Właśnie skończyłem oglądać „Kropkę nad i” Moniki Olejnik z ministrem spraw wewnętrznych w rządzie Donalda Tuska niejakim Bartłomiejem Sienkiewiczem w roli głównej. Sprawa dotyczyła w pierwszej fazie audycji posła Wiplera, a w drugiej oobchodów Święta Niepodległości 11-go listopada.
Urodziłem się pod sam koniec wojny. I odkąd sięgam pamięcią, przez te wszystkie lata dręczyło mnie przygnębiające poczucie, że Polska jest źle rządzona i moją ojczyzną pomiatają niezmiennie od lat nieuczciwi ludzie zaprzedani Moskwie.
Pierwszym premierem, jakiego pamiętam był Bolesław Bierut, czyli powołana na to stanowisko przez zimnokrwistego ludobójcę Józefa Stalina łachudra nie warta dłuższego komentarza. Pamiętacie zapewne „zaplute karły reakcji”.
Po nim tekę premiera przejął Józef Cyrankiewicz, kolejny namiestnik rządu sowieckiego, wykształcony cynik i despota trzymający Polaków za twarz i straszący ludzi, że im odrąbie ręce, jak się sprzeniewierzą władzy. W tej mokrej robocie wspierali go zwyrodnialcy z Urzędu Bezpieczeństwa, co warto przypomnieć, zarządzanego wówczas przez antypolsko nastawionych oficerów pochodzenia żydowskiego. Jednocześnie Cyrankiewicz sumiennie pilnował, by w Moskwie szkolono zastępy represyjnej kadry urzędniczej oraz tajne służby, które miały za zadanie zrobić z Polski państwo słabe i podległe władzom Związku Radzieckiego.
Tyle wspomnień.
Ale nawet Bierut i Cyrankiewicz, którzy mieli wtenczas władzę absolutną stwarzali przynajmniej pozory, że im zależy na obywatelach i nigdy się nie zdobyli na tak bezczelną butę jaką dziś zaprezentował pożal się Boże minister Sienkiewicz. Aż się sama Monika Olejnik zacukała. Tylko bezduszna demonstracja siły, napuszenie, wyniosłość, brnięcie w zaparte w obronie partii rządzącej i ani cienia skruchy za gangsterskie poczynania posłów PO kupujących głosy na Protasiewicza za posady w KGHM.
A jak na to patrzyłem przypomniały mi się słowa hymnu Polski Walczącej:
Do broni! Jezus Maryja! Do Broni!
http://www.youtube.com/watch?v=rWZNwcotTrQ&feature=player_embedded
Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)
Rzeczona "Kropka nad i" - patrz (szczególnie druga i końcowa częśćaudycji):


Komentarze
Pokaż komentarze (20)