Ludwik Jerzy Kern
WIEK ZŁOTY
To nie są bajki, ani ploty,
Nastał wiek złoty.
Dla hołoty.
W potopie afer,
W lawinie grand,
Tam, gdzie króluje chciwość i kant,
Trafia hołota
na żyły złota,
Na polski Golden Land.
Hołota nigdy nie próżnuje,
Tutaj ukradnie,
Tam popsuje,
Jak jest okazja – zdefrauduje,
W świat sobie czasem powędruje.
Bo dla hołoty nie ma zapór;
Co tylko można spenetruje,
Budapeszt, Bangkok i Singapur;
W Stambule,
Kiedy da tam nurka,
To wyroluje nawet Turka.
Tyle jest w naszym kraju szczelin,
Miejsc wymarzonych dla hrabiów melin,
Dla książąt szwindli,
Dla asów hucpy,
Że tylko głową o mur wciąż tłuc by.
Mówią mi czasem ci, co tam byli,
Co to wyprawia się na Sycylii.
Że pistolety…
Że kulomioty…
A my nie mamy mafii hołoty?
Hołoty gorszej niż szarańcze,
Nie wspominając nawet, że
Tam jest ta mafia i pomarańcze,
A my z hołoty mamy… gie.
I tylko nie mówcie, że sieję defetyzm i znów jątrzę.
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)
630
BLOG
Historia lubi się powtarzać!


Komentarze
Pokaż komentarze (31)