W maju 2014, kiedy krytykując skompromitowaną Platformę Obywatelską, że przypomnę słynną wypowiedź Bartłomieja Sienkiewicza, że „Polska stała się państwem teoretycznym, z którego zostały już tylko ch*j, dupa i kamieni kupa ”, siłą rzeczy sprzyjając PiS-owi, - napisałem notkę pt. „Sulejówek Jarosława Kaczyńskiego ”, - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/565833,sulejowek-jaroslawa-kaczynskiego , której fragmenty teraz Państwu przypomnę, cytuję:
„Właśnie rozpoczęła się kampania wyborcza przed wyborami parlamentarnymi 2015. Rząd Donalda Tuska ewidentnie nie radzi sobie ze skutkami kryzysu gospodarczego.
Partia Donalda Tuska się doszczętnie skompromitowała, więc czy się to komuś podoba, czy nie, jedyną sensowną w tej sytuacji alternatywą dla rządów Platformy Obywatelskiej jest obecnie Prawo i Sprawiedliwość.
Ale żeby ewentualna wygrana PIS-u rokowała nadzieję na skuteczne rządzenie, partia Jarosława Kaczyńskiego musi bezwarunkowo:
1. Zmienić diametralnie swój dotychczasowy wizerunek
2. Jeszcze przed wyborami ogłosić, że w razie wygranej zakończy raz na zawsze wojnę z Tuskiem.
3. Wygrać na tyle wysoko by móc w miarę spokojnie rządzić.
Tylko wiara w spełnienie tych trzech warunków może przekonać Polaków, że warto dać PIS-owi tak zwaną ostatnią szansę.
Tak więc Jarosław Kaczyński musi zmienić dotychczasowy wizerunek PIS i pokazać wyborcom , że jego formacja polityczna zmienia się z niereformowalnej partii konserwatywnej w partię nowoczesną i przystosowaną do działania w strukturach Unii Europejskiej.
Dlatego też w trwającej już kampanii wyborczej PIS powinien odejść od nazywania się „opozycją prawicową”, gdyż to pojęcie zostało przez media mainstreamowe skutecznie ośmieszone i zdewaluowane.
Drugim warunkiem sine qua non by PIS mógł skutecznie rządzić powinno być ogłoszenie przez Jarosława Kaczyńskiego, jeszcze przed wyborami, definitywnego w razie wygranej zakończenia wojny z Tuskiem. Tylko taka jasna deklaracja mogłaby przyciągnąć do PiS-u niebagatelną ilość wyborców, którzy dotychczas nie chodzili do wyborów, bo byli śmiertelnie zmęczeni i zniechęceni niekończącą się walką podjazdową między PiS-em i Platformą.
Do tego jest jeszcze potrzebny przekonywujący program partii, która chce objąć ster rządów w Polsce. Dlatego też niecierpliwie czekam na zapowiedziane przez Jarosława Kaczyńskiego na koniec lutego ogłoszenie gospodarczo-społecznych wytycznych ku naprawie Rzeczpospolitej.
A sam prezes, choć niektórym będzie trudno to sobie wyobrazić, powinien na jakiś czas usunąć się ze sceny politycznej, tak jak to niegdyś zrobił marszałek Józef Piłsudski, pamiętamy wszyscy Sulejówek.
Taka „szokująca” wolta Kaczyńskiego mogłaby zmienić o sto osiemdziesiąt stopni wizerunek PIS i przyciągnąć do tej partii rzeszę od lat niezdecydowanych wyborców, którzy podświadomie się boją Jarosława Kaczyńskiego. Jestem prawie pewien, że takie prezesa PiS pozwoliłoby zyskać PIS-owi sympatię zdecydowanej większości Polaków.
Tu chcę wyraźnie zaznaczyć, że to co przed chwilą napisałem to nie, jak może się komuś zdawać wyrok na Jarosława Kaczyńskiego, ale wręcz przeciwnie. Taki taktycznie schowanie Jarosława Kaczyńskiego odebrałby opozycyjnej Platformie argument zwalania za wszystko winy na prezesa PiS…”, koniec cytatu.
I PiS zrobił to, co wtedy radziłem, bo przed wyborami schowano Jarosława Kaczyńskiego, - czego nigdy sobie nie wybaczę, bo wszyscy wiemy do czego partia Kaczyńskiego po wygranych wyborach 2015 doprowadziła nasze państwo.
Dlaczego przypomniałem to, co radziłem PiS-owi w roku 2014?
Bo obecnie, przed zbliżającymi się wyborami 2023, - mamy bardzo podobną sytuację polityczną, jak przed wyborami 2015, z tą wszakże różnicą, że teraz PiS jest partią rządzącą, zaś Platforma Obywatelska jest w opozycji.
Więc, żeby zmazać swoją winę za cząstkowe przyczynienie się do wygrania przez PiS wyborów 2015, radzę Platformie Obywatelskiej zrobienie teraz tego samego, co wtedy radziłem PiS-sowi, a mianowicie:
Po pierwsze: Platforma Obywatelska powinna obecnie zmienić swój wizerunek z partii, która tylko i wyłącznie krytykuje błędy PiS, na partię, która ma do zaoferowania wyborcom konkretny program naprawy Rzeczpospolitej będący konstruktywną alternatywą naprawienia tego, co PiS zniszczył i zdemolował.
Po drugie: Platforma Obywatelska powinna w czasie poprzedzającym wybory 2023 odstąpić od narracji odwetowej i choć niektórym będzie trudno to sobie wyobrazić, przedstawiany przez partię rządzącą jako wcielenie wszelkiego zła i powiedzmy sobie szczerze niewzbudzający już takiego jak niegdyś entuzjazmu zmęczony i zagubiony Donald Tusk powinien się teraz na jakiś czas usunąć ze sceny politycznej, ponieważ taka szokująca wolta Tuska wybiłaby Kaczyńskiemu z rąk najskuteczniejszą broń, jaką jest zwalanie winy na Donalda Tuska za wszystko, co złe. Tak. Tak. Oglądam wszystkie spotkania Donalda Tuska z wyborcami. I niestety pan Donald nie ma już tego poweru, co kiedyś. Gdzieś bezpowrotnie uleciał entuzjazm słuchającej go widowni. W jego słuchaczach nie ma już niegdysiejszej pasji i zapału, co Donalda Tusk czuje i nie potrafiąc okiełznać emocji staje się coraz bardziej agresywny, zatracając niegdysiejszą zdolność do celnej riposty i błyskotliwe poczucie humoru. Poza tym można wyczuć, że Donald traci pewność siebie, czym w przeszłości wygrywał. Natomiast Kaczyński nabiera wiatru w żagle, - i obawiam się, że obecnie w debacie przedwyborczej Tusk przegrałby z prezesem PiS. I dlatego właśnie Platforma powinna Tuska schować, bo schowanie na jakiś czas Donalda Tuska moim zdaniem storpedowałoby zarówno anty-brukselską jak anty-niemiecką narrację Jarosława Kaczyńskiego, który w takiej sytuacji musiałby całkowicie przebudować całą strategię i taktykę kampanii wyborczej, na co jest już zbyt mało czasu. Zaś co najważniejsze, - w przypadku usunięcia się Donalda Tuska w cień, cały dotychczasowy dorobek kina objazdowego Jarosława Kaczyńskiego poszedłby na marne.
UWAGA! Teraz najważniejszym dla Polski jest odsunięcie PiS od władzy. Dlatego, żeby wszystko było jasne pragnę Państwa zapewnić, iż niezależnie od tego, co zrobi Platforma Obywatelska, jeśli stanę przed koniecznością wyboru, czy zagłosować na PiS, czy Platformę Obywatelską, to wybierając tak zwane mniejsze zło, zagłosuję na partię Donalda Tuska, gdyż PiS zdemolował nasze państwo stokrotnie bardziej, niż niegdyś Platforma Obywatelska. Zaś mówiąc o mniejszym źle mam na myśli fakt, że obie te partie są nieodwracanie zainfekowane wzajemnie nienawistnymi zaszłościami z czasu komuny.
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)





Komentarze
Pokaż komentarze (59)