192 obserwujących
2830 notek
6073k odsłony
  257   0

List niezależnego blogera do jaromatołków

PRAWDA JEST NAJWAŻNIEJSZA

Motto: "Jaromatołek" to bezkrytycznie zaślepiona politycznie forma osobnicza charakteryzująca się tym, iż nawet w obliczu ewidentnej katastrofy państwa będzie jeszcze chrypieć: „Ja-ros-ław! Pol-skę zbaw!”

A teraz do rzeczy.

Przyznaję, że od dłuższego czasu piszę krytycznie o poczynaniach partii Jarosława Kaczyńskiego, a także obozu prezydenta Dudy, zaś w obliczu rozkładania naszego państwa na łopatki w ostatnich miesiącach przez partię, którą ktoś chyba dla żartu nazwał: „Prawo i Sprawiedliwość”, - moja krytyka partii Jarosława Kaczyńskiego przybiera formy ostre a nawet drastyczne.

To moje postponowanie haniebnych poczynań partii rządzącej nawet, jeśli jest konstruktywne, wywołuje każdorazowo lawinę komentarzy ze strony zawsze tych samych "jaromatołków" (zastrzegam sobie prawa autorskie do tego terminu), którzy jak fala tsunami nie zostawiają na mnie przysłowiowej suchej nitki, a nierzadko wylewają mi na głowę hektolitry pomyj i fekaliów nie szczędząc kierowanych pod moim adresem wulgarnych obelg i hejterskich epitetów, a także kłamliwych pomówień i insynuacji. Nad nienawiścią przebijającą z tych komentarzy nie będę się rozwodził, bo się za Autorów tych nieprzystojnych wypowiedzi po prostu wstydzę.

Nie jest to miłe, bo ci sami ludzie mnie kiedyś wręcz uwielbiali, jak krytykowałem konsekwentnie i bezlitośnie rządy Donalda Tuska czego wyraz dałem w eseju „Pieta polska, rządy Tuska i sposób na pojednanie”, - vide:  https://www.youtube.com/watch?v=QuYjk9O0XVY , - przy czym chciałbym w tym miejscu wyraźnie zaznaczyć, że w roku 2011 kiedy pisałem ten esej nie zdawałem sobie sprawy, że w niszczeniu naszego państwa po roku 2015, PiS tysiąckrotnie przebije Platformę Obywatelską.

Ale zdarzają się także kulturalne i pełne troski o Polskę komentarze orędowników Prawa i Sprawiedliwości, którzy pytają mnie z wyraźnym rozżaleniem:

Co się z Panem stało, Panie Krzysztofie?”; „Dlaczego pan wbija nóż w plecy Jarosława Kaczyńskiego?”; „Czy pan nie zdaje sobie sprawy z tego, że atakuje jedyną partię, która nas może uchronić przed powrotem do władzy Platformy Obywatelskiej?; „Czy pan ma świadomość, że stał się stojącym na barykadzie okrakiem agentem partii Donalda Tuska?”, "Czy pan nie rozumie, że swoimi tekstami podcina skrzydła władzy dobrej zmiany? "… - mógłbym długo jeszcze wymieniać.

A co bardziej krewcy i nieprzyjmujący żadnej przygany pod adresem PiS-u twierdząc, że tylko bezkrytyczny hołdownik Prawa i Sprawiedliwości może być dobrym Polakiem, - zarzucają mi anty-patriotyczną postawę, polityczną głupotę, przemądrzałość, butę, wybujałe ego, brak szacunku dla prostych ludzi, - zaś ci najbardziej zajadli wypisują otwarcie takie niedorzeczności, jak to,  że jestem przekupnym Judaszem piszącym na Salonie24 za pieniądze.

Więc, żeby nie przedłużać mojego wywodu zreasumuję sprawę krótko.

Przyczynę tego, co i jak piszę o ostatnich poczynaniach partii Jarosława Kaczyńskiego najlepiej oddaje fotografia, którą zilustrowałem notkę opatrzywszy ją maksymą, której staram się w życiu trzymać:

 „Wielką zasługą jest iść w stronę przeciwną, niż chmara niemająca świadomości, iż podąża w złym kierunku ”.

I w tym właśnie upatruję sens mojej działalności blogerskiej.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale