echo24 echo24
316
BLOG

W pierwszym dniu Triduum Paschalnego, - pod rozwagę pisowskich katolików

echo24 echo24 Społeczeństwo Obserwuj notkę 81
Czy Polak o poglądach innych niż prawicowe ma prawo uważać Jana Pawła II za swojego papieża?

Jak pisałem w notce zatytułowanej „TO NIE TWÓJ PAPIEŻ I NIE TWÓJ OJCIEC ŚWIĘTY ”, - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/1294281,to-nie-twoj-papiez-i-nie-twoj-ojciec-swiety , - sympatyzujący z partią Jarosława Kaczyńskiego bloger piszący pod nickiem @ŻYWICA odmówił sympatyzującemu z opozycją blogerowi piszącemu pod nickiem @skamander prawa do uznawania Jana Pawła II za swojego papieża, - uzasadniając to lewactwem blogera @skamandera, - cytuję za blogerem @ŻYWICA, który tak do mnie napisał w komentarzu:

Panu życzę, żeby stał się cud w kościele NA PIASKACH, kiedy pan przyjdzie i spojrzy w OBLICZE MATKI BOŻEJ, żeby ONA ODWRÓCIŁA SWOJE OBLICZE OD PANA. MOŻE WTEDY PAN ZROZUMIE ILE FAŁSZU I OBŁUDY ZAKRADŁO SIĘ DO PAŃSKIEGO KATOLICKIEGO SERCA, KTÓRE TAK SPRYTNIE PANU OPIŁOWAŁ ...LEWAK @skamander…

Pomijam zatrważający fakt, że w pierwszym dniu Triduum Paschalnego męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, - mający się za wzorcowego katolika pisowski bloger @ŻYWICA życzy mi, żeby „Matka Boska odwróciła ode mnie swe oblicze ”.

Ale po stokroć bardziej zatrważający jest fakt, że z dyskusji pod notką wynika, że komentatorzy sympatyzujący z PiS-em gremialnie poparli poglądy blogera @ŻYWICY, z czego wypływa logiczny wniosek, że ich zdaniem Polacy o poglądach innych niż prawicowe, - nie mają prawa uważać Jana Pawła II za swojego papieża.

Bo to już jest dyskryminacja proszę Państwa, a nie muszę chyba przypominać czym było hasło "tomorrow belongs to me ", - vide: https://www.youtube.com/watch?v=Sv7kbtQChJA , i jak się to skończyło dla Europy i świata. 

Ponieważ brak mi słów do skomentowania tej postawy pisowskich katolików, zacytuję Państwu teraz, jak to skomentował bloger @skamander:

@skamander  [5 kwietnia 2023, 23:45]

Panie Krzysztofie, tak sztuczna inteligencja określa katolika:

„Jako sztuczna inteligencja nie jestem w stanie oceniać, kto jest "prawdziwym katolikiem". Jednakże, zgodnie z nauką katolicką, katolik to osoba, która wierzy w Boga, przyjmuje nauki i praktyki Kościoła katolickiego oraz stara się kierować swoim życiem zgodnie z zasadami wiary katolickiej. Według Katechizmu Kościoła Katolickiego, katolicyzm wymaga uznania Boga jako Stwórcy i Pana, wypełniania Bożych przykazań, uznania Jezusa Chrystusa za Zbawiciela i przyjęcia sakramentów Kościoła, takich jak Eucharystia i Sakrament Pokuty. Jednakże, to, co dokładnie oznacza "prawdziwy katolik", może być interpretowane różnie przez różne osoby i grupy w Kościele katolickim.”

Dlaczego to zacytowałem? Otóż na to pytanie faktycznie odpowiedział bezduszny i bezosobowy logarytm. I jak wszyscy zauważyli, to w tej niby definicji nie ma nic o jakiejś walce, nienawiści czy niszczeniu ludzi o innych światopoglądach. Czyli wiara to duchowość, to MIŁOŚĆ, EMPATIA do drugiego człowieka i to dostrzegła nawet sztuczna inteligencja. Ale tego nie widzą dzisiejsi katole, bo trudno takich nazwać katolikami. Jest coś strasznego, że dzisiaj ci ludzie bardziej przypominają bolszewików niż katolików. Złośliwi, zawistni i nie potrafiący zło nazwać złem, jeśli ono dotyczy środowiska, któremu klaszczą. I to nie jest domeną jedynie ostatnich dekad czy stuleci. To występowało zawsze w całej historii chrześcijaństwa. Wojny religijne często wybuchały w przeszłości ze względu na różnice doktrynalne, związane z wyznaniem, kultem i praktykami religijnymi, a także z powodu napięć politycznych i terytorialnych między różnymi religiami. Przykładem takich wojen religijnych w historii są wojny religijne w Europie w XVI i XVII wieku, w których brały udział głównie kraje katolickie i protestanckie. I wówczas też katolicy i protestanci wzajemnie siebie nienawidzili do tego stopnia, ze wzajemnie siebie mordowali. To były straszne czasy! Jak zachowywałby się w tamtych czasach Pan Żywica? Otóż zachowywałby się jak reszta nienawistników i zabijał, gwałcił i robił to w imię Boga, bo przecież takie były to czasy i to pozostało w umysłach takich ludzi do dnia dzisiejszego. Czyli miłość do bliźniego w chrześcijaństwie to fikcja. Antysemityzm, ksenofobia to cechy które w dużej mierze dotyczyły chrześcijan. Żydzi zabili Jezusa więc są źli i należy ich nienawidzić. Przecież nie kto inny a właśnie inkwizytorzy vide Torquemada skazali na spalenie na stosach tysięcy Żydów. Zarzuty opierały się na dość słabych dowodach, mimo to po upływie roku wszystkich oskarżonych uznano za winnych i spalono na stosach, a sam proces wykorzystano do antyżydowskiej nagonki, która walnie przyczyniła się do wydania dekretu o wygnaniu Żydów z Hiszpanii w 1492 roku. Tak też się działo później w innych krajach katolickich. Czyli nienawiść była jakoby wpisana w najbardziej prymitywne umysły chrześcijan od wielu setek lat. I zaczęła się ewangelizacja za pomocą ognia i miecza. Tak np. całkowicie wymordowano Prusów przez Krzyżaków i niszczono Litwinów i Żmudzinów.

Dzisiaj są tacy jak pan Żywica, który może i ma kręgosłup, chodzi wyprostowany, ale nie ma rozumu i myśli, że żyje w czasie wczesnego Średniowiecza i jest krzyżowcem, który walczy z niewiernymi. A w tym czasie różne religie mówią o pojednaniu. Tylko widocznie mówią, bo zbyt dobrze wiedzą, że są wśród nich tacy Żywice, którzy inaczej myślących pokroiliby na talarki, gdyby tylko mieli ku temu okazję…”.

A teraz oczekuję na spokojną, a nie hejterską, - merytoryczną dyskusję.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

echo24
O mnie echo24

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik, bloger niezależny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (81)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo