Dzisiaj będę pisał o “uboju kreatywnym” finansów polskiego państwa, albo akuratniej o swoistym „uboju rytualnym” Polaków, którym miast krwi, upuszcza się na żywca z portfeli ich własne pieniądze.
Już na wejściu zaznaczam, że nie jestem ekonomistą, ale zdolnym do samodzielnego myślenia obywatelem polskiego państwa. Obywatelem, którego propagandziści rządu Tuska nie zdołali uśpić i pozbawić instynktu samozachowawczego.
Użyłem terminu „ubój kreatywny” ponieważ już chyba każde dziecko widzi, że minister finansów niejaki Jacek Rostowski od momentu, kiedy objął urząd, w nieodpowiedzialny sposób zarządza finansami państwa uprawiając bez poczucia obciachu proceder „księgowości kreatywnej”, czyli przekładania z kupy na kupę wirtualnych pieniędzy li tylko i wyłącznie w celu utrzymania się rządu Tuska przy władzy.
Żeby się nie wymądrzać, oprę się na opiniach ekspertów, którzy się na ekonomii rzeczywiście znają.
Wybitny ekonomista prof. Krzysztof Rybiński od jakiegoś czasu ostrzega, że Polskę czeka finansowa apokalipsa i przed nami jest kryzys finansów państwowych o biblijnych proporcjach, który uderzy wszystkich po kieszeni z trudną do wyobrażenia siłą – więcej patrz:
http://biznes.interia.pl/raport/kryzys_finansowy/news/polske-czeka-finansowa-apokalipsa,1952187
A wczoraj mniej więcej to samo powiedział prof. Leszek Balcerowicz, który mówił wprost, że rząd Tuska rękami ministra Rostowskiego ukradł Polakom ich własne pieniądze, a zawieszenie progów oszczędnościowych przyrównał do usunięcia z dekalogu siódmego przykazania. Mówił też o zaciągniętych przez rząd Tuska praktycznie niespłacalnych długach.
A ludzie?
Jak beztroskie dzieci we mgle żyją jakąś irracjonalnie złudną nadzieją, że jakoś to będzie! Że nas nigdy nie dotknie to, co dotknęło inne kraje europejskie! Bo przecież w kranach jest ciepła woda, a sklepach półki uginają się od towaru.
Więc krzyczę najgłośniej jak umiem. Ludzie! Obudźcie się! Nie dajcie się bezwolnie zarżnąć finansowo! Nie bądźcie spolegliwi jak zwierzęta prowadzone na rzeź!
I to nie jest z mojej strony demagogia nawiedzonego naukowca, co mi zaraz wytkną pijarowcy Platformy, lecz odruch odróżniający człowieka od istot bezrozumnych.
Bo jeśli nie przepędzimy natychmiast tego rządu, gdzie pieprz rośnie czeka nas niechybnie los Greków i Cypryjczyków!! A nawet znacznie gorszy! Bo oni mieli kilkukrotnie więcej oszczędności niż Polacy, którzy w znakomitej większości z trudem wiążą koniec z końcem od pierwszego do pierwszego.
Na co wy jeszcze czekacie??? Chcecie popełniać samobójstwa przed pozamykanymi bankami? Kopać z bezradną wściekłością w bankomaty, które wam nie wypłacą pieniędzy? Przymierać głodem i grzebać po śmietnikach, jak dostaniecie ćwierć emerytury, albo wcale?
I tu apel do mieszkańców Warszawy. Trzeba odwołać Hannę Gronkiewicz Waltz nie tylko jako złego prezydenta stolicy, ale przede wszystkim jako wiceprzewodniczącą partii, która prowadzi Polskę do finansowej katastrofy.
Politycy tego powiedzieć nie mogą, ale ja mogę jako bloger. Tak. Panią prezydent Warszawy trzeba odwołać z powodów stricte politycznych. Bo tylko odbicie Warszawy z rąk Platformy Obywatelskiej stwarza realną szansę na odsunięcie rządu Tuska od władzy. To jest wymóg stanu wyższej konieczności!!! Bo tu chodzi o finansowe bezpieczeństwo Polski!!!
I nie dajcie się nabrać na bajer, że nic złego się nie dzieje z polskimi pieniędzmi. Że to tylko stan przejściowy, a już za rok wszystko będzie dobrze. Pamiętajcie, że zawodowy kieszonkowiec nawet jak go złapią za rękę, łże w żywe oczy do samego końca.
Już słyszę głosy ortodoksyjnych prominentów Platformy Obywatelskiej, że to, co mówię urąga etosowi demokracji.
Więc pytam. A jak premier i prezydent mojego państwa nawołują do bojkotu referendum, to nie jest urąganie etosowi demokracji??? Przecież udział w referendum to podobnie jak udział w wyborach jeden z zapisanych w konstytucji obywatelskich obowiązków.
Mam więc nadzieję, że Polacy mieszkający w Warszawie przyjdą po rozum do głowy i odwołają Hannę Gronkiewicz Waltz z zajmowanego stanowiska, a także, nie dadzą się tym razem nabrać na socjotechniczną sztuczkę, że jak PIS przejmie władzę, to będzie jeszcze gorzej.
Teraz trzeba za wszelką cenę odsunąć od rządzenia nieudaczną Platformę Obywatelską.
A jeśli, ci co przyjdą po nich będą też źle rządzić, to się ich również odsunie od władzy w kolejnych demokratycznych wyborach. Bo prawdziwa demokracja polega na dążeniu do osiągnięcia stanu optymalnie najkorzystniejszego dla państwa metodą kolejnych prób i błędów. Nie zapominajmy, że demokracje krajów rzeczywiście cywilizowanych kształtowały się przez całe dekady, a nawet stulecia.
Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)
Patrz również:
SZUJA!:
http://salonowcy.salon24.pl/530165,szuja


Komentarze
Pokaż komentarze (39)