, czy później zmarnuje Pan karierę polityczną, że tylko przypomnę jak bez skrupułów wyautował dwóch z trzech tenorów tworzących Platformę Obywatelską.
Wiem, że Pańskie odpępowienie się od Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska wymaga ogromnej odwagi, ale do odważnych świat należy.
Ja osobiście nigdy nie zagłosuję na Platformę Obywatelską. Lecz jeśli dostrzegę choćby cień szansy, żeby Pańskie nowe ugrupowanie polityczne mogłoby odsunąć demolujący Polskę PiS od władzy, - może Pan liczyć na mój głos w wyborach parlamentarnych, które Pańskie ugrupowanie ma szanse wygrać, bo dzisiejsza opozycja się nie zjednoczy. I myślę, że setki tysięcy Polaków tak samo myśli.
Staje Pan przed życiową szansą, bo na moje oko, jakby się Pan już teraz odłączył od PO, - w wyborach prezydenckich poszłoby za Panem grubo ponad 10 milionów Polaków.
Ale to już od Pana zależy, czy Pan z niej skorzysta.
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)


Komentarze
Pokaż komentarze (28)