Portal internetowy Salon24 w notce redakcyjnej zatytułowanej „Strajk Kobiet pójdzie z Tuskiem. Mamy dość! Wypier…”, - vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1296978,strajk-kobiet-pojdzie-z-tuskiem-mamy-dosc-wypier informuje:
„Marta Lempart ogłosiła, że Strajk Kobiet weźmie udział w marszu 4 czerwca (...) Na profilu Strajku Kobiet czytamy, że to inicjatywa "po legalną, bezpieczną, darmową aborcję ".
Mój komentarz:
Najpierw posłuchajcie Państwo proszę tej kulturalnej, acz stanowczej piosenki będącej swoistym hymnem „Strajku Kobiet”:
https://www.youtube.com/watch?v=m9nBzPkis0A
Pytacie Państwo, dlaczego wybrałem właśnie tę piosenkę?
Już wyjaśniam.
Jako niezależny bloger Salonu24 oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa, w dniu 14.08.2021, - wybrałem się na krakowski Marsz Równości 2021.
Wiedziałem, że ich będzie dużo, ale do głowy by mi nie przyszło, że ich będzie aż tylu.
W tropikalnym upale, szeroką ławą, jak fala powodziowa na wezbranej rzece, w sile na moje oko blisko 10 tysięcy szła młodzież szkolna, gimnazjalna, licealna i studencka.
Wszyscy przyjaźni ludziom, roztańczeni, rozbawieni i radośni.
Nie było niecenzuralnych okrzyków, wulgarnych banerów ani obskuranckich strojów, i co ważne żadnych politycznych haseł. Marsz był dystyngowany, jak przystało Stołecznemu Królewskiemu Miastu Krakowowi, a najczęściej skandowanym zawołaniem były trzy słowa:
WOLNOŚĆ! RÓWNOŚĆ! DEMOKRACJA!
W tropikalnym upale przeszedłem z nimi kilometrową trasę.
Byli ubrani na sportowo, w tenisówkach, a niektórzy na bosaka trzymając w rękach buty, które im pięty poobcierały.
Przez las tęczowych flag przebijały się również flagi biało czerwone.
Krakowianie pozdrawiali ich z okien i również tęczowe i biało czerwone flagi wywieszali.
Czuło się, że tych dzieciaków na ten marsz nikt nie zwoływał. Przyszli, bo chcieli.
I właśnie na tym marszu zrozumiałem, że w Polsce narodził się samorzutny i oddolny ruch społeczny, którego partia Jarosława Kaczyńskiego nie powstrzyma, choćby stawali na głowie, - a każda próba zdeprecjonowania tego ruchu będzie przeciw skuteczna, bo widziałem, jak młodzież obserwująca marsz z boku, przełamywała strach przed policją i spontanicznie dołączała do pochodu.
I co najważniejsze, ten marsz nie miał żadnych seksualnych podtekstów. Czuło się, że ta "dzieciarnia" chce sobie tak urządzić Polskę, żeby Polacy się do siebie uśmiechali, a nie patrzyli na siebie wilkiem, - jak chcą ciągle ich obrażający panowie: Kaczyński, Czarnek i Jędraszewski.
Policja była uzbrojona po zęby ale spokojna, a nawet uprzejma, bo jak koło Uniwersytetu Jagiellońskiego szedłem wąskim chodnikiem, stojący na tym chodniku szpaler policjantów, - na widok mojej siwej głowy cofnął się o krok ustępując mi miejsca.
Na tym marszu zrozumiałem także, iż wszyscy krytykujący, a wręcz nienawidzący tych współczesnych „pięknych dwudziestoletnich” powinni się opamiętać!
Bo ktoś, kto nie lubi dzieci i młodzieży, - nie ma Boga w sercu.
Spróbujcie to Państwo zrozumieć. To są nasze polskie dzieci! Kochające Polskę! Tak samo jak te z Szarych Szeregów, które w sierpniu 1944 walczyły z faszystowskim okupantem na ulicach Warszawy.
Serce rośnie i chce się żyć, jak się widzi tak wspaniałą młodzież!
Pozdrawiam Państwa serdecznie, - jako Polak, katolik i ojciec,
Krzysztof Pasierbiewicz (Echo24)



Komentarze
Pokaż komentarze (26)