194 obserwujących
2918 notek
6159k odsłon
  343   1

Mój Boże! Jan Nowicki umarł!

Kraków płacze za panem Janem

W Krakowie, Paryżu, Nowym Jorku...
są otoczeni zawsze gromadą „przyjaciół”
znający wszystkich „wybrańcy”
mający za sobą życie piękniejsze i lżejsze od snu.

Takim mężczyzną był właśnie Jan Nowicki.
 
Lecz za tę butną fanaberię pan Jan musiał zapłacić na starość ceną samotności
gdyż ten łakomie zachłanny na życie koryfeusz wyzwolonej istoty szczęścia
żył na tyle szaleńczo i wartko
iż nie zdążył, a może nie chciał spostrzec
że lato się kończy, słońce zaczyna powoli zachodzić
zaś on został sam na plaży.

Ale ta „samotność”, była jego własnym, świadomym wyborem
bowiem ten z natury krnąbrnie wolny mężczyzna
miał charakter zbyt hardy by się dać oprawić
w za ciasne dla niego ramy zaściankowych konwenansów
którymi buńczucznie gardził
i niefrasobliwie, nie bacząc na utarte kanony
czerpał z życia samo piękno i radość.
 
I choć zawsze wiedział
że za to La Dolce vita
trzeba będzie zapłacić
miał się za bogacza
gdyż w głębi duszy czuł
że skarbu świadomości życia przebytego pięknie
nikomu odebrać nie sposób.
 
Dlatego warto pomyśleć
czy ów „samotnik”
nie był de facto mniej samotny
niż ci
których w bogobojnych, roztropnych i bezpiecznych stadłach
przez całe życie męczyło
skwapliwie skrywane przed samymi sobą poczucie dokuczliwej duszności...


Śpij, Janku. I niech Ci się piwniczne Anioły przyśnią.

Zobacz galerię zdjęć:

Pan Jan nowicki na Balu Trzydziestolecia Piwnicy pod Baranami
Pan Jan nowicki na Balu Trzydziestolecia Piwnicy pod Baranami
Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale