echo24 echo24
1228
BLOG

Od nadgorliwej religijności, tyko jeden krok do śmieszności!

echo24 echo24 Polityka Obserwuj notkę 78

Motto:

Z cyklu wykładów o wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia

(prof. mniemanologii stosowanej Jana Tadeusza Stanisławskiego)

Emocje polityczne w Polsce stały się krańcowo nieznośne, więc dla odskoczni od tych wszystkich kłótni w sprawie Trybunału Konstytucyjnego i Komisji Weneckiej postanowiłem zdetonować blogerską bombkę.

Otóż, moim zdaniem profesjonalny bloger to taki, który od czasu do czasu z premedytacją potrafi pobudzić internautów do spontanicznych i emocjonalnych reakcji.

Powiem więcej, doświadczony bloger może, a czasem nawet powinien „prowokować” nie tylko komentatorów opcji, którą zwalcza, ale także komentatorów sympatyzujących z partią, którą faworyzuje, co zwykle prowadzi do ostrej wymiany zdań między komentatorami konkurencyjnych partii. To jest właśnie ten komfort blogera, na który nie mogą sobie pozwolić politycy. Mówiąc wprost, w przeciwieństwie do polityka, bloger może skrytykować partię, której sprzyja, pod warunkiem, że jest to krytyka konstruktywna, albo prowokacyjnie prześmiewcza celem zwrócenia uwagi na błędy partii przez tego blogera faworyzowanej.

Dlaczego?

Bo emocjonalne wypowiedzi sprowokowanych przez blogera komentatorów są prawdziwe i mogą wiele powiedzieć politykom na temat rzeczywistych nastrojów społecznych i związanych z tym ewentualnych zagrożeń. Oczywiście pod warunkiem, że politycy ten materiał przeczytają oraz odpowiednio wyselekcjonują i przeanalizują wyciągając stosowne wnioski. Na tym moim zdaniem polega współpraca skutecznego blogera z doświadczonymi politykami partii, z którą się solidaryzuje.

Ale do napisana dzisiejszej notki skłoniło mnie również pewne osobliwe zdarzenie. Otóż W styczniu byłem zaproszony na doroczne spotkanie opłatkowe małopolskiego PIS-u rozpoczynające się tradycyjną Mszą Świętą. W kościele obok mnie stało trzech działaczy partii Jarosława Kaczyńskiego, którzy w czasie liturgicznego obrządku przez cały czas ze sobą rozmawiali, a na koniec jeden z nich powiedział półgłosem, że go strasznie nogi bolą, bo to już trzecia msza tego dnia, na której musi być z obowiązku partyjnego, co wywołało chichot jego kumpli. Reszta jest milczeniem.

Więc, postanowiłem zrobić dziś taki prowokatorski eksperyment na przykładzie tego, że z duszpasterzami też można się bawić, lecz kluczową sprawą jest, w jakiej ta zabawa powinna przebiegać formule.

Zapraszam tedy do obejrzenie dwu wariantów takiej „kościelnej zabawy”.

Wariant A

https://www.youtube.com/watch?v=-voADFn0aow

Wariant B

https://www.youtube.com/watch?v=AbQwkMNnytw

A teraz oczekuję na Państwa komentarze.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)

Post Scriptum

Ktoś może powiedzieć, że czas wielkiego postu to nie pora na myślenie o zabawie. Owszem, ale czas Wielkiego Postu to również czas głębokiej refleksji. I dlatego właśnie teraz napisałem tę notkę.

Post Post Scriptum

Lektura komentarzy skłania mnie do sprecyzowania przekazu mojej notki, który jak widzę jest w niektórych przypadkach rozumiany opacznie.

Otóż przekaz mojej notki jest jednościeżkowy, czyli: zapobiegawczo krytykować konstruktywnie, powtarzam konstruktywnie PIS wytykając mu jego błędy w tym celu, by nie utracił zdobytej władzy, albo lepiej, aby dzisiejsza opozycja nie odbiła władzy, bo przecież Nowoczesna i Platforma Obywatelska to jedno i to samo.

A przesadne rozmodlenie PIS-u oraz zamawianie przez różnych lizusków niezliczonej ilości Mszy Świętych przy byle okazji, powtarzam przy byle okazji, celem przypodobania się rządzącym śmieszy i odstręcza ludzi młodych, bez których PIS władzy nie utrzyma. Bo prawda jest taka, że rząd i prezydent Duda muszą sobie sami poradzić, a jeśli nie dadzą rady to żadne modły nie pomogą.

A zauważyłem, że coraz więcej różnych klubów obywatelskich, a nawet stowarzyszeń naukowych zaczyna przebijać się ilością zamawianych Mszy Świętych w intencji rządzących, co już ociera się o groteskę.

I dlatego napisałem moją notkę, a nie jak niektórzy myślą w celu debatowania na tematy teologiczne i zagadnienia filozofii wiary katolickiej.

 

Zobacz galerię zdjęć:

"Kalwaria Tylmanowska" - ołtarz główny na szczycie wzgórza "Baszta", gdzie modlił się Karol Wojtyła
echo24
O mnie echo24

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik, bloger niezależny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (78)

Inne tematy w dziale Polityka